Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Dług 2

Dług 2Nie zdążył zareagować gdy drzwi się zatrzasnęły dosłownie kilka cm przed twarzą.
Gdy tylko zamknęły się za nią drzwi, facet kazał się rozebrać. Została zupełnie naga. Skrzyżowała jedną rękę na piersiach a drugą na łonie. Słyszała wszystko co mówił do męża i przez myśl przemknęła tylko myśl aby jak najszybciej mu się znudziła. Po chwili stał i patrzył na nią bez specjalnego zainteresowania. Miała 185 cm wzrostu, normalną budowę ciała bez śladu cellulitu mimo swoich 48 lat i dość obfite piersi. Dłuższa chwilę otaksował ją wzrokiem, aby po chwili bez cienia jakiegokolwiek podniecenia stwierdzić, że chyba nie zrobił dobrego interesu biorąc ją do domu. 
Jednak skoro jesteś to bierz się do pracy, tam powiedział wskazując ręką jakieś drzwi masz ciuchy mopy, chemię i bierz się za sprzątanie salonu - MA BŁYSZCZEĆ ! - i nie odzywasz się bez zezwolenia.
Kobieta otwarła pomieszczenie, gdzie znalazła tylko jakieś stare ubrania zupełnie nie pasujące na nią. Założyła więc fartuch a za spódnicę posłużyła jej w miarę czysta szmata pochodząca pewnie z wysłużonej pościeli , na nogi założyła jakieś rozchodzone kapcie. Stwierdziła, że wygląda komicznie. jednak nie śmiała pytać i prosić o coś innego. Nie wiedziała co ma robić dokładnie, zabrała więc wszystko co jej się nasunęło aby pozbyć się ewentualnego kurzu. Gdy weszła niepewnie do salonu zobaczyła JEGo siedzącego z kawą w fotelu i przeglądającego coś w telefonie. Gdy spojrzał na nią wybuchnął śmiechem.
Pani magister ! czy raczej bezdomna  wyciągnięta z wysypiska śmieci ? 
No dobra chodź tutaj 
Podeszła do niego
Bliżej !
A teraz masz tu kartkę i spisz: wszystkie swoje wymiary
Magda posłusznie spełniła jego polecenie zastanawiając się co też chce kupić, bo przecież inaczej do czego byłyby mu to potrzebne ?
Wstał jednocześnie wymierzając jej mocne klepnięcie w tyłek.
Okna, podłogi kurze i ma błyszczeć jak wrócę - rzucił wychodząc i nie zwracając na nią więcej uwagi.
Wzieła się z za porządki, nie można powiedzieć, że dom był zaniedbany. Wszystko było czyste.
Nie zajęło jej to wiele czasu, umyła okna, podłogi i odkurzyła co się dało …była 11 gdy stwierdziła, że wszystko jest zrobione. Była głodna lecz nie odważyła się iść do lodówki i sprawdzić co jest w niej do zjedzenia. Skończyła salon i zabrała się za korytarz gdy go kończyła w drzwiach usłyszała zgrzyt klucza. To był On, wrócił i czujnie rozejrzał się po korytarzu a następnie salonie, zupełnie ignorując jej obecność.
Powiedzmy, że dałaś radę, szału niema ale czego można się spodziewać po takiej tępej dzidzie jak ty - zaśmiał się z swojego żartu - Teraz możesz iść do kuchni i coś zjeść tylko, żebym za pół godziny Cię tu zobaczył znowu.
Zrobiła co kazał głód był już dojmujący, kolacji prawie nie zjadła a na śniadanie przed wyjazdem nie miała ochoty. Teraz już była bardzo głodna. Zjadła co było pod ręką. Popiła wodą i do głowy napłynęły myśli co ją tu czeka ? Nie zapowiadało się dobrze, jednak jak uczciwie stwierdziła tragedii nie było. Pan bo tak go nazywała w myślach raczej ochoty na nią nie miał i chyba sam dokładnie nie wiedział co z nią zrobić. Była wyższa od niego, bardziej wykształcona i bardziej obyta. On sprawiał wrażenia kogoś granatem oderwanego od pługa który doszedł do pieniędzy. Popatrzyła na siebie i zobaczyła obraz nędzy i rozpaczy: stara bluzka jak wyciągnięta psu z gardła, poszwa zamiast spódnicy – jednym słowem tragedia. No ale jeśli chce mnie taką to będzie taką miał.  
Nie czekała aż minie czas który dal jej aby wróciła. Wstała i poszła do salonu On siedział w fotelu z drinkiem w ręce i telefonem. Stanęła przy drzwiach i czekała aż ja zauważy. Jego wzrok oderwał się kilka razy od telefonu i skierował na nią i wrócił do ekranu.  
No widzisz – na zdjęciach jako tako wyglądasz ale teraz tutaj obraz nędzy i rozpaczy zaśmiał się.
Magda stała bez słowa, pamiętała, że ma się nie odzywać nie pytana.
Ręce na kart i wyprostuj się – usłyszała.
Zrobiła to niemal automatycznie, jej biust stał się znacznie bardziej wydatny co przyciągneło jego wzrok.
Zdejmuj ten łach niech jeszcze raz popatrzę na Twoje cycki – zaśmiał się – sprawdzę czy zdjęcia nie kłamią.
Zrobiła to intensywnie myśląc skąd ma jej zdjęcia, Tak pewnie od męża przecież nie zażądał mnie w ciemno przyszło jej do głowy. Jednak musiał mu się spodobać. Mimo tej całej chorej sytuacji sprawiło jej to jakąś przyjemność. Ponownie założyła ręce na szyję i stała patrząc na niego. Wstał i zbliżył się do niej. Był o połowę głowy niższy, mimo tego, że była tylko w jakichś kapciach. Obszedł ją wkoło nie dotykając i usiadł ponownie chwytając za drinka.
No dobrze a kim jesteś z zawodu ?
- Nauczycielką
Świetnie ! Wykształcona kobieta, u mnie nie bedziesz nauczycielką ale będzisz się uczyć … sprzatać.  
Wylał resztę drinka na podłogę i wstając rzucił – do roboty !

(jeśli podoba Ci się to co piszę zostaw skromy komentarz)


Magdadool

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka i miłosne, użyła 994 słów i 5251 znaków, zaktualizowała 28 lip o 20:07.

Dodaj komentarz