Instynkt (Braku) Kontroli V
Złość przyszła dopiero rano. Kiedy zmywałam z siebie pod gorącym prysznicem resztki wczorajszego upokorzenia i lepkiego nasienia, czułam, jak moja wrodzona duma powraca ze ...
Złość przyszła dopiero rano. Kiedy zmywałam z siebie pod gorącym prysznicem resztki wczorajszego upokorzenia i lepkiego nasienia, czułam, jak moja wrodzona duma powraca ze ...
Zosia i Rafał zeszli do kuchni. Powietrze pachniało świeżo parzoną kawą, tostami i czymś słodkim – chyba cynamonem. Mama Rafała stała przy blacie w fartuchu, właśnie ...
Kaśka Szkolny poniedziałek zaczął się niespodzianką przy wejściu: dwaj ponurzy faceci w uniformach agencji ochrony sprawdzali nasze identyfikatory, nie było natomiast ...
Poranek u Oli Ola obudziła się wcześniej, niż zazwyczaj. Przez chwilę leżała nieruchomo, z policzkiem na poduszce i z wrażeniem, że ciało nadal pamięta wszystkie ...
To moja skromna próba przeniesienia uniwersum „Nago(ść) w szkole” w realia polskiej rzeczywistości (alternatywnej? przyszłej?). Pomyślałem sobie: jak mogłoby ...
Natalia skinęła głową. — Dobrze. Przez kilka sekund siedziała nieruchomo, jakby samo rozpoczęcie następnego zdania było trudniejsze niż wszystko, co powiedziała ...
Tosia leżała w półmroku i nie mogła zasnąć. Zasnęła wieczorem dość szybko – zmęczona wszystkim, co wydarzyło się wcześniej – ale obudziła się punktualnie po ...
Avena otworzyła oczy powoli, jakby światło wpadające przez wąskie okno wieży było zbyt ostre nawet dla kogoś, kto dopiero co odzyskał świadomość. Powietrze w komnacie ...
Basia obudziła się z wyraźnym, natarczywym uczuciem na piersi. Język krążył wokół sutka, ssał, liżąc, czasem delikatnie przygryzał. Otworzyła oczy. Maks leżał na ...
Zosia obudziła się wtulona w ciepłą, twardą pierś Rafała. Było już jasno – miękkie, złote światło sączyło się przez półprzymknięte rolety i kładło się na ...
Aszara obudziła się powoli, gdy pierwsze bladoszare światło wpełzło do komnaty przez wąskie okienko pod stropem. Ciało miała ciężkie, mięśnie obolałe po wczorajszej ...
Zosia oświadczyła spokojnie, choć głos miała trochę nierówny: — Na początek dobrze byłoby przenieść się na górę. Nie wiadomo, kiedy wrócą rodzice. A jak zastaną ...