OLIWIA i FILIP cz. 4
KLASA II LO, POCZĄTEK KWIETNIA Oliwia Wieczorem Filip nie odebrał ode mnie telefonu, nie odpowiedział też na wiadomości. Trochę się zdziwiłam, byłam jednak tak padnięta ...
KLASA II LO, POCZĄTEK KWIETNIA Oliwia Wieczorem Filip nie odebrał ode mnie telefonu, nie odpowiedział też na wiadomości. Trochę się zdziwiłam, byłam jednak tak padnięta ...
--- Kaja --- Kiedy nasze spojrzenie się spotkało, zobaczyłam tam ten charakterystyczny błysk. Weronika miała to do siebie, że kiedy coś sobie upatrzyła, to nie liczyło ...
KLASA II LO, LUTY Oliwia - Siostra, nadal lubisz pizzę? - Jasne, a co? - Twój koleś też lubi? Rozzłościł mnie tym „kolesiem”. - On ma imię, więc go używaj! - No ...
Minęło kilka miesięcy, a jesienno-zimowa szaruga na dobre ustąpiła miejsca chłodnym, deszczowym wieczorom. Wspólne życie pod jednym dachem po tamtej pamiętnej nocy w domu ...
Obudziła się i chciałaby udać, że nic się nie stało. Przecież nie raz tak robili. Złamane obietnice, poranione dusze a później kolejny dzień, kolejny wschód słońca ...
Czy można będąc w związku czuć się samotnym ? do tej pory uważała, że nie. Bo przecież miała wszystko. Miłość o którą tak długo walczyła, pracę którą lubiła ...
Kolejne miesiące mijały nam w aurze niesamowitego, głębokiego szczęścia. Nasz romans zyskał pewną bezpieczną, intymną rutynę, a każde kolejne zbliżenie tylko ...
Przypominam: 1/ Podobieństwo imion głównych bohaterów do sagi autorstwa George’a Bidwella jest nieprzypadkowe 2/ Ewentualne podobieństwo bohaterów i szkół do osób i ...
Nie zdążył zareagować gdy drzwi się zatrzasnęły dosłownie kilka cm przed twarzą. Gdy tylko zamknęły się za nią drzwi, facet kazał się rozebrać. Została zupełnie ...
Tytułem wstępu: 1/ To mój debiut w kategoriach „Miłość / szkoła”; ma być inaczej i poważniej niż w cyklu o Maćku, i do tego eksperymentalnie: bardziej dialogowo ...
CZĘŚĆ I — PRZYJAZD Gdy Marta po latach otworzyła zeszyt oprawiony w wypłowiałe płótno, z kartek uniósł się zapach kurzu, lawendy i czegoś jeszcze: dalekiego ...
Październikowe, niedzielne popołudnie miało w sobie ten specyficzny, leniwy chłód, który wręcz zmuszał do zaszycia się w czterech ścianach. Dom, od czasu naszego powrotu ...
Klucz stuknął o marmurowy blat, a dźwięk ten odbił się echem w sterylnie czystym przedpokoju. W lustrze mignęła mi sylwetka, różowa koszula bez rękawów wciąż ...
Letni sobotni wieczór miał w sobie coś lekkiego i odurzającego. Powietrze było ciepłe, pachniało grillowanym jedzeniem z ogródków i kwiatami, które zakwitały wzdłuż ...
Zapatrzony w załzawione deszczem okno stoisz nieruchomy. Twoja obecność jest niemal niewidoczna. To niezwykłe i niepasujące do ciebie. Zawsze brałeś przestrzeń w ...