--- Izabella ---
Kolejna scena na ekranie a ja czułam drgawki. Stado pięknych mężczyzn właśnie zwierzęco zdobywało dwie delikatne kobiety. Nikt nie pytał nikt nie zastanawiał się, wszechobecny pot, rozkosz i amok u każdego z uczestników, i przede wszystkim one dwie. I właśnie one.. dwie filigranowe piękne dziewczyny spocone, z rozmazanym makijażem niczym chciwe kotki przeskakiwały pomiędzy mężczyznami, aż w końcu Panowie wyraźnie się zliżyli. Ustawili je na sobie na podłodze i kamerzysta pięknie ujął damskie 69. W tej jednej chwili pragnęłam być tam, patrzeć na pochwę tuż przy mnie, i kto wie może nawet skosztować? Filmy miały to do siebie że nabierałam coraz większej ochoty na eksperymenty, lub biały, lepki pyszny prysznic... ? Wizja klęczącej mnie, sprawiłą że moja cipka zaciskała się a puls przyspieszał kiedy nagle ekran telewizora zgasł, za nim światło i usłyszałam charakterystyczny pisk.
Dopiero po chwili kiedy moje oczy przyzwyczaiły się do ciemnego ekranu zamarłam. Moje ciało oblał pot, cipka zacisnęła się niczym bramy zamkowe i przełknęłam ślinę. Odwróciłam głowę i spojrzałysmy sobie w oczy. Myślałam że to jakieś resztki filmu, cokolwiek... ale kiedy nasze oczy się spotkały wiedziałam że tam stała. Piękna, dojrzała, tylko w figlarnie pociągniętym staniku i z ogórkiem... czemu ja o tym nie pomyślałam!
Prąd wrócił, telewizor mozolnie się uruchomił a ja ponownie usłyszałam jęki dochodzące z telewizora, ale moja uwaga skupiała się na na tym własnie ogórku i tym jak bardzo chciałam go skosztować.. ?
- Mogę spróbować? - wskazałam w amoku palcem owe warzywo
- W kuchni jest ... więcej? - powiedziała niepewnym ale miękkim głosem, a palce mojej lewej ręki wciąż bedące na cipce wróciły do delikatnych pieszczot.
Wydaje mi się że trwało to godziny ale prędzej były to sekundy lub minuty kiedy patrzyłyśmy na siebie
- Ale chce tego. - powiedziałam to a moje serce zakołatało. Poczułam jak wzrok mi ciemnieje a ja chyba mdleję ze stresu.
Ku mojemu zdziwieniu wyciągnęłam rękę i dotknęłam palcem jej brzucha. Był delikatnie spocony, aksamitny i pachnący, a ona? Powoli chwyciła ogórek pewniej i z lekkim jęknięciem zaczeła go wyjmowac. Obserwowałam jak wychodzi z niej i czułam się jakby wychodził ze mnie. Duży, twardy w pięknej różowej gumce otulający neirówną teksturę skórki warzywa. Kiedy wyszedł widziałam jak się zawachała po czym dała mi go do ręki. Czułam jaki jest gorący, dotyk pokazał mi że był mokry a zapach sprawił że obudziły się we mnie rządze jakich nie znałam. Było to coś nwoego, obcego, ale rozkosznego? Powoli zbliżyłam go do siebie i zaczełam oglądać, aż w końcu zbliżyłam do nosa i powąchałam. Zapach był silny, porażający i uzalezniający, na tyle że wyjęłam język i pragnęłam skosztować.
- Czekaj... - usłyszałam głos który zignorowałam i polizałam. lekko słony posmak z czymś co nie sposób opisać wypełnił moje usta
- Czemu?
- Nie wiem...
- Czy kogoś krzywdze?
- No nie...
- A Ty?
Milczała, ale widziałam że napięcie które rosło było nieubłagalne, i obje to wiedziałysmy. Chwyciłam ogórek lewą ręka a prawą klepnełam obok siebie. Obserwowałam jak patrzyła i walczyłą sama ze sobą, jednoczesnie widziałam krople które spływały po jej udach mieniace się w świetle.
- A oddasz mi go .. ? - zapytałą troche pewniej
- Nie. W kuchni jest... więcej?
Zachichotałam po czym wróciłąm do ogladania filmu i myślałam że już koniec i chciałam uciekac kiedy nagle usiadła obok mnie. Nasze uda zetkneły się a mnie przeszedł dreszcz. Widziałam jak otwiera gumkę i drżącymi rękoma zakłąda gumke, po czym włączyła kolejny film i oparła się stykajac się ze mną ramionami. Ucieczka nie wchodziłą w grę, ale nawet już nie myślałam o tym bo cała sytuacja była tak szalona i podneicająca że chciałam zobaczyć co będzie za chwilę. Tymczasem orgia na ekranie rozpędzała się a ja zobaczyłam jak ona zaczyna lizać i zwilżac zabawke po czym usłyszałam głośny jęk a jej nogi naparły na mnie. Czuąlm podniecenie i zrobiłam to samo. I nagle zaczełysmy obie się masturbować delikatnie pojękując. Szybko złapałyśmy wspólny rytm a kolejny orgazm nadszedł jeszcze szybciej. Obie byłyśmy podniecone do granic możliwości. Obie wiedziałysmy że przekroczyłsmy granice o któej się nie mówi a która powinnyśmy były znac. Wiedziałam że powinnam była uciec kiedy wygasł prąd, ale mimo to siedziałam tuż obok dyszącej pięknej kobiety, która położyła mi ręke na udzie.
- Teraz mi go oddasz? - powiedziała odwracając się do mnie
- Ale...
- Wet za wet słonko.
Chwyciła mojego ogórka dajac mi swojego i zaczeła go delikatnie wąchać i lizać i przyznam że nie wiedziałam co robić, sytuacja była zwariowana i podniecajaca więc patrząc na to co się dzieje ponownie zaczełam się nim masturbować, aż moj nadgarstek zawył z bólu. Oparłam się i obserwowałam jak ona robiła dokładnie to samo, i jakimś cudem moja głowa powędrowała na jej ramię. Wzdrygnęła się lecz nie odsunęła, co więcej keidy sporzałam zobaczyłam jak jej sutki stwardniały i rwały sie do....
No własnie do czego ?
Oblizałam wargi i delikatnie sie obniżyłam czując gorąc jej skóry i liznęłam jej sutek. Drgnęła bardzo mocno i jęknęła.
- przepraszam... - szybko sie odsunełam - nie wiem czemu...
- Zaskoczyłaś mnie.
- Przepraszam. - powtórzyłam czując strach i stres
- Po prostu, nie sądziłam że jeszcze kiedyś to zrobisz.
- Słucham? - nie rozumiałam
- No jeszcze raz, lecz w innym... hmm znaczeniu?
- Nie jesteś zła?
- Skądże! to było po prostu... no nie spodziewałam się że... no że ty że ja że to no... ale dzisiaj jes jakiś... taki dzień..
- Fakt... jakiś felerny....
- Tak... dziwny... pełen stresów..
- I napięć! - dodałam.
Odłożyłam ogórek na brzuch i wziełam głęboki wdech
- Mogę ich... dotknać? Jeszcz enigdy nie miałam okazji...
Widziałam jak walczyła sama ze sobą, lecz dosyć szybko wyprostowała się i gestem kazała zrobić mi to samo
- Kochanie.... ale to musi pozostac między nami! Rozumiesz?
- Mhmm
- Obiecaj! - wystawiła mały palec.
- Przysięgam. - zrobiłąm to samo, taki nasz rytuał.
Nastepnie chwyciła swój stanik i go zdjęła, po czym zdjęła mi koszulkę i obje wróciłśmy do poprzedniej pozycji. Pogłaskała mnie po głowie a ja powoli zjezdżałam niżej aż zobaczyłam go z bliska. piękny duży sutek, otoczony piękną piersią i gęsią skórką znajdujacą się wokół, jednakże wszystko sie zmieniło kiedy dotknęłam go językiem. Kolejne chwile były jak w amoku. Słyszałam jęki a moja dłoń powędrowała do mojej cipki. Szybko sama zaczełam jęczeć a każda kolejna sekunda była czyms więcej, aż wreszcie oderwałam się od niej i upadłam na jej nogi. Obserwowałam ją z dołu iw idziałam jak jej piękny bisut falował a ona patrzyła na mnie i głaskała mnie po głowie.
- to było... zaskakujące! - powiedziała
Podniosłam się i włączyłam kolejny film. Minęło pięć minut kiedy ponwonie zaczełyśmy się masturbować ale mój nadgarstek szybko znowu zawył z bólu więc przestałam i obserwowałam film i ją kiedy nagle jej lewa dłoń chwyciła mojego ogórka i pchnęła go aż do końca.
- AAAaaahh - warknełam
- za mocno? - zapytała
- Nieeeeee - westchnęłam
Poczułam jak rytmicznie zaczyna mnie nim masturbować robiąc to samo sobie i wiedziałam że nie brakowało mi wiele, lecz ona była wciaż daleko. Tym razem to ja dotknęłam jej podbrzusza i zaczełam pieścić. Obie jęczałyśmy już nie tak synchronicznie po kilku minutach a obraz mętniał aż nagle zacisnęła nogi i doszła, a chwilę później doszłam i ja.
Dysząc spojrzałyśmy na siebie tak jak wtedy gdy zgasł prąd i coś mną drgneło. wciąż z ogórkiem w cipce zbliżyłam się i pocałowałam ją dleikatnie w usta. Odskoczyła a ja naparłam na nią i straciłyśmy równowage i oparcie. Upadła na plecy a ja na nią. Kiedy sie podniosłam na czworaka moja głowa byłą tuż nad nią, ale nie czułam wielkiego oporu z jej strony, widziałam w jej oczach podneicenie, strach,a le i ciekawość...
- Nikt, ale to NIKT! Nie może się o tym dowiedzieć! - ponownie dodała odgarniając mi włosy i patrząc w oczy
- Wiem. - wtedy z mojej cipki wysunał się ogórek i spadł na jej podbrzusze. Deliaktnie jękneła i podskoczyła
- O tym.... też...
Zaśmiałyśmy się po czym powoli zaczełam sie obniżać, a moje serce zwariowało. Każdy kardiolog uznałby mnie za nienaturalny przypadek, ale miała to gdzieś. Coraz mniejsza odległośc aż w końcu nasze usta się spotkały. Delikatny pocałunek, a za nim kolejny mocniejszy, i trzeci kiedy poczułam że jej język szukał mojego. Chwila trwała a my całowałyśmy się jak te głupie. Zmieniłam pozycje i poczułam jak moja cipka dotknęła jej uda, i nie dała mi się odsunać, co więcej nagle ot ona przejęła inicjatywę. Pocałunki stały się łapczywe, a jej dłoń ścisneła mnie za pośladek wbijając paznokcie. Dopeiro wtedy się odkleiła, a ona wyprostowała noge i upadłam na nią kłądąc się na jej biust. Czułam jak mnie obejmuje i głaska.
Ponownie czas leciał a my trwałyśmy w bezruchu i jakiejś dziwnej satysfakcji wymieszanej z wyrzutami sumienia.
- To nie ejst właściwe. - przemówiła
- Wiem...
Ponowne milczenie trwało a tleewizor przełaczył się w tryb czuwania przez ten czas
- Wiem że to nie jest właściwe, jednak.. - powoli powiedziałam zmaykajac oczy
- jednak było mi dobrze.. to chcesz powiedzieć?
- Mhmm - cichutko dodałam a jej dłoń swobodnie głąskała mnie po głowie.
- Mi tez kochanie. - odpowiedziała po dłuższej chwili.
leżałysmy tak dłuższą chwilę wtulone w siebie a ja zastanawiałam się zapewne nad tym samym co ona, jednakże i na to rpzyszedł czas. Powoli się ppodniosłam i zobaczyłam że ona wciąż miała w sobie zabawkę.
- Mogę? - zapytałam kłądąc dłoń na jej udzie
- Córeczko... wiesz że nie powinnyśmy.
- Wiem - wziełam głeboki wdech - ale czy kogoś krzywdze tym co zrobiłyśmy?
Zapadło milczenie a ja chwyciłam jej ogórka i spojrzałam na nią.
- TO ABSOLUTNIE NIE MOŻE WYJŚĆ POZA TEN POKOJ! - powiedziała rozchylając bardziej nogi
- Wiem, ale nie odpowiedziałaś. - delikatnie docisnęłam ogórka który wszedłc entymetr głebije wywołujac u niej przeciągłe jęknięcie.
- Odpowiedź ?
- Mówisz że nie powinnysmy... ale czemu?
- Bo życie? Świat? Zasady??
- PIEPRZYĆ TO! Nikogo nie krzywdze, a wręcz przeciwnie!
Osunełam się i przyjęłam wygodną pozycje.
- W sumie masz racje... to między nami.. jest..
- Więc.... skoro nikogo nie krzywdzimy - powiedziałam
Powoli wyjęłam ogórka i rzuciłąm na podłogę. SPojrzałam jak jej zoczysta cipka nie zamykała się i jak w amoku wpatrywałam się w nią.
- Nasz mały sekret. - powiedziałam
- Nasz słodki mały sekret. - dodała
Nagle poczułam dłoć na głowie wbijającą się w moje włosy. Lekko je ścisnęła i poczułam ból i adrenaline.
- Jeszcze możemy zawrócić z tej ścieżki kochanie.... - powiedziała
- Nasz rozkoszny słodki mały sekret... od którego nie sposób odwrócić wzrok.
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
Dodaj komentarz