Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Konsekwencje Aleksandry II

Dyskoteki mają to do siebie że ochrona i obsługa nad ranem ma już gdzieś czy ktoś idzie zalany, potargany, czy z cyckiem na wierzchu. Sama droga przebiegła w akompaniamencie szumów w głowie, ogromnego bólu i jeszcze większego strachu. Jak się znalazłam w mieszkaniu? Nie do końca to pamiętam... Jak na tak otępiony umysł to itak nie jest najgorzej. Mając wystarczająco kasy, mogłam mieszkać w mini mieszkaniu w akademiku, i w tym momencie dziękowałam rodzicom i ich gigantycznemu portfelowi.  

Problemy zaczeły się już przy wejściu do mieszkania, a konkretniej pod prysznicem, kiedy wróciło do mnie wraz z bólem to co miało miejsce, a ciepła woda spowodowała rozluźnienie na tyle że z mojej kobiecości jak i tylnego wejścia czułam jak coś wypływa. Kiedy kucnęłam i delikatnie nacisnełam bolące podbrzusze zobaczyłam jak wypływa ze mnie gęsta ciecz, ponownie zwymiotowałam a potem brałam prysznic, a za nim kolejny i następny i mimo ogromnego bólu byłam się już piąty raz szorując moje krocze jak pies u weterynarza. Improwizując na tyle na ile mogłam zrobiłam nawet lewatywe bo chciałam się tego pozbyć, bo tam nie powinno tego być, kiedy o tym myślałam czułam jak łzy płyną po moich policzkach bo wiedziałam jakie mogą być konsekwencje ale odrzucałam to zwłaszcza widząc że pojawiła się krew wraz z kolejnym dokłądnym myciem. Każda kolejna chwila i każda kolejna kropla wody i mydła, nie potrafiła wciąż zamaskować odoru łazienki z dyskoteki, a tym bardziej paskudnego męśkiego odoru który mi przypominał co mnie spotkało. Zdarzało mi się uprawiać seks w klubowej łazience, ale nigdy nie było to grupowe pastwienie się nade mną... Czy ja powinnam to zgłosić? Szybko wyparłam tą myśl bo zgłoszenie oznacza śledztwo, a śledztwo sprawi że dowie się o tym moja rodzina, a kiedy to się stanie to mnie skreślą, odrzucą niczym gad swój ogon... psycholog wielokrotnie mi mówił że w końcu szczęście się odwróci, ale nigdy nie przygotował mnie na TO!  Jeśli rodzina się dowie to po prostu będzie druga wyklęta córka, wciąż zostaną dwie siostry i dwaj bracia a tym dobrym świetle, ale jeśli mnie odetną od pieniędzy to moje marzenia o dyplomie mogę sobie wsadzić....

Jakby mi było mało....

Kolejne dni i tygodnie biegły tak samo, w ciągłym strachu i stresie, i z ciągłymi prysznicami, jakbym chciała zmyć z siebie tą hańbę i zgubić ta kotwicę która może mnie pogroążyć i odciąć od rodzinnej fortuny, ale to nie było najgorsze. Pomimo stosowania antykoncepcji, kiedy spuszcza się w tobie dwoje lub troje facetów zostaje wciąż strach i tak juz prawie meisiąc codziennie sikam na te cholerne testery. Kiedy otrzymałam wyniki pierwszych rozszerzonych badań krwi, zwlekałam tak długo aż dotarły wyniki z trzech kolejnych laboaltoriów, a ja siedziałam skulona w krześle bijąc się z myślami i starając się nie myślec o ryzyku, aż w końcu od dyskoteki minał miesiąć, i przyszedł ON, zwiastun dobrej wiaodmości, krwisto czerwony bolący jak cholera nagły atak okresowy. Zanim dobiegłam do łazienki zostawiłam za sobą plamę na krześle na którym wpatrywałam się w stos listów. Jednak stojąc pod prysznicem obserwowałam czeroną stróżkę spływającą powoli pomiędzy moimi stopami i poczułam ulgę i jakąś taką rosnącą radość. Kiedy delikatnie dotknęłam mojej szparki, nie czułam obrzydzenia a radość, a wśród łez szczęścia okazało się że chyba ponownie przypominam sobie że dotyk własnie tam nie jest niczym strasznym. Pełna chwilowej siły wróciłam do kuchni i otwarłam pierwszy list, a za nim kolejny i następny. Nie tracąc chwili ani tchu przeczytałam wszystkie siedemnaście listów, po czym oparłam się o oparcie i wypuściłam gigantyczną ilośc powietrza. Jakimś cudem ani nie zaszłam w ciąże, ani ta trójka nic mi nie zostawiła, no chyba trójka bo wspomnienia sprzed miesiąca stawały sie coraz bardziej mętne.

Tej nocy pierwszy raz po prostu spałam, a w kolejnych tygodniach skupiłam się na nauce, bo od tamtej felernej nocy, za dużo zawaliłam i byłam o włos od katastrofy i powtórki. Rowno dwa miesiące po wszystkim dostałam kolejnego okresu czyli to nie była ściema, a jeszcze tydzień później udało mi się wybronić i jakimś cudem zaliczyć wszystko z tak minimalna recerwą że srednica włosa to przy tej rezerwie cały fort. Wracając wczesnym popołudniem uznałam że chyba zasłużyłam na piwo, albo wino albo cokolwiek. Ku zdziwieniu mojemu i innych ponownie odmówiłam wyjścia na maisto, nie byłam an to gotowa ale ludzie nagle uznali że już nei ejstem tamta imprezową Aleksandra któa wyciąga drinki na imprezach... faktycznie to było.... no wiadoo jakie... Wróciwszy do pokoju pierwszy raz od dawna puściłam muzyke i przebrałam się w luźne wygodne spodenki i koszulke z kotem w czapeczce. Typowe nic nadzwyczajnego ale muzyka rozluźniła mnie i nawet wino które kupiłam ostatecznie okazało sie kojące dla mojej duszy i ciała. Ból dawno minął, stres ustał, i nagle zrobiło się zwyczajniej, ale jakoś jakby bardziej dorosłam?  Usiadłam na kanapie i zjechałąm przyjmując wygodną pozycje keidy poczułąm jak materiał spodenek wcinał się troche boleśnie a trochę inaczej w sam środek mojej ... no właśnie.  

Siedziałam tak w bezruchu po czym nie wierząc dotknęłam materiału na którym pojawiła się mokra plamka, szybko się poprawiłam i nagle spodnie był luźne ale coś wisiało w powietrzy. Dopiłam lampkę wina i wstałam dolac kolejną, ale zanim usiadłam znowu to poczułam, to dziwne uczucie o którym zaomniałam ponad dwa miesiące temu. Spodenki jakby same to zrouzmiały i rozplątane zaczeły opadać, a ja im nie przeszkadzałam, chwyciłam butelke naciągając się i wtedy się zsuneły, zrobiłam większy krok i usiadłam na kanapie kłądąc butelke obok  i wtedy to dostrzegłam. Moja cipka pulsowała i produkowała tyle wilgoci że krople po prostu ze mnie zaczynały kapać.  

- Jasna cholera - szepnełam kiedy się dotknęłam i delikatnie jęknełam

Nie wiedziałam czy powinnam dlatego wlałam w siebie kieliszek wina i odstawiłam go chcąc dolać ale przy kolejnym przeciągłym ruchu poczułam dziwną przyjemność... Wypiłam pozostałe 1/3 butelki na jeden raz i chciałam iśc pod prysznic się ostudzić, ale moje nogi nei miały siły... leżały rozłożone i... zapraszające? Wypuściłam butelke z ust, ale nie miałam odwagi iśc do łóżka, zajrzeć do pudełka któe kiedyś kochałam, a w zamian przyłożyłam chłodną szyjkę butelki do cipki i zaczełam deliaktnie nią pocierać. Przyjemnośc i ciepło rozlewało się powoli ale na tyle sprawnie że chwile później główka wślizgnęła się we mnie, w akompaniamencie przeciągłego jęku i nieznanego mi wcześniej, mlasknięcia.

- Ooo ... ale skąd tyle? - powiedziałam kiedy spojrzałam na wyjętą butelke, nigdy wcześniej tak się nie moczyłam z podneicenia soczkami, chyba że to kwestia.. czasu ?

Ponownie ją włożyłam delikatnie poruszając w obie strony

- Mhmhmmm - jęczałam coraz bardziej, i nawet nie wime kiedy sama ścisnęłam boleśnie sutek.

- TAKK! Mmmmm!  

Puściłam z trwogą butelke która upadła na ziemię i staneła  w pionie... zapraszająco.

- Japierdole co ja odwalam! nie powinnam... chyba - rzuciłam sama nie słuchając

Powoli wstałam i jak w jakimś automacie stanęłam nad butelką, przełykajac śline, czułam spływające krople pomiędzy moimi nogami, czułam jak koszulka uwiera mnie w sutki, a moje serce przyśpiesza, nogi drżą jakby igrały ze mną i z moją głowa i rozumem. NAgle zrobiło mi się gorąco i powoli zdjęłam koszulkę...  

- Na chwilę...  

Powiedziałam usprawiedliwiająco

- Tylko na moment

Dodałam powoli kucając i chwytając się kanapy

- Tylko raz szybciutko...

szepnełam kiedy poczułam że siadam na butelce która nie była wygodna, ale mimo wszystko przytrzymałam ją nogami i powoli zaczęłam poruszać biodrami wbijajac ją z każdym ruchem głębiej.

- Mmmmmm taakkk...

Jęknełam wiedząc że tego mi było trzeba, że tego mi brakowało, i czując ten niedosyt z tej główki któa owszem mnie drażniła ale nie czułam tej penetracji, jednakże w końcu doszłam nawet ze zwykłą butelką i powoli zaczełam opadać kiedy dotarła do miejsca o którego istnieniu zapomniałam, głęboko w moim podbrzuszu...  

Nagły strach i poczucie winy sprawiły że szybko wstałam wywracając butelke i pobiegłam pod zimny prysznic. Dopiero po prysznicu wróciłam i z trzeźwym umysłem spojrzałam na leżącą na podłodze butelke

- Ale jesteś głupia! Przecież każdy wali konia albo pociera zośke czy jak... przeciez to nic takiego...

Przekroczyłam butelke i położyłam się w ręczniku na łóżko bezwiednie odpalajac telewizor i przeskakując z programu na program, ale moja podświadomośc już wiedziała co się święci, po prostu ja jeszcze nie zrozumiałam, i tak po czterdziestu minutach klikania w "kolejny program" znlazł się... słabej jakości jakiś turecki czy innego dziwnego pochodzenia program gdzie na łóżku leżały kobiety... blondynka z lekką nadwagą, wyraźnie niska z dużym biustem, szczupła ruda , i wysoka brunetka. Wszystkie trzy miały zestaw słuchawkowy i wyraxnie z kimś rozmawiały, i wszystkie trzy miały rozłożone nogi i się masturbowały...

- O kurwa seks telefon TV! To jeszcze nie padło? - powiedziałam śmiejąc się, ale nie przełączyłam

Po pięciu minutach odsłoniłam ręcznik i moją ponownie mokrą szparkę. Przełnęłam głośno ślinę po czym  zaczełam ją deliaktnie dotykać. Było miło ale to wciąż za mało, ale nie poszłam po butelke. Oglądałam to porno w Tv i śmiałam się z siebie co ja robie jedncześnie  słuchając tych głosów i zastanawiałam sie czy one są zadowolone?  Wyglądały na zadowolone, ale kto to wie.... Wtedy brunetka i blondynka wyjęły nowe zabawki spod poduszkilezącej obok, zielony piękny odlew penisa i szklany.  

Zastygłam a po chwili sięgnęłam  do pudełka które lezało na ziemi od strony ściany i poczułam znany mi dobrze kształt. Powoli go wyjełam i dotknełam, zaczełam wręcz obracac i oglądac jak dziewcyzny w ekranie. Piękny brązowy odlew penisa z gigantycznymi jajami, taki który wypełniał mnie zawsze na 100% , mój ulubiony gadżet. Dziewczyny na ekranie zaczeły swoje lizać wiec i ja to zrobiłam, by po chwili przyłożyć go  do mojej szparki któa wydawała się ciaśniejsza niż zwykle, zwłaszcza kiedy go wcisnęłam. Gorąco i rozkosz rozlała się po moim ciele kiedy zaczełam nim poruszać  i robiło mi się dobrze kiedy zobaczyłam jak kamera zbliża się na rudą któa położyłą się na plecach i podwineła nogi po czym zaczęła się penetrować... Wyglądało... przyjemnie? Zrobiłam to opierając nogi o sąsiednią ściane i widziałam jak na tacy moją szparke po której już po chwili włożyłąm go ponownie... Każde dobijanie do końca drażniło ten punkt na samym koncu macicy ir ozpychało mnie do granic, nagle ten kolega był za duży a ja przyśpieszałam z każdą chwilą.

- AAAA ! KURWAA!! - krzyknęłam dostając drgawek

Doszłam... tak zajebiście mocno że nie wiedziałąm co się dzieje, ale wiedziałam że chce choc jeszcze chwilę, jeszcze moment co skonczyło się masturbacją i oglądaniem porno w TV do 4 rana i szescioma orgazmami po czym padłam z wycieńczenia.

Kolejne dni mijały już spokojniej, choć ponownie masturbowałam się kilka razy dziennie a te specjalne kanały TV na stałe zawitały na mojej liście ulubionych jak i w przeglądarce dokonała się zmiana, choć to nie byłą jedyna zmiana. Teraz lubiłam ... inaczej. Trochę mnei to dziwiło, a trochę nie ale potrzebowałam  ostrzejszej stymulacji... a przynjamniej tak mi się wydawało, choć moze to faza?  

W końcu jednak kiedy myślałam że wracam do normy, mój telefon wydał dźwięk wiadomości.  

- Jesteś na Akademiku ? - od nieznanego numeru
- Kto tam?
- Kurwa jesteś cyz nie?  
- A chuj Ci do tego! spierdalaj! - odpisałam
- W ryj chcesz szmato? Odpowiadaj a nie się stawiaj! - dostałam odpowiedź od razu.. WTF?
- Chyba pomyliłes numery! NARA! - już miałam zablokowac numer ale przyszło zdjęcie, moje z wykładów

Co tu się.. ? Moje serce zabiło mocniej a plecy oblał zimny pot

- Bardzo słaby żart! Kto tam, Kinga? Gosia? albo jakiś Kamil czy kto? ....
- Haha! Pokój 324, masz tu być za kwadrans.
- Co kurwa? Chyba żartujesz!
- Kwadrans szmato, albo będziesz żałowała do końca życia.

Po tej wiadomości dostałam zdjęcie, po nim kolejne i następne... A moje serce zatrzymało się w przełyku. To zdjęcia z tamtej nocy.... Jak leżę na brzuchu nieprzytomna i ktoś pokazuje znak pokoju a potem daje mi klapsa i mnie pieprzy, jak stoi wokół mnie kilku facetów z sztywnymi kutasami, jak mnie pieprzą....  

Szybko wstałam i poszłam na sam koniec połączonych budynków akademików. Wszystkie budynki po połączeniu miały inne oznaczenia ale ten bez literki miał tylko cyferki. Moj nu,er to być F610, najnowsza najbardziej droga i luksusowa cześc, a ta bez literek to akademiki te najtansze, grupowe...  

- Japierdole! KURWA KURWA KURWA! - mówiłąm pod nosem idąc i obserwowałam jak czas ucieka a kolejne wiaodmosci nei nadchodzą.

W końcu dotarłam i zapukałam... po cholere?

- Właź!  

Przy komputerze siedział chłopak który odwrócił się w moja strone, ani przystojny, ani brzydki taki nijaki z lekko długimi włosami, szczupł z lekką urodą wpadającą w chyba włocha?  

- CO TO MA KURWA BYĆ! - krzyknęłam
- Zamknij ryj! - powiedział
- O CHUJ CI CHODZI! TO JEST KURWA SZANTAŻ CZY CO? ! PÓJDE CHUU NA PSY!
- A śmiało, ciekawe co na to twoi starzy?  

Przyznam że zpaomniałam o tym.....

- O wiele Ci lepiej jak nie używasz tej głupiej mordy do krzyczenia
- O co w tymw szystkim chdozi... ?
- A jak myślisz?  
- Chcesz kasy?
- A po chuj mi kasa, ruchac mi się chce...
- Zapomnij.
- No to chyba musze udostepnić te wszystkie materiały ze smutku...
- Nie zrobisz tego! JAKIE WSZYSTKIE... ?  
- Zdjęcia, filmy... I takie tam cuda jak to

Kliknął na ikonke na ekranie i pojawił się filmik.... mój jak mówiłam jak się nazywam... i że mam bogatych starych... i kilka innych... epitetów z dupą na wierzchu i spermą we włosach bo w trakcie filmu ktoś przyszedł i wycierał kutasa we mnie....

- Ja jebie... SKASUJ TO!  
- Spoko zapas jest w chmurze!  
- KURWA! KASUJ TO!  
- BO CO! - wstał i okazał się wyższy ode mnei
- BO...
- Wiem psy.. ? Ale czy warto? Zrozum że to nie jest dyskusja ani transakcja.  
- PIERDOL SIĘ! - syknęłam
- Taki jest plan, a że mieszka niedaleko głupie piździsko to zamierzam skorzystać.

dopeiro teraz zrozumiałam że wpadłam w paszcze lwa, a raczej sidła kłusownika...

- Chyba śnisz!  Przybliżył się i pochylił do mnie, a ja instynktowni odsunęłam się aż oparłam od rzwi
- Nie złotko, nie śnie i zamierzam skrzystać bo mam imieniny a laska mnie wystawiła i musze gdzies opróźnić jaja, i będziesz grzecznie wykonywała polecenia to nie pójdzie to na pornhuba, do twoich bogatych religijnych starych, na uczelnie i chuj wie gdzie jeszcze. Wierz mi lub nie jeśli myślisz że nad tym panujesz to się grubo mylisz. - mówił takim donem że poczułam jak mięknął mi nogo i powoli zjeżdżam na ziemię...  
- kłamiesz..... - powiedziałam cicho
- Sama ocenisz jak się spiszesz pokaże Ci jak bardzo!

Powoli wstałam i zdjełam koszulkę i zaczełam ropzinac spodnie

- EJ chwila kurwa... cały nastrój padł... - powiedział siadając w fotelu
- TO KRUWA CO MAM ZROBIC!  
- Loda a nie pokazywac że cycki to chyba widziałas tylko na zdjęciu! Cycki se zrób ja jebie! Tępa pizda z ciebie...

Nie powiem... zabolało... ale rodzice nigdy sie nei zgodzą na sztucnzy biust a mnie nie stać....  

- kurwa... dobra ale ptoem to skasujesz!  
- nie czemu?
- Co prosze?
- Myśłe że jak co piątek bedziesz wpadac robic mi laske i okazyjnie dawac dupy to nie wysle tego nigdzie, a jak sie dzis spiszesz to dostaniesz kopie tego co mam, a wierz mi jestes sławna.
- CO DO CHUJA! ....
- Nie masz wyboru kotku a teraz choć tu na kolanka bo dawno się nie całowałem, chyba że chcesz to sobie idź, dorga wolna.
- TA... a ty to wyślesz i mnie udupisz...

Stałam tak przez zaledwie kilka chwil ale miałam wrażenie że mineła godzina. Powoli ruszyłam i usiadłam bokiem mu na kolanach po czym go pocałowałam. O dziwo dobrze całował, a po kilkunastu minutach kiedy już czułam jak ślina spływa mi w kącikach ust i po brodzie nawet zrobiło się znośnie. Myślałam o tym jak o romansie z kims z kim nie powinnam, jedyny plus to to że ładnie pachniał, a kiedy włożył mi ręke w majtki to było przyjemnie, ale wiedziałam że zbliza sie nieuchronne bo po chwili poczułam że robi się twardy, i w koncu mnie odepchnał.  

Delikatnie przetarłam  usta a on wstał i opuścił spodnie gdzie był na pół twardy kutas po czym ponownie usiadł na fotel i uśmiechnął się jakoś dziwnie....?

- zrobimy coś jeszcze!
- mhm.... niby co jeszcze
- Nagramy coś!
- Pojebało cie!  
- Świetna myśl czyż nie?
- Nigdy kurwa!
- No to nie nagramy a istniejące nagrania najwyraźniej zyskają nowych widzów...

japierdole...  

- Dobra...  
- Grzeczna dziewczynka.  
- KURWA! DOBRA! ów co mam robić! FUCK!  
- Myśłe że jak ci dam sygnał to radosnym głosem powiesz ze lubisz mleczko i przyszłas po swoja porcje potem miz robisz loda i spuszcze Ci sie na ryj i koszulke, ale nie zdjemuj jej bo wyglądasz ochydnie bez cycków...
- KURWA MUSISZ?  
- A czemu nie? W koncu z dziwkami nie trzeba się cackać - zasmiał się
- NIE JESTEM....!  

Wyjął telefon a ja wzięłam głęboki wdech i uderzyłam się dwa razy w twarz.. w co ja się do chuja wpakowałam! kurwa... konsekwencje... Chwile później zaczał nagrywać a ja się szczerzyć jak głupia!

" hej hej lubie mleczko i przyszłam... "

- STOP! KURWA postaraj się!  
- A niby jak co ?  
- Pomyśł sobie że masz wszystko do stracenia...
- PRzeciez kurwa mam... japierdole...
- kolejnej próby nie będzie.

Wdech i akcja.

" Mmmmmmmm jak ten czas leci! Cały dzień na uczelni więc teraz pora na mój ulubiony deser mleczny" - klasnęłam w dłonie po czym podskoczyłam do chłopaka i uklęknełam.
" Nie ma to jak świeże mleczko " - po czym zaczełam mu robić loda a kiedy zaczał dochodzić sam mi się z usty wyślizgnął i spuścił mi się na włosy, czoło, nos i usta oraz na koszulkę... kurwa a wolałam uniknąć syfu.

- No ujdzie jak na peirwszy raz. Uśmiechnij się i zrób serduszko albo buziaka ustami
- Pierwszy?  
- NO JUŻ! KUrwa nie mam całego dnia.

Zrobiłam dziubek a on fotki... jestem udupiona....

- A teraz wypeirdalaj się umyć!
- KURWA A co z umową?
- A co Ci nie przeszkadza nagle sperma na ryju? Ja jebie ale z ciebie tepe pizdzisko...
- KURDE TROCHE SZACUNKU MOŻE?
- Komu? Tobie? Wolne żarty! Z szmat się korzysta i wywala a nie zostawia na pamiątke!  

To znowu zabolało.... poszłam do łązienki i zmyłam tyle spermy ile mogłam po czym wróciłam do pokoju.

- No więc?  
- Łap. - rzucił mi pendrive
- Co to?
- To co chciałaś, a przynajmniej to co mam i udało mis ię zebrać.
- TO CO MASZ?  
- A co myślałas że inni cie nie nagrywali? HAHAHA GŁUPIA PIZDA HAHA!
- Wiesz co skończ... mam imie
- No i? liczy się to że masz coś do stracenia dlatego nastepnymr azem moim współlokatorom tez bedziesz ciągnąć
- Chyba żartujesz?
- Nie, i lepiej żeby byli zadowoleni, bo zawsze chcieliśmy pobawić się w bukkake ale takie suki które się godza na to są za drogie ....
- Ty.... - nie skonczyłam... bo i po co?  
- widzimy się z piątek! Papa i wypierdalaj!

Wyszłam it rzasnęłam drzwiami na tyle mocno że zatrzęsła się futryna... dosłownie pobiegłam do siebie, i peirwsze co to podpięłam pendrive od laptopa, i zobaczyłam folder z zdjęciami oraz filmami, i film podpisany " niespodzianka". ponownie przełknęłam śłinę i kliknęłam na niego przeklatkowując go jedynie na szybko bo to co zobaczyłam sprawiło że po rpostu siedziałam w bezruchu... myślałam ze tylko tamta stara trójka się we mnie spuszczała ale okazuje sie że prawda jest zupełnie inna, a te przebłski któe mam z tamtej nocy to jest zaledwie mała część tego co się tam stało...  

Chyba faktycznie jestem głupia, albo to jakiś syndrom wyparcia....

Dodaj komentarz