Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Ekstremum 9

--- Kaja ---

Kiedy nasze spojrzenie się spotkało, zobaczyłam tam ten charakterystyczny błysk. Weronika miała to do siebie, że kiedy coś sobie upatrzyła, to nie liczyło się dla niej nic, żadne zasady, żadne reguły. Brała to co chciała, dążąc do celu nawet po trupach. To właśnie ta cecha była piękna i przerażająca. Teraz widziałam ten błysk, i wiedziałam że ona pragnie Basi która nieopatrznie weszła na grząski teren i zamiast uciekać, brnie w to głębiej. Każda sekunda przybliżała nas do nieuchronnego finału, i wiedziałam że Weronika pragnie ją ujeździć. Właśnie tak mówiła o swoich... zabawkach. Każda z nas którą ujeździła, zawsze prosiła o więcej. To pojebane, lecz prawdziwe. Dlaczego? Ponieważ Weronika to jebana domina która wie jak sprawić rozkosz sobie i innym, i ponieważ ma specyficzne hobby. Uważa się za kowbojkę i chce każdego  ujeździć aż ten nie ma tchu po czym podnosi się i czeka aż ofiara leżąca pod nią ponownie otworzy usta u poprosi żeby ta kontynuowała i ponownie podduszała swoją wygoloną i pachnąca cipką.

Nagle ręka Weroniki zagłębiła się w spodnie Basi a ja wiedziałam przy kolejnym spojrzeniu że to wkrótce się stanie, ale czułam że i ja jej pragnęłam, zanim ona ją udomowi. Moment później nasze usta się spotkały a języki tańczyły w rozkosznym tańcu. Delikatne pojękiwania świadczyły że była coraz bliżej, a to oznaczało że Weronika jest coraz bliżej celu. Odkleiłam się, poprawiłam i spojrzałam w jej oczy zaparowane rozkoszą.  

- Piękna jesteś. - szepnęłam po czym pocałowałam ją w szyję.

Ponownie na nią spojrzałam i rozpięłam spodnie, powoli zsunęłam do kolan i chwyciłam ją za rękę. Polizałam palce i delikatnie naprowadziłam na swoje wejście które brutalnie ścisnęła. Syknęłam z rozkoszy i ponownie wbiłam się w jej usta czując jak Basia wciska we mnie kciuk. Nie pytałam, podciągnęłam jej koszulkę i lewa ręka ścisnęłam sutek w idealnym momencie bo Weronika odczytała i również przyśpieszyła dając Basi pierwszy orgazm. Zadrżała, zacisnęła wszystko co mogła i mocno wyprostowała się w mojej cipce.

Czułam rozkosz ale opadłam na  nogi delikatnie dysząc i obserwując Basię która dyszała jak po biegu, a Weronika? Wymownie wyjęła rękę i oblizała palec po czym podała kolejny Basi która zrobiła to samo, i wtedy mimowolnie wiedziałam że to jest ten moment. Otwarłam usta, i wystawiłam język, a pomruk Weroniki i jej trzeci palec w moich ustach potwierdził że siedziałyśmy w tym wszystkie. Chwilę później powoli zdjęłam koszulkę i stanik, a Weronika wstała i szarpnęła Basi za spodnie, powodując że opadła niżej i prawie na ziemie.

- A może i my przestaniemy je nosić? - usłyszałam nagle.
- Że majtki?
- Mhmm - śpiewająco dodała Weronika powoli zdejmując majtki i rzucając Basi na brzuch.
- Polecam... gdyby nie to to nie byłoby... tego. - dodała zdyszana Basia.
- Wiesz że może być coś jeszcze?
- A co ? - wiedziałam że jej nie odpuści.
- Pytanie czy faktycznie chcesz posmakować dojrzałej kobiety.  

Weronika spojrzała na nas i powoli rozpięła koszulę po czym odłożyła ja na bok, następnie zdjęła dla nas stanik. Jej duży biust swobodnie wisiał uwydatniając go aż za bardzo. Przełknęłam ślinę i zdjęłam spodenki, po czym pociągnęłam koszulkę  Basi.

- Chcę. - dodała Cicho Basia.
- Słucham? - wtrąciła Weronika.
- Chcę. - powiedziała już pełnym głosem.
- Nie słyszę! Powiedz to, nie walcz z tym!
- CHCĘ! - krzyknęła.
- KURWA CO CHCESZ! - teraz już wchodziła na teren dominy
- CHCĘ POSMAKOWAĆ DOJRZAŁEJ KOBIETY... PANI.
- Teraz możesz mi mówić na Ty.... Kaja. Mogłabyś?  

Basia spojrzała na mnie pytająco, a ja uśmiechnęłam się i dałam jej busiaka po czym rozebrałam do końca i pomogłam przejść na dywan.

- Zrelaksuj się słonko. - dodałam o czym pochyliłam się i pocałowałam ją w usta głęboko penetrując językiem.

Kiedy się odsunęłam obserwowałam jej smukłe ciało, małe bardzo sterczące cycki i szpiczaste sutki, i wiedziałam że cokolwiek zostawi mi Weronika, wezmę łapczywie. Dopiero wtedy zobaczyłam że ona sama została już tylko w majtkach które powoli zdjęła i stanęła nad Basią uśmiechając się szyderczo.

- Ręce rozszerz. Teraz już nie ma odwrotu kochanie. Cokolwiek sprawiło że dotarliśmy do tego punktu, i cokolwiek się stanie, wszystko ale to WSZYSTKO musi zostać między nami.
- to absolutnie nie może wyjść poza ten pokój - szepnęła Basia
- Słucham? - odpowiedziałam równocześnie z Werką
- To wtedy powiedziała moja siostra.
- To w sumie może, byle nie poza nasza trójkę, przynajmniej dopóki nie zdecyduje inaczej.

Chwilę później Weronika usiadła na twarzy Basi całkowicie odcinając jej powietrze własną cipką i ciałem. Jej cudowne masywne uda zablokowały ramiona i sprawiły że widziałam jak Basia wierzga jak ryba świeżo złowiona, a co na to Weronika? ruszała się wyraźnie masturbując Basią. To surrealistyczne zjawisko sprawiło że mimowolnie masturbowałam się równolegle z nią obserwując jak Basi powoli zaczyna brakować tchu, tylko po to żeby Weronika na chwilę uwolniła jej nos po czym znowu docisnęła swoją cipkę i tak rozkoszne tortury trwały w najlepsze a ja zahipnotyzowana podeszłam przed Weronikę i spojrzałam na nią czując że to co widzę to coś pięknego i zjebanego, po czym pocałowałam ją a ona odpowiedziała łapczywym pocałunkiem po którym chwyciła mnie za szyję i poddusiła. Równocześnie z momentem kiedy zaczynało mi ciemnieć w oczach poluzowała uścisk i mocno wbiła we mnie palce żeby przydusić ponownie i dać orgazm.  

- AAaaaa..... KURWAAAA....!  

Doszłam opadając na podłogę. Przypomniałam sobie czemu mnie to jara... kiedy ona siada i mogę na nią patrzeć tylko w górę, i widzę jej brodę i niezainteresowaną twarz i piękne duże piersi. Weronika była cholernie atrakcyjna.... i bardzo zepsuta.

- Wieczorem przyjdź do mnie do sypialni, oczywiście jeśli też tego chcesz. - gestem wskazała na Basię.
- Z przyjemnością. - odpowiedziałam dysząc i dochodząc do siebie, kiedy to połapałam się że Basia jakoś mniej się rusza.

Weronika natomiast niewzruszenie, powoli wstała. Basia wzięła głęboki wdech i widziałyśmy obie jak po policzkach spływają jej obficie łzy.  

- Starsi potrzebują więcej, ale dają tez więcej. Żeby być z kimś dojrzałym musisz pamiętać że oczekiwania są większe, a rozkosz również.

Powoli odsunęła się i ponownie zaczęła ją masturbować, by po chwili przestać i uderzyć jej otwarta ręką w pochwe powodując orgazm. Basia ponownie się zwinęła w konwulsjach przyjemności wymieszanej z kontrolowanym bólem.

- Czy już masz dość? - zapytała, a Basia w geście otwarła usta i wysunęła język.
- Jeszcze.... -  dodała sepleniąc delikatnie, powodując uśmiech na twarzy Weroniki.

To był ten moment kiedy ją ujeździła, nie trwało to długo ale teraz Basia była już jej, lub może nasza. Oblizałam sie i obserwowałam jak Weronika ponownie siada jej na twarzy ale teraz aktywnie masturbuje się jej twarzą, a ja? Zanurkowałam między jej nogi i łapczywie lizałam, lekko masturbując się. Kilka minut później Basia zaczęła drżeć i chyba znowu doszła, kolejne minuty później doszłam i ja, a wszystko w akompaniamencie pięknych dojrzałych jęków Weroniki która jako ostatnia doszła bardzo mokro wprost na bardzo czerwoną twarz Basi, po czym opadła na plecy  i wszystkie leżałyśmy tak w milczeniu. Został ostatni krok tego rytuału, a przynajmniej tak pomyślałam.

- chodźcie tu dziewczynki. - Usłyszałam nagle i obie podpełzłyśmy do lezącej na plecach Weroniki. Wszystkie zdyszane, spocone i bliższe niż kiedykolwiek.
- to było..... inne. - wtrąciła Basia
- W jaki sposób? - odpowiedziała Weronika
- Z jednej strony wspaniałe, a z drugiej myślałam że umieram.... ale chętnie to powtórzę... kiedyś.... może.... jakoś.... ewentualnie.

Weronika pochyliła się do Basi i spojrzała jej w oczy.

- Z rozkoszą, i więcej wiary w siebie. Jesteś piękna i seksowna, i jeśli kogokolwiek pragniesz to jest to do zrobienia bez problemu.

Leżałyśmy wtulone i rozmawiałyśmy przez kolejne kilka minut z Basią i planowałyśmy jak jej pomóc, po czym podniosłam się i uznałam że pora na finisz. Spojrzałam na nią wymownie i obie zniżyłyśmy się chwytając każda jedną pierś Weroniki i bawiąc sie nią chwile wzbudzając przyjemne pomruki. Wymownym wzrokiem pokazałam jej co ma robic i chwilę później obie ssałyśmy jej sutki. To była jedyna czynność w trakcie której Weronika nie dominowała, a dawała się zdominować. Kochała to tak jak dominację i uwielbiała kiedy ktoś to robił.

Dodaj komentarz