W zatęchłej, obskurnej karczmie
Świeca zgasła, ale w ciemności wciąż dało się dostrzec zarysy – matowe odbicia wilgotnej skóry, zęby błyskające przy każdym charkocie, zgrzyt pazurów o kamień ...
Świeca zgasła, ale w ciemności wciąż dało się dostrzec zarysy – matowe odbicia wilgotnej skóry, zęby błyskające przy każdym charkocie, zgrzyt pazurów o kamień ...
Okres Bożego Narodzenia i Sylwestra to szczególny czas w roku. Zawsze inaczej patrzy się na innych. Jest milej, weselej i serdeczniej. Czerpiemy radość nie tyle z dostawania ...
Gdy wszedłem do domu była prawie trzecia rano, było cicho i spokojnie właśnie tak jak lubię. Przystanąłem i wziąłem kilka głębokich oddechów. Dom pachniał ...
Justyna Trauma zostawia ślad nie tylko w pamięci, ale też w sposobie, w jaki postrzegamy świat. Może sprawić, że codzienne sytuacje stają się zagrożeniem, że zaufanie ...
Dlaczego napisałem to opowiadanie? Nie wiem może chciałem pokazać że miłość zwycięży wszystkie przeszkody ? Dorota w czerwcu skończy 82 lata ,jest w złym stanie ,rok ...
Czerwiec 1988 Pół roku spędziłem w szpitalu i sanatorium w Otwocku, wypuścili mnie w piątek 27 maja, przyjechała samochodem Dorota z Patrycją , nie pchałem się za ...
Dochodziła 7 rano. Po kilku minutach odpoczynku poszedłem się umyć. Prysznic był bardzo szybki, ale myśli w głowie grzały się jak szalone. Co się właściwie stało tej ...
Marta wciąż drżała, kolana jej się uginały, a sznury wrzynały się w nadgarstki za każdym razem, gdy próbowała złapać oddech. Lepka, gorąca sperma trolla ściekała ...
Velma poczuła, że kamienna posadzka pod dłońmi jest zimniejsza, niż powinna... Powietrze w korytarzu cuchnęło siarką i czymś jeszcze – czymś zwierzęcym, ciężkim ...
W małym mieszkaniu na obrzeżach wioski pachniało kawą, starym drewnem i perfumami o zapachu wanilii z nutą piżma. Marta spotykała się od tygodnia z Romanem – ...
…bezceremonialnie podciągnął mi spódnicę. Materiał sunął po udach z cichym, suchym szelestem. Zimne powietrze sali uderzyło w odsłoniętą skórę kontrastem, który ...
Jego dłonie wpięły się w moje biodra z taką siłą, że aż poczułam lekkie pieczenie na skórze. Stałam oparta o blat kuchenny, jedna noga uniesiona wysoko, oparta o jego ...
(tu znów oczywiście wiele powstało razem...) Marta patrzyła chłopcu prosto w oczy. - Wiesz, że oni tu zawsze nazywali mnie “cnotka-niewydymka”, że miałam nienaganną ...
Upał już nieco zelżał tego popołudnia nad Castilla, dzielnicą Tangeru położonej we wschodniej części miasta. dochodziła siedemnasta. Raszida odrzuciła kaskadę ...
Minęły trzy miesiące od tamtego wieczoru, który wciąż nosiłam pod powiekami jak świetlisty znak. Spotykałyśmy się regularnie czasem w gronie znajomych, czasem tylko we ...