Obyczajowe

  • Marta N. - Prolog

    Mam na imię Marta i chciałabym opowiedzieć czy przedstawić historię mojej pierwszej, właściwie jedynej miłości. Obecnie nie jest czymś niezwykłym, kiedy bardzo młoda dziewczyna zakochuje się w chłopaku i jeżeli on to odwzajemnia (lub przynajmniej robi czy wywołuje po prostu takie wrażenie), to w większości przypadków zamieszkują razem czy to u rodziców któregoś z nich czy też wynajmując ...

  • Z pamiętnika młodej lekarki erotomanki [2]

    02 listopada — Zaduszki Szaro za oknem, lekki przymrozek zaszklił parapety. Od piętnastej rozpoczęłam dyżur na sali porodowej. Jedna rodząca i siedem sal prawie całkowicie obłożonych przez położnice. Mój dyżurant Henryk... mówią na niego „Szpakowaty Lolo” wsunięty w mocno pogryziony przez czas fotel, drzemie. Od czasu do czasu słychać lekkie pochrapywanie. Dobrze, że położne są w m...

  • Moja Ewa cz.3

    Z Ewą widywaliśmy się w każdej wolnej chwili i planowaliśmy wspólny wyjazd pod koniec sierpnia nad jezioro.Niestety musieliśmy zmienić plany bo firma w której pracuje dostała super kontrakt i szef mi zaproponował spory zarobek ,ale wiązało się to z wyjazdem od połowy sierpnia do połowy listopada.Stwierdziłem że będzie to próba dla naszego związku a przy okazji zarobie na ślub.Moi rodzice...

  • Z pamiętnika młodej lekarki erotomanki [1]

    Moje pierwsze zderzenie się z takim tematem, więc proszę o wyrozumiałość. _______________________________________________________________________ 21 października Kiedy podjęłam pierwszą pracę, moim szefem był jegomość niskiego wzrostu. Dlatego nie zaliczał się do przystojniaków, jedynie okazał się sympatycznym i zadbanym panem grubo po pięćdziesiątce. W szeregach mojej specja...

  • Orgazm

    Wstęp do tej sceny ciągnie się przez 20 stron tekstu. Ominę go więc, żeby was nie katować dłużyzną. Wystarczy streścić fragment ostatniego aktu: On i ona, facet i kobieta, ojciec i matka nie tych samych dzieci. Zwykły obrazek: tapczan, liznako, szczypanko i parę innych rekwizytów typowych dla pierwszego razu. Smacznego! – Kaziku! – Iwonko, już dawno chciałem ci to powiedzieć. ...

  • Dziewczyna z prowincji część 1

    26 lat na karku, skończona magisterka, praca, dziewczyna, mieszkanie i setki planów w dużym mieście. Tak często wygląda minimum tego co oczekuje od życia młody człowiek. U mnie się udało. Nie mówię, że to przypadek. Myślę, że takie życie można uznać za efekt uboczny szczęścia i ciężkiej pracy. Oczywistą prawdą wydaje się fakt, że wszystko co dobre musi kiedyś się skończyć. Tak też się st...

  • Z pamiętnika młodej lekarki erotomanki [3]

    Tydzień później 09 listopada Znowu dyżur. Za oknem jesienna szaruga. Mimozami jesień się zaczyna... w radio śpiewał Niemen. Zasłuchanie się przerwał telefon: — Lila wpadnij na herbatę — usłyszałam głos mojego kolegi ze studiów. Witek wybrał specjalizację chirurgiczną. Wstałam z fotela i spojrzałam do lustra, rozpuszczone włosy upięłam w banana, musnęłam pudrem policzki i nos. Deli...

  • Niegrzeczna pielęgniarka częśc 2

    Wychodzę z pokoju, zamykając za sobą drzwi. Ale przystojniak z tego nowego lekarza – myślę. Siadam na krześle i zaczynam przeglądać dokumenty medyczne. Z łazienki wychodzi Teresa, która właśnie skończyła swoją zmianę i idzie do domu. — Do jutra. — No pa, miłego wieczoru życzę. — Na pewno będzie. Rusza do wyjścia. Po chwili tracę ją z oczu i zabieram się do roboty. Muszę przec...

  • Mundial

    „Argentyńczycy, którzy namówili Chinkę na udział w orgii, okazali się rosyjskimi Ormianami”, napisał 20 czerwca 2018 portal Rambler. Zaczęło się jak zawsze. Gulnara odebrała telefon. - Gulka, za godzinę w Czekoladnicy na Arbacie. Nie pożałujesz – bez przywitania i jakichkolwiek innych uprzejmości znajoma ze studiów naznaczyła spotkanie w popularnej kawiarni. Mówiła szybko, terkoczą...

  • Tinder Love

    Zamykam aplikację i sprawdzam autobus w przeglądarce. Mam pół godziny do wyjścia, jeszcze zdążę coś ze sobą zrobić. Związuję włosy w niedbałego koka i zaczynam swój codzienny rytuał. Czystą twarz przemywam różanym tonikiem, drugą ręką włączam swoją ulubioną playlistę. Makijaż zaczynam od brwi, wypełniam je lekko, po czym przechodzę do rzęs. Zgrabnym ruchem maluję kreskę i przyglądam się ...

  • Biała koronka

    Wchodzę po schodach, czując na sobie jego wzrok. W duchu modlę się, żeby patrzył na mój tyłek, nie po to zakładałam najbardziej obcisłe spodnie z mojej szafy. Dochodzimy do jego pokoju i od razu uderza mnie zimno. Udaję, że nie czuję chłodu i siadam na krześle z lekko rozłożonymi nogami. Przyglądam się czterem ścianom, po kryjomu oceniam jego gust co do pościeli, która będzie mi towarzys...

  • Zastępstwo XXX

    Okęcie przywitało nas deszczem. Nie była to może ulewa, ale i tak drobny kapuśniaczek był dokuczliwy. Pożegnałem się z towarzyszami i ruszyłem do domu. Zastanawiałem się, czy zastanę w nim Ankę. Miałem nadzieję, że dowiem się, jakie ma plany. Co zmierza zrobić. Chciałem jej zaproponować, żeby została w domu, który dość długo był również jej. Miałem nadzieję, że się zgodzi. Może d...

  • Mogło być i tak - cz. LVII

    Odczuła to również Ania. Zaspokojona i wyluzowana, zobaczyła wypogodzoną i uśmiechniętą twarz Pawła. Poznała już męża na tyle, że widząc go odprężonego, domyśliła się, że pozbył się czy wyzwolił z czegoś, co go niezmiernie uwierało. To samo musiała odczuwać Marysia, bo po słowach Ani wyraźnie odzyskała swój zwykły rezon i humor. - Nie wiem, co wpłynęło czy co takiego powiedziałam, al...

  • Wisienka na torcie

    – Janek! – Przez ruchliwą ulicę dotarł do moich uszu kobiecy głos. Wydał mi się całkowicie nieznajomy, więc nie zareagowałem. Zresztą chciałem jak najszybciej znaleźć się w domu, a miałem jeszcze kawałek drogi. Mimo że to połowa sierpnia, Słońce piekło niemiłosiernie. Palące promienie wnikające w skórę niemal sprawiały ból, czułem się wręcz jak skwarka na patelni. – Janek! – Ponowni...