Kuba miał dziewiętnaście lat i od kilku miesięcy żył w swoim własnym, sekretnym świecie. Mieszkał z matką Anną i starszą siostrą Olą. Anna, czterdziestodwuletnia, zadbana kobieta o pełnych kształtach, nosiła codzienne bawełniane majtki, które po całym dniu w biurze pachniały dojrzałą cipką i lekką, kwaśną drachą. Ola, dwudziestojednoletnia studentka, wolała stringi – po dniu na uczelni pachniały młodszą, słodką cipką i delikatnym siusiem.
Kuba zaczął od kradzieży majtek. Wyjmował je z kosza na pranie, przyciskał nos głęboko w kroczek i wdychał zapach tak mocno, jakby chciał go zatrzymać na zawsze. Najbardziej lubił majtki mamy z wyraźną, żółtawą plamą drachy i stringi Oli z wilgotnym śladem cipki.
Z czasem to mu nie wystarczało. Zaczął zakradać się do ich sypialni, gdy spały. Najpierw tylko patrzył, potem delikatnie dotykał. Dłoń sunęła po udach, po tyłku, palce muskały cipkę przez cienki materiał majtek. Anna spała na brzuchu – jej miękkie, pełne pośladki idealnie wypełniały dłoń. Ola spała na boku – stringi wbijały się głęboko między wargi.
Pewnej nocy, po imprezie, był pijany. Wszedł do pokoju Oli. Siostra spała na plecach, kołdra zrzucona. Kuba wyjął kutasa i przyłożył żołądź do jej lekko rozchylonych ust. W tym momencie Ola poruszyła się przez sen.
– Kuba…? Co ty robisz…? – wymamrotała sennie.
– Nic… sprawdzałem, czy wszystko w porządku – wyszeptał spanikowany i uciekł.
Na szczęście była zbyt senna, żeby zrozumieć.
Anna zauważyła znikające majtki. Nie powiedziała nic Oli. Zamiast tego schowała stary telefon w łazience i włączyła nagrywanie.
Następnego ranka obejrzała materiał. Zobaczyła, jak syn wącha jej majtki z wyraźną drachą, a potem stringi Oli. Nie zareagowała od razu.
Kilka dni później wszystko wybuchło.
Ola wróciła z uczelni i poszła do łazienki zmienić tampon. Drzwi zostawiła uchylone. Kuba zakradł się i otworzył kosz. Wyjął jasnoniebieskie majtki mamy – jeszcze ciepłe, z dużą, żółtą plamą drachy po całym dniu.
Przycisnął je do twarzy i zaciągnął się głęboko.
– Oooch… mamo… tak mocno pachniesz dzisiaj… ta dracha… uwielbiam…
W tym momencie Ola, która właśnie wyjmowała zużyty tampon, zamarła.
– Kuba?! Co ty, kurwa, robisz?!
Kuba poderwał głowę, majtki wciąż przy nosie.
– Ola… to nie tak…
W drzwiach stanęła Anna.
– No… w końcu się wydało – powiedziała spokojnie. – Widziałam cię na nagraniu. Wąchałeś moje majtki z drachą i stringi Oli. Ale nie wiedziałam, że chodzisz też do naszych pokoi w nocy.
Ola spojrzała na brata z niedowierzaniem.
– Ty mnie macałeś po cipce, kiedy spałam?! I chciałeś mi wsadzić kutasa do ust?!
Anna westchnęła.
– Kuba, jutro zakładamy dodatkowe kamery. W łazience, w moim pokoju i w pokoju Oli. Koniec z tajemnicami.
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
1 komentarz
Koń trojański
Popraw tytuł: "Tajemnice kosza na pranie".