Tydzień minął, choć nie wiem kiedy. Funkcjonowałam jak na jakimś speedzie, siedziałam na wykłądach w milczeniu, w domu także w milczeniu, nie robiłam nic tylko raz po raz odtwarzałam materiały z pendrive i pograżałam się coraz głębiej w kręgu własnego upadku. Moja psychika powoli coraz bardziej się sypała, a ja nie potrafiłam nic na to poradzić. Każde zdjęcie, każdy film jedynie pogrążał mnie coraz bardziej. Nagle mój bolący tyłek po tamtej imprezie już stał się jasny, a ja byłam przerażona i kolejny raz kontrolnie się badałam. Zamiast trójki, na samych nagraniach było... więcej osób. Kiedy już myślałam że wracam do siebie, odkryłam ten pendrive i istnienie.... no właśnie.... tego....
" PING" - głośny dźwięk telefonu oderwał mnie od ekranu w który wgapiałam się ponownie od dłuższej chwili, a po chwili telefon się rozzdzwonił nieznanym numerem.
- Hal...
- CO TO MA KURWA BYĆ?
- Słucham? - odpowiedziałam bez emocji
- Jest piątek szmato! Masz pięc minut!
Rozłączył się a do mnie dotarło że to dziś. Wstałam i założyłam na siebie spodnie dresowe, i koszulke z krótkim rekawkiem, kapcie na nogi i ruszyłam przed siebie. Co mi zostało? Jedynie nadzieja że się mną znudzą, że może nie będzie aż tak źle, w koncu to tylko seks.. a pryznjamniej tak sobie wmawiałam i tak powiedzian mi na anonimowej infolini z porada psychologiczną.
Kiedy dotarłam odetchnełam z ulgą bo siedział po prostu w fotelu tak jak tydzień temu. Z jednej strony ulga a z drugiej trochę się nastawiłam już na coś więcej... może to tylko gra? Może to dziś się skończy?
- Na co czekasz? - usłyszałam męski władczy głos
Chłopak odwrócił się na tym jebanym krześle a ja uklęknełam i rozpięłam mu spodnie, po czym powoli je zdjęłam. Zjechał delikatnie na krawędź i rozszerzył nogi a ja zobaczyłam ponownie miękkiego penisa, i mimo odrazy i poniżenia zaczełam go lizać, a z każdą kolejną chwilą rósł az w końcu był gotów, więc zaczełam robić mu loda, właściwie to on szarpnął mnie za włosy i wcisnął na swojego kutasa.
Super... zostałam masturbatorem dla jakiegoś kutasa .. - pomyślałam, jednakże poczułam że pomimo wszystko po udzie pod spodniami cos zaczyna spływać. - DLACZEGO ?
Nagle rozległo się stukanie
- Wchodź ! - usłyszałam i zamarłam.
- O kurwa! Nie ściemniałeś! - usłyszałam inny męski głos a moje serce przyśpieszyło chyba trzykrotnie
- A gdzie reszta?
- Chyba nie będzie bo mają inne plany.
- A Tomek? Adrian?
- Trening.
- Paweł?
- Jego laska go gdzieś zabrała.
- Trdno, to najwyżej za tydzień.
- No ba!
Poczułam jak zacyzna drżeć i mocniej mnei dociskać, az nagle przycisnął mnie na tyle że poczułam jego penisa na migdałkach, i poczułam że się dusze kiedy doszedł, i dopiero po chwili mnie puścił i upadłam na ziemie łapiąc oddech.
- Bez jaj! - powiedział gośc
- Mówiłem Ci kretynie!
- Ile bierze?
- Bierze? Nic! - zaśmiał się
- Jak to?
- To zwykła tępa pizda która posłusznie wykonuje polecenia.
- Tak np. jakie?
- Spróbój?
Obaj spojrzeli na mnie
- Pizdo, pokaz cycki! - powiedział wysoki chłopak stojąc nade mną, zerknęłam na siedzącego obok i jego wredny uśmiech po czym chwyciłam koszulke
- Dobra przestań bo puszcze pawia... - odpowiedział aisedzący chwytając za energetyka
- Co masz na myśli?
- A widzisz żeby miała jakiekolwiek cycki pod koszulką? Zobaczysz będzie trauma!
- Serio.. musisz KRUWA?! - syknęłam siedząc na podłodze
Stojący chłopak kucnął i szarpnął mi mocno koszulkę w górę
- Faktycznie... wygląda jak Marcin bez koszulk
Obaj się zasmiali a ja poczułam łzy w oczach, upokorzenie w sobie i gigantyczna fale złości... a gdyby się na nich rzucić? Może wyprowadze ze dwa ciocy a co potem ? Może jak chwyce lampe to znokautuje jednego, ale... co dalej?
Chłopak wstał rozciągnął się i usmiechnął w taki sposób, który nie był przyjemny
- Dorba to zabieraj się za robote bo jestem umówiony na meczyk a z pełnymi jajami to sie nie da.
Powoli uklękłam przed nim i czekałam az zdejmie spodnie na co obaj odpowiedzieli śmiechem.
- No co kurwa tym razem!
- A co myslałaś? To dziwki mają zdejmowac ciuchy a nie klienci.
- Nie jestem dziwką!
- Jesteś, i doskonale o tym wiesz, a teraz wyczyścisz mojego kutasa grzecznie i wypijesz aż do ostatniej kropelki.
Chwiałam coś odpowiedzieć, ale powstryzmałam się i pociągnęłam jego spodnie.
- Jaja sobei robisz?
- A co nigdy nie widziałas fiuta po treningu?
- IDŹ SIĘ UMYĆ KURWA MAĆ!
- Co nagle Ci pot przeszkadza? Chyba że wolisz detergenty jak wtedy? - przełknełam sline
- Higiena to pdostawa! Wtedy byłam najebana!
- To da się zrobić.
Siedzący chłopak wstał i wyjął szklanke po czym nalał pół szklanki wódki z lodówki i mi podał.
- Pij, a potem do roboty.
- Pierdol się...! Nie chce !
- A mnei to nie obchodzi co ty chcesz czy nie, natomaist jak teraz nie będziesz posłuszna to wiesz co się stanie, więc droga wolna.
Zaledwie kilka sekund ponownie rozbiło mi głowę na małe kawałeczki... poddałam sie i wypiłam tą wódkę po czym zaczęłam lizac spoconego kutasa który wisiał przede mną. Zapach męskiego potu był mocny ale po kilkunastu minutach przestałam go czuć. Zamknęłam oczy i chciałam to już mieć jak najszybciej z głowy, ale kiedy przyśpieszyłam ruchy ręką, odsunął mnie i poczułam siarczysty cios na policzku.
- Ręką to ja se moge sam zwalić! Użyj do czegoś tej tępej głowy!
- Możesz przestać mnie obrażać?
- Bo co? Bo się poskarżysz komuś?
Wiedział że nie....
Wróciłąm do obciągania ale teraz robiłam to wolniej i tylko ustami, kiedy zobaczyłam jak rzuca telefon temu drugiemu
- Zrób mi fotki, kumple mi nie uwierza bez tego.
- NIE! - krzyknęłam odsuwając się, jakoś automatycznie.
- Nie? Już zapomniałaś?
- KURWA! Pamiętam! Nie musisz mi mówić ot ym co minute!
- To po chuj sie odzywasz w czymś co cie nie dotyczy!
- Jak kurwa nie dotyczy jak to ja tu ciągne ?
- No właśnie, rób swoje z od myślenia sa przeciez inni.
Obaj się zasmiali a ja poczułam ponowne poniżenie, i podniecenie... ? WTF!
Nie wiem co się ze mną dzieje ale zamknęłam oczy i po prostu dorpowadziłam to do końca, i chciałam uciec, przynajmniej do siebie i zamknąć się pod prysznicem, umyć zęby, zwymiotowac, zrobić sobie dobrze.... chwila co? O czym ja myśle ?
Nagle i on docisnał mnie a ja poczułam bardzo dużą salwę prosto do gardła, ale nauczona doświadczeniem rozluźniłam się i pozwoliłam temu spłynąć.
- O kurwa! - usłyszałam kolejny głos...
Otwarłam oczy i zobaczyłam dwóch chłopaków których kojarzyłam, obydwaj to kumpe, obydwaj nazywjaą się Bartek jeden to cwaniak od bitcoina, a drugi dealer trawki. Cwaniak był łysy a dealer miał z kolei długie włosy... cóż razem mieliby wszystko.
- Nie kłamałeś! - odezwał się dealer
- No.
- Serio można?
- Tak, dasz kilka i jest Twoja na kwadrans.
- CO PROSZE? - wtrąciłam
- Patrzcie odkurzacz ma głos.! - odezwał się stojący chłopak który pdociągnał spodnie
- BEZ TAKICH! CO TU SIE WYRABIA?
Zignorowali mnie....
Obserwowałam jak bartek daje na stoliku pięć skrętów po czym podchodzi do mnie i popchnął mnei na ziemie, jednym ruchem szarpiąc mi spodnie.
- CO TO MA KRUWA BYĆ?!
- No zapłąciłem i korzystam! - odezwał się ze śmiechem
- TO TAK NIE DZIAŁA!
- Nie? - odezwał się siedzący odpalając skręta
- NIE KURWA!
- No to śmiało możesz iść ale wiesz jakie będa konsekwencje... ?
FUCK... pomyślałam luzując nogi....
Bartek rozwarł je i od razy przyssał się do mojej cipki i o dziwo znał się na rzeczy, szybko zaczełam jęczec i poczułam przyjemnośc, i jako jedyny rozebrał mnie do końca i uznał że podoba mu się to co widzi, i jako jedyny dał mi orgazm i sprowokowałd elikatne jęki. Kiedy doszłam zdjął spodnie i położył sie na mnie wchodząc we mnie swoim o dziwo duzym kutasem az do konca
- Mm ... Gummmmma! - krzyknęłam pomiędzy jękami
- Nie lubie. - odpowiedział
- HUmmmm ... GUMA! - Krzyknęłam mocniej kiedy się oddalił i dał mi z liścia
- Mówie że nie lubie a przeciez każdy cie miał już bez to co ja gorszy?
SPojrzałam szeroko otwartymi oczami, a on pochylił się i szepnął
- Widziałem.
Wrócił do pieprzenia mnie ale w koncu sie znudził i się położył kaząc mi go dosiąśc co tez zorbiłam i powoli uprawiałam z nim seks, i nawet było mi dobrze kiedy poczułam cios na tyłku a potem dwie dłonia rozciągające moje pośladki i coś mokrego, szybko się odwróciłam ale bartek dealer mnie przytrzymał kiedy ten drugi bartek z uśmiechem i sztywnym kutasem klękał już za mną
- nie chce... - szepnęłam
- To tylko dupa! - powiedział bitcoinowy po czym bolesnie się we mnie wcisnął na ślinie
Bolało jak cholera... piersze kilkanascie ruchów spowodowało że płakałam i prosiłam żeby przestali, kolejne kilaknaście już było neutralne a po kiku minutach już pojękiwałam i odpływałam bo uczucie było rozrywająco-bolesno-przyjemno-rozkoszne. Nie wiem co się ze mną wtedy stało, ale chyba zemdlałam w pewnym momencie a dopeiro wyrwało mnie z cieności przeszycie i skurcz kiedy doszłam i wygięłam się na tyle że wyszedł ze mnie przeciągły krzyk rozkoszy, jeszcze nigdy tak nie doszłam. Kiedy już był po opadłąm na bartka i poczułam jak wypełnia mnie ciepło z jednej strony i Bitcoinowy bartek ze mnie wychodzi, a ppo chwili ciepło wlewa się we mnie z drugiej strony i drugi bartek zrzucił mnie dysząca na podłogę. Byłam spocona, ale ku mojemu zdziwieniu zadowolona i zerznięta na tyle że znowu czułam ból w podbrzuszu i tyłku ale.... było nawet fajnie?
- EJ KURWA ! - usłyszałam kiedy otwarłam oczy
Lokator pokoju kucnął i chwycił moja koszulke po czym wytarł sperme któa ze mnie wypłynęła na jego podłoge
- Nie zostawiaj syfu! A zresztą wypeirdalaj!
rzucił we mnie koszulką którą nie wiedzieć czemu założyłam, tak jak i spodnie które powoli wciągnełam na tyłek i na drżących nogach i w obliczu smiechu chłopaków powoli ruszyłam do domu.
- Twoja dola! - zatrzymał mnie i rzucił mi dwa skręty jeden z nich
- Dola?
- Każda kurwa dostaje mały procent. - znowu sie zaśmiali, ale to już nie miało znaczenia
Śmiech dochodził jeszcze daleko w korytarzu którym niezdarnie podażałam. Czułam jak moje spodnie kleją się do moich ud, czułam rozrywający ból w pdobrzuszu i tyłku, nadszarpnięte ścięgna i otarte kakaowe oczko, ale oprócz tego gdzieś tam jeszcze było podniecenie całą sytuacją.
Powoli doczłapałam do domu i poszłam prosto do łazienki. Położyłam dwa skręty na umywalkę i ubrania wrzuciłam prosto do pralki a sama wziełam bardzo długą kąpiel po której poszłam na kanape i siedziałam w milczeniu. Zrobili ze mnie kurwę, ale czy na pewno oni to zrobili? Czy może taka byłam, ale nie wiedziałam? Sama już się w tym gubiłam.
Ponownie usłyszałam dzwonek telefonu i informacje że zostałam zaproszona do "grafiku". Okazało się że ustalili sobie poza mną... grafik... na mnie...
Zamiast płakać, krzyczeć odłożyłam telefon, oparłam się i spojrzałam w dół na moją wciąż lekko czerwoną cipkę... mogłam walczyć is tawiac się i stracic przyszłość, albo ulec i być posłuszną i przetrwać... jakoś.
Obie ścieżki miały plusy i minusy, ale jeśłi chciałam utrzymac pozory to musiałam się zaadoptować.
Powoli odpaliłam skręta i zamknęłam oczy starając się pogodzić ze swoim marnym losem i konsekwencjami które do mnie przyszły.
Zgodnie z grafikiem który dla mnie zrobili w poniedziałek idę do tego sportowca przed zajęciami zrobić mu i jego kumplom loda, w piątek tam gdzie zawsze tez lody. We wtorek po południu ide do jednego i drugiego bartka na trójkąt, w środę mam zapisanego jakiegoś pawła, a czwartek na razie jest pust. Posłusznie wysłałam im mój grafik zajęć po czym odłożyłam telefon i odpaliłam drugiego skręta. Jeśli chce przetrwac musze coś wymyśleć ale najpierw nie mam innego wyjścia jak ulec. Dziwne jest jedynie to że jak zamknęłam oczy i o tym pomyślałam to poczułam to dziwne uczucie i zobaczyłam po chwili ta spływającą kroplę podneicenia... Czy to zaczyna mnie kręcić ?
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
1 komentarz
Fantazyjny999
Coraz fajniejsza historia ...fajnie opowiadasz .