Fantasy

  • Nowy Świat Czarownic, cz. 35

    Korzystając z ogólnego zamieszania, bez trudu przemknął się do swojej komnaty. Triumfujący obrońcy forteczki nie zwracali na chłopaka uwagi i zdawali się nie pamiętać o jego istnieniu. Wyglądając przez okno, widział wykrzykujących gromko i wymachujących orężem barbarzyńców, którzy zgromadzili się na ocalałych fragmentach wałów oraz przy wyłomach. Chyba niezbyt często odnosili podobne zw...

  • Pan i niewolnica (one shot)

    Jeździec wstrzymał rozhukanego konia, którego podkute kopyta zadźwięczały ostro na bruku. Postawny mężczyzna, o ostrych, lecz szlachetnych rysach twarzy zeskoczył z siodła i nie zważając na kłaniających mu się w pas ludzi, pognał do niewielkiego zameczku. Gdyby mógł, pewnie wjechałby do środka na koniu. Grzmiąc ciężkimi butami do jazdy konnej, podążał kolejnymi korytarzami, aż w końcu do...

  • Deszcz ciemnych gwiazd

    Świat Widzących znajdował się ponad najwyższymi warstwami chmur, należącymi do Ziemia. Wstępu strzegły potężne bramy z białego marmuru, o złotych prętach wywijanych na kształt hamirackich liter 'W' (od 'weile', witaj) i 'D' ('dagme', żegnaj). Uczciwie rzecz biorąc, bramy były w wypadku Hadesy Hamirat zbędne. Stanowiły jedynie symbol. Nie istniał ni...

  • Deszcz ciemnych gwiazd #17

    Ogarniała pustym wzrokiem komnatę, którą zwykła dzielić… Ciągle nie zdobywała się, by wypowiedzieć Jego imię. Jakby to mogło cokolwiek zmienić. -Wszystko zostało takie samo...Nie byłam pewna, czy… - Tiana także miała problem dokończyć niektóre zdania. Pojedyncze łzy spłynęły labiryntami zmarszczek, ukazując całemu światu, krwawiącą duszę starej kobiety. -Tak jest dobrze. On… On ni...

  • Nowy Świat Czarownic, cz. 34

    Marta okazała mu nadspodziewanie wiele sympatii, oprócz zupełnie przyzwoitego ubrania przynosząc śniadanie. Niezbyt wyszukane, ale pożywne. A w trakcie wyprawy i tak jadał głównie potrawy z ogólnej, żołnierskiej kuchni. - Czy to księżniczka Aurora kazała to podać? - Księżniczka? No, w taki sposób nikt jej tutaj nie nazywa. Widać, że pochodzisz z obcych stron. Tam u was, to pewnie sa...

  • Studnia - 08

    Kipiał z wściekłości. Jego szaleństwo promieniowało z niego tak bardzo, że Rycerze schodzili mu z drogi o nic nie pytając. Ubranie miał brudne od pyłu, ciało spocone po konnej jeździe w pełnym słońcu, a włosy skołtunione przez wiatr. Ciężkie buty twardo stąpały po posadzce, a każdy krok niósł się echem jak zły omen. Czyste bruzdy wyżłobione na umorusanej twarzy były dowodem odczuwaneg...

  • Nowy Świat Czarownic, cz. 36

    Oczywiście, nie potrafił oprzeć się zabiegom Aurory, niech mu Dobra Bogini i Berenika wybaczą. Gdy tylko zapalił płomień, co przyszło mu bez najmniejszego trudu, ujrzał jak dziewczyna wdzięcznym ruchem rozwiązuje pasek i zrzuca tunikę. Przywarła do chłopaka, objęła ramionami, pocałowała. Gdy oddał pocałunek, rozpuściła włosy, które opadły na twarz Marcusa, oszałamiając zapachem. Nie był...

  • Deszcz ciemnych gwiazd #12

    TERAŹNIEJSZOŚĆ Ostry ból rzucił Hardine na ziemię. Głowa jej, dosłownie, pękała. Oczywiście, spodziewała się zemsty ze strony Mewrysa, jednak była zaskoczona rozmiarem odczuwanego cierpienia. Widzący pochylał się nad nią, wypalając spojrzeniem dziury w mózgu Hardine. -Jestem tobą bardzo rozczarowany. - powiedział, unosząc jej twarz za podbródek. - Patrz, co narobiłaś… Patrz! Posłu...

  • Deszcz ciemnych gwiazd #7

    Mewrys przyglądał się Hardine z troską. Był przy niej, chociaż chwilowo jedynie jako projekcja jej umysłu. Wspólny Blask połączył ich mocniej niż oczekiwał. Wyzwolił w nich coś na kształt współodczuwania. Dziewczyna przebudziła się wyraźnie zamroczona wczorajszą dawką alkoholu. -Witaj Hardine. - powiedział spokojnie. - Ciężka noc, co? Milczała wpatrując się w niego tymi swoimi oczami ...

  • Deszcz ciemnych gwiazd #18

    Stołek Arcymistrza nie był ani trochę wygodny. Mewrys umierał z nudów, słuchając raportu. W palcach obracał złotego robaczka. Pokonał matkę. Zdobył tron. Czego chcieć więcej, nieprawdaż? A jednak czuł bolesny, niemal fizyczny brak, spędzający mu sen z powiek każdej, pojedynczej nocy. -Akh Alar?- czarnowłosa Widząca przerwała recytację ostatnich wydarzeń, dostrzegłszy jego nieskupienie....

  • Deszcz ciemnych gwiazd #finał

    Nadeszła wiosna, a wraz z nią wiele pozytywnych zmian. Co prawda, Hardine nie dostrzegała żadnego piękna w ohydnej, błotnistej papce, zalegającej na drogach, niemniej ludziom wyraźnie ulżyło. Jakby uwolniono ich od jakiejś mrocznej klątwy. Ulice wybuchły dziką radością, pijanych ciepłem mieszkańców. Wieże Silen rozbrzmiewały właśnie mosiężnym pokrzykiwaniem dzwonów, które oznajmiały nade...

  • Nowy Świat Czarownic, cz. 38.

    W taki oto, bolesny sposób przekonał się, że nie powinien liczyć na spokojne i niezależne życie wśród barbarzyńców. Autentyczna chyba sympatia Aurory, którą niedwuznacznie wyczuwał, nie miała w tym wypadku większego znaczenia. Owszem, obecność dziewczyny mogłaby uprzyjemnić wygnanie. Może nawet z czasem zaufałaby mu i dała się przekonać do ujawnienia jakichś czarów, nie ona jednak decy...

  • Deszcz ciemnych gwiazd #4

    Życie Hardine przypominało śnieżną kulę, która raz pchnięta w dół zbocza toczy się nieprzerwanie zyskując rozmiar i prędkość. Od spotkania Widzącego minęły trzy tygodnie a dziewczyna wciąż była zajęta rozpamiętywaniem każdego szczegółu zawarcia ich znajomości. Zabrał ją do domu. Nie zostawił jej. Był przy kąpieli. Eila go nie widziała. Pozbawione sensu fakty, zwykłe urojenia. Tak podsumo...

  • Deszcz ciemnych gwiazd #14

    Hardine weszła do gospody. Kilkanaście par oczu otaksowalo ją uważnie. No tak, samotna podróżniczka na obrzeżach cywilizacji. Chętnie zatrzymałaby się gdzie indziej, jednak gospoda była jedyną, oferującą nocleg przystanią w Ayahal - ciasnym, półdzikim miasteczku, położonym w zapomnianej przez trzy światy górskiej przełęczy. Właśnie tutaj, parę godzin drogi od płaczących odpadającym tynk...