Zakazane Pragnienia V: Morze Wolności
Trójmiasto przywitało nas idealną, lipcową pogodą, gęste, rozgrzane powietrze pachniało solą i obietnicą czegoś zupełnie nowego. Ten wyjazd miał być wyjątkowy z ...
Trójmiasto przywitało nas idealną, lipcową pogodą, gęste, rozgrzane powietrze pachniało solą i obietnicą czegoś zupełnie nowego. Ten wyjazd miał być wyjątkowy z ...
Siedziałam w tej sali od godziny. Czułam się jak idiotka. Profesorek oczywiście musiał mnie przetrzymać po zajęciach, bo niby nie ogarniam układu nerwowego. Ściemniał ...
Siedziałam na kanapie w swoim salonie, obserwując, jak promienie słońca odbijają się od ścian, ale myśli krążyły mi wokół jednego, konkretnego punktu na mapie. Mam na ...
Minęło kilka miesięcy, a jesienno-zimowa szaruga na dobre ustąpiła miejsca chłodnym, deszczowym wieczorom. Wspólne życie pod jednym dachem po tamtej pamiętnej nocy w domu ...
Kolejne miesiące mijały nam w aurze niesamowitego, głębokiego szczęścia. Nasz romans zyskał pewną bezpieczną, intymną rutynę, a każde kolejne zbliżenie tylko ...
Kajetan 43 letni w pełni zdrowy mężczyzna dobrze zbudowany mial awaryjną sytuacjie I musiał na czas remontu nocować po za domem , jogo przyjaciele Olek i Anka zgodzili się ...
Cienkie ściany w bloku z wielkiej płyty nie zostawiały wiele miejsca na tajemnice, a Beata, mimo swoich czterdziestu pięciu lat, wciąż miała uszy wyczulone na szczególne ...
Październikowe, niedzielne popołudnie miało w sobie ten specyficzny, leniwy chłód, który wręcz zmuszał do zaszycia się w czterech ścianach. Dom, od czasu naszego powrotu ...
Klucz stuknął o marmurowy blat, a dźwięk ten odbił się echem w sterylnie czystym przedpokoju. W lustrze mignęła mi sylwetka, różowa koszula bez rękawów wciąż ...
Letni sobotni wieczór miał w sobie coś lekkiego i odurzającego. Powietrze było ciepłe, pachniało grillowanym jedzeniem z ogródków i kwiatami, które zakwitały wzdłuż ...
Siedziałam w fotelu przy drzwiach balkonowych, wtulona w miękkie oparcie, bosa, w samej bieliźnie, szary koronkowy stanik i figi do kompletu. Za szybą leniwie świtał ...
Obudziłam się znowu pierwsza. Światło poranka, ciche i mleczne, zaglądało przez uchylone zasłony, tańcząc na naszych ciałach ciepłym oddechem dnia. Karina spała ...