Moja prywatna terapia. Część 6
Cisza, która jeszcze niedawno dawała ukojenie, teraz tylko potęgowała chaos. Nie potrafiłem już odróżnić, które myśli były wspomnieniami, a które jedynie ...
Cisza, która jeszcze niedawno dawała ukojenie, teraz tylko potęgowała chaos. Nie potrafiłem już odróżnić, które myśli były wspomnieniami, a które jedynie ...
( z podziękowaniem dla M) Jest lipcowy wieczór Zachodzące słońce Kwiaty za oknem Na lipcowej łące Powietrze pachnie Maciejką w ogrodzie Jest nastrój i ciepłe spojrzenie ...
Leżałam na kanapie w półmroku salonu, z jedną nogą ugiętą i opartą o jej krawędź, drugą nonszalancko założoną wyżej, jakby ciało samo szukało wygody po godzinie ...
Jezioro Gozivode. Rejon operowania polskiego QRF, kilkanaście minut wcześniej. Prawie cała załoga RIB-a opuściła broń wycelowaną w dwóch operatorów „Wympieła” ...
Jest lato I myśli jak łany zboża Dojrzewają w głowie Potrzebują ciebie Żeby je wszystkie zebrać I schować w sercu Niech znowu wykiełkują W tobie z tą samą nadzieją ...
Kolejne dwa miesiące minęły mi w rytmie, którego sama bym po sobie nie wymazała ze scenariusza własnego życia. To, co zaczęło się od jednego wieczoru pełnego paniki i ...
Wielką wędrówką Jest życie człowiecze Do wszystkich tych miejsc W których czuliśmy Że życie jest piękne I potrafimy przeżyć Każdą chwilę Nie oglądając się za ...
Stałam przed lustrem w łazience, wpatrując się w swoje odbicie. W moich oczach szkliły się łzy, ale za wszelką cenę starałam się je pokonać. Musiałam wziąć się w ...
Niedzielny poranek przyniósł ze sobą zapach świeżo mielonej kawy i dziwny, absolutnie niepasujący do sytuacji spokój. Zazwyczaj po przekroczeniu tak drastycznej granicy w ...
Rano obudziło mnie głośne pukanie do drzwi. Przetarłam oczy, narzuciłam szlafrok i w międzyczasie krzyknęłam: — Proszę! Ale nikt nie wchodził. Zdziwiona podeszłam do ...
Ból głowy następnego dnia nie dawał mi żyć. Leżeliśmy w piwnicy do późnego popołudnia. Dziewczyna przyglądała mi się uważnie i tak jak wczoraj podawała kolejne ...
Słowa królowej Elinory zawisły w dusznej przestrzeni komnaty niczym naostrzony topór, gotowy opaść na szyję. Zapach palonego piżma i lawendy, ulatniający się ze ...
Gdy dotarliśmy do meliny, tam już poczułam się niebywale bezbronna i bezradna… Ale nad wyraz podniecała mnie myśl, że teraz to dopiero zostanę wykorzystana… ...
– To jeżeli mamy zjeść później, to... może zaczniemy – zaczął Jaret. Tracy spojrzała na Abi i się uśmiechnęła. – Już mu się spieszy – powiedziała cicho ...
Intro : Tego dnia Natalia wyszła z domu jak zwykle w piątki, po szesnastej. Czuła się jakoś dziwnie pobudzona, wręcz podekscytowana.. Chyba pierwszy raz tak bardzo od tej ...