--- Kamil ---
OHHH FCUKK! - krzykneła kobieta na ekranie a ja zamknałem oczy i poczułem nadchodzącą falę.
Husteczki już czekały, drzwi zamknięte, film uruchomiony na pełny ekran a tam piękna milfka bardzo podobna do Kingi, a reszte robiła wyobraźnia. Powolna masturbacja i ściskanie pełnych jaj dawało mi wystarczająco rozkoszy choć pragnienie posiąścia jej to zupełnie inna.... historia.
OHHH! - kolejne jęki z ekranu
PIIIII - i zagłuszający pisk hamulców za oknem.
Szybko odwróciłem głowę i zobaczyłem podjeżdżający samochód pod dom sąsiadów. Szybko się przesiadłem i zobaczyłem jak wysiadła ONA. Piękna, dostojna w białej koszuli i spódniczce ze spzilkami...
- Co ja bym dał żeby cię zerżnąć.... - powiedziałem do siebie mocniej ściskając kutasa.
Kinga tymczasowo jeździła innym samochodem więc mogłem bez problemu wyłapywać jak wracała do domu bo to cholerstwo piszczało podczas hamowania, więc miałem kilka dni na nacieszenie się widokami...
- KAMILLLLL! - usłyszałem donośny głos własnej matki
- Słucham?
- Czemu nie odpowiadasz!
- Słuchawki!
- Dobra...
- Co się stało?
- Możesz skoczyć do sąsiadów oddać Kindze to naczynie żaroodporne? - Bingo pomyslałem kiedy mój plan zaczął się ruszać....
Kilka tygodni temu kiedy rodzice zaprosili kinge i roberta na kolacje, wyszło tak że byliśmy i my dzieciaki i po winku zaproponowałem im że odniose to naczynie " jutro" bo Kinga przyniosła zajebistą zapiekanke.... jeśli goruje dobrze i pieprzy się tak samo to pragnąłem jej tym bardziej....
- Dobra potem zaniose.
- KAMIL! TERAZ BO WIDZE KINGE NA PODJEŹDZIE!
w myslach zaczałem liczyć... cztery...pięć... musiałem wydać się znudzony i zajęty żeby nei wzbudzać podejrzeń, jednocześnie wciągnałem spodenki na tyłek i schowałem do kieszeni mój plan awaryjny,
- Doobra... - odkrzyknałem
Pięć sekund później byłem już na drodze z naczyniem w dłoni i zobaczyłem jak Kinga szuka czegoś w torebce pochylona do tyłu... jej wystający tyłek i wspomnienia sprawiły że po prostu nie wiedziaem co robic a namiot wrócił sam.
Kiedy się wyprostowała i uśmiechneła stres zjadł mnie w skeunde i namiot sie obniżył, ale wtedy zobaczyłem wystające ponczochy lekko rozerwane na nodze, i twarde sutki przebijające się spod niechlujnie zapiętej koszuli.... kurwa ona znowu się pieprzyła bo inaczej nie miałaby koszuli zapiętek na złe guziki i miałaby.... stanik.
- Dzien dobry. Mam Wasze naczynie
- O witaj Kamil! Już zpaomniałam o nim. - chwyciła pilot i klikneła w bramę która zaczeła się podnosić.
- Moja mama pamiętała... męczy mnie o to... - Kinga zachihotała usmiechając się dosyć.... inaczej
Brama podniosłą się na metr i rzuciłem okiem w głąb..... widziałem plecy, wilka z przygryzonym mieczemi... pośladki znikające w korytarzu... WTF ? brama się podniosła a mójnamiot wrócił na swoje miejsce. Dopiero teraz wzrokiem wróciłem na Kingę która zerkałą w telefon wciąż z tym... uśmieszkiem ? i nagle otworzył się bagażnik.
- Pomóc to wnieśc? - spojrzałem na sporo siatek z zakupami
- Byłoby miło. Znasz droge do spiżarki?
- Mhm. - co tu się wyrabia....
Kinga ponownie pochyliła się na tylne siedzenie, ale tym razem była tam coś długo a jej tyłek był.... na wyciagniecie ręki... kurwa było strzelić a nie teraz ..... no ....
Chwile później chwyciłą naczynie żaroodporne i przycisneła do swojego biustu uwydatniając ten ... dekold a ja zabrałem torby i ruszylismy przez garaż do środka.
- Cześc kochanie. - usłyszałem głos Pana roberta który coś grzebał w skrzynce narzedziowej na podłodze.
- O hej.
- Dzisiaj... szybciej?
- Niestety kontrakt nie wypalił.....
- To szkoda. Pomóc Ci?
- Już mam darmową siłę noszącą - wskazała smiejac się na mnei
- O dzień dobry Kamil! Dziękuje że pomagasz mojej żonie.
- Żaden problem.
- Dobra to ja uciekam do żelaznego bo musze kupić kilka drobiazgów.
- Podszedł, dał buziaka żonie po czym odjechał z piskiem opon.
W głowie miałem milion myśłi... ale co tu się stało ? Czy ja miałem już zwidy w związku z waleniem konia od rana... ?
Zakupy wnosiłem na kilka razy, ale dopiero na koniec zdecydowałem że pora to zrobić. Przy ostatniej rundce zatryzmałem się na tylnym siedzeniu gdzie była torba Kingi. PRzyglądałem jej się od lat, ale musiałem być wiarygodny. Rozsypałem zakupy i zaczałem je zbierać jednocześnie z kieszeni wyjałem lokalizator i super glue, odgiąłem plastik pod siedzeniem i pryzkleiłem go do karoserii. Zabieg trwał dwadzieścia sekund ale czułem się jak Tom Cruise albo nastolatek na komisariacie po kradziezy batonika.... FUCK. Obejrzałem się i nikogo nie było. Rozchyliłem jej torebkę i w środku leżał on.... piękny koronkowy biały stanik. Przełknałem śłine i go dotknąłem.... a pod nim wibrator.... ja jebie to.... Szybko się otrząsnąłem i kolejny lokalizator wcisnałem w ozdobną skórzaną sprzączkę torebki, pomiędzy materiał. Zadanie wykonane a ja konczyłem zbierać zakupy kiedy została ostatnia puszka pod siedzeniem. Kiedy tam zanurkowałem znalazłem cos co odmieniło mój dzień. Piękne czarne koronkowe majtki, mokre w kroku, i smierdzące seksem i spermą. Od razu miałem ponownie namiot. Przełknałem śłine i jendym ruchem schowałem zdobycz do kieszeni. Zamknąłem bagaznik , zabrałem torbe , torebke i zamknałem samochód. po czym ruszyłem do środka odstawiając ostatnia partię.
- To wszystko ? -sułyszałem głos Kingi która weszła do spiżarki
- Tak. Przyniosłem tez torebke i zamknałem samochód.
- Super dziękuję! - powiedziała po czym zapadła cisza
- Żaden problem. - powiedziałem ale pani Kinga nie ruszyła się tylko ponownie usmiechnęła. Szybko przemyslałem sytuacje i nie powinienem... wpaść ? a ona, zdjęła torebkę i rozchyliła, po czym odłożyła.
- Może czegoś się napijesz w ramach rekompensaty za pomoc?
- Na prawdę nie trzeba, to tylko mały drobiazg.
- Nie az tkai mały..... Kamil widze jak się na mnie patrzysz.
- Eee no jest Pani piękną kobietą... - zachihotała
- Tak i widze jak to na ciebie działa - sporjzała w dół
- .... przepraszam jeśli no coś - zaczałem się jąkać
- Spokojnie to normalne, zwłąszcza.... - chwyciła swój biust i podrzuciła, a ja przełknąłem ślinę gapiąc się.
sekunde później rozpięła guzik, po nim kolejny i nastepny.
- ale co pani...
- Widze ten głodny wzrok...
- Ale...
- Na plaży widzi mnie setki osób nago... nie mów że byś nie chciał zobaczyć? - rozpieła ostatni guzik i zobaczyłem jej piękny brzuch.
- No chciałbym....
- Chciałbyś? A wtedy na basenie na grillu u nas.. ?
Zaczerwieniłem się, a Kinga rozchyliła koszulę i ujrzałem jej cudowny biust. Patrzyłem jak zachipnotyzowany kiedy zbliżyła się do mnie.
- Możemy uznać że plażujemy....
Po czym delikatnie wsuneła mi rękę do kieszeni... KURWA MAJTKI!
- O... coś czułam że je znajdziesz...
- Ja... e....
- Razem z mężem czasem... zapominamy o nich.... - Kurwa już po mnie
Kinga wyjeła je, i poobracała po czym owinęła w dłoń i poczułem jak chwyciła mojego penisa przez spodnie i delikatnie ścisnęła ruszając palcami....
- Mmmmm......- jęknąłem a na spodniach pojawiła się mokra lepka plama....
Kinga odsuneła dłoń i złożyła majtki po czym wsunęła mi je do kieszeni.
- Niech to będzie nasz mały sekrecik. Nikt nie dowie się że doszedłeś, ani że ja przyjechałam w xle zapiętej koszuli. Co ty na to? A majtki.... możesz zatrzymac na pamiatkę, mam więcej.
kurde... kurde kurde KURWA! Ona chce mi zamknąć usta.... jak cos powiem to powie ze ją napastowałem i ejstem w dupie.... wie że widziałem za dużo ale teraz już poszło .... CHWILA!
- Tak ale...
- Ale... ?
- Chciałbym ... no je zobaczyć .... jeszcze chwilę... - wspomniałem kiedy kinga zapinała kolejny guzik.
Zaśmiała się i rozpięła po czym odsłoniła biust a ja kolejny raz żałowałem że nie mam jak nagrac tego co się dzieje... jak zachipnotyzowany podszedłem i delikatnie dotknąłem palcem sterczącego sutka.
- Mmmmm - jękneła ale nie protestowała kiedy dotknałem drugiego
- MMMMM - jękneła ponownie keidy delikatnie zaczałem pieścić jej sutki jednym palcem...
RAZ KOZIE ŚMIERĆ! pochyliłem sie i powoli polizałem jej sutka. Był twardy szpiczasty i smakował czyms słonym, ale mimo to jednym ruchem zassałem.
- Mmmhmmmm - jękneła przeciągle
jednak kilka sekund później poczułem rękę na ramieniu
- Robert by cię za to zabił. - zamarłem i dotarło do mnie że przesadziłem
- O kurwa.....
- Spokojnie... - pogłaskała mnie po głowie.
- Ja.. przepraszam... ale no jest pani cudowna... taka piękna... dojrzała... i nie mogłem..
- Już już. Nic się nie stało pzecież. To będzie nasza mała słodka tajemnica.
- Przepraszam ja...
- Oj już ja wiem swoje. - wymownie spojrzała na plame na moich spodenkach i ponowne wybrzuszenie.
Ponownie spaliłem buraka a Kinga chwyciła torbe i wyjęła stanik po czym mi go rzuciła.
- Tylko nie przesadź z zabawą wieczorem.
- Ja....
Zaśmiała się po czym wciąż z biustem na wierzchu wyszła do kuchni a ja poszedłem za nią zastanawiając sie co dalej...
- .... dziękuję ... - powiedziałem cicho patrząc na stanik
- przeciez juz go widziałeś.... w aucie ... - cholera ...
- ja no ....
- HAHA SERIO? Blefowałam!
Napięcie momentalnie się rozładowało.
- To ja już pójde...
- Dzięki za pomoc i miłą konwersację.
- A ... wpsominała pani o plaży....
- Już myślałam że nie zapytasz ! - powiedziała ze śmiechem
- czy mówiła pani... prawdę ?
- Tak, setki ludzi chodza do punktów naturystycznych.
- Rozumiem.
Nagły dźwięk telefonu przerwał rozmowę a ja zdecydowałem że czas na odwrót. Pożegnałem się gestem i ruszyłem w stronę wyjścia przez garaż, ale musiałem iśc inną drogą do drzwi gdzie nagle zobaczyłem przy ścianie lezące jasne spodenki...
- Chwila... ja je... znam!
Delikatnie kucnąłem i je chwyciłem i zamarłem.... były ciepłe i mokre w kroku.... spodenki Basi w których widziałem ją rano. Szybko zawinałem i wcisnąłem do drugiej kieszeni i pobiegłem do domu po drodze mijajac mamę i .... fck
- Co tam brat? - kurwa akurat teraz
- Nic, sory spiesze się mecz...
- Ejno.... to po meczu przyjdź mam sprawę...
- Mhmmm....
Spojrzałem do salonu i poczułem gniew.... Dlaczego Nikola musi być moją siostrą? Kurwa mać....! Nigdy jej tego nie wybacze.... Wysoka z pieknym ciałem, długimi włosami jasnymi oczami, zazwyczaj chodzi bez stanika po domu lub w bikini, notorycznie przebywa topless, a do tego jest super cżłowiekiem, inteligentna, wysprotowana i wale do jej zdjęc od lat... gdyby nie ten fakt ... KURWA!
Pobiegłem do siebie, zaryglowałem drzwi i wyjąłem fanty po czym rozebrałem się i ponownie zaczałem się masturbować patrząc ukradkime na dom sasiadów. Dziś stało się coś pojebanego ale miałem punkt zaczepienia! System działał, lokalizatory zostawione więc teraz znowu trzeba czasu!
Nagle zobaczyłem otwierajace się drzwi domu sąsiadów i .... Chwila moment w miniówce, adidasach i...... bluzie ?? wyszła... BASIA ? Na sto procent pod bluza nie było nic więcej bo kiedy sie pochyliła wydaje mi się że coś tam wisiało w charakterystyczny sposób. Szybko chwyciłem lornetkę i patrząc przyśpieszałem ruchów... a ona ? odwróciła się i pochyliła podnosząc paczkę i zobaczyłem te same nogi co... wtedy i ta bluza. Wilk z przygryzionym mieczem? Przyśpieszyłem ruchy ręką i dotarło do mnie że to mogła być ona...
TO MUSIAŁA BYC ONA!
Ahhh ... - doszedłem prosto na szybę....znowu...
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
Dodaj komentarz