Opowiadania - str 2

Czytaj autorskie teksty
  • Moja prywatna terapia. Część 6

    Cisza, która jeszcze niedawno dawała ukojenie, teraz tylko potęgowała chaos. Nie potrafiłem już odróżnić, które myśli były wspomnieniami, a które jedynie ...

  • Lipcowy wieczór

    ( z podziękowaniem dla M) Jest lipcowy wieczór Zachodzące słońce Kwiaty za oknem Na lipcowej łące Powietrze pachnie Maciejką w ogrodzie Jest nastrój i ciepłe spojrzenie ...

  • Wieczór Na Życzenie

    Leżałam na kanapie w półmroku salonu, z jedną nogą ugiętą i opartą o jej krawędź, drugą nonszalancko założoną wyżej, jakby ciało samo szukało wygody po godzinie ...

  • Wiersz dla M

    Jest lato I myśli jak łany zboża Dojrzewają w głowie Potrzebują ciebie Żeby je wszystkie zebrać I schować w sercu Niech znowu wykiełkują W tobie z tą samą nadzieją ...

  • Wędrówka

    Wielką wędrówką Jest życie człowiecze Do wszystkich tych miejsc W których czuliśmy Że życie jest piękne I potrafimy przeżyć Każdą chwilę Nie oglądając się za ...

  • Sponsor 25

    Stałam przed lustrem w łazience, wpatrując się w swoje odbicie. W moich oczach szkliły się łzy, ale za wszelką cenę starałam się je pokonać. Musiałam wziąć się w ...

  • Zdrada (nie)kontrolowana – Rozdział VIII

    Niedzielny poranek przyniósł ze sobą zapach świeżo mielonej kawy i dziwny, absolutnie niepasujący do sytuacji spokój. Zazwyczaj po przekroczeniu tak drastycznej granicy w ...

  • Na barana przez życie ( część 10)

    Rano obudziło mnie głośne pukanie do drzwi. Przetarłam oczy, narzuciłam szlafrok i w międzyczasie krzyknęłam: — Proszę! Ale nikt nie wchodził. Zdziwiona podeszłam do ...

  • Ginette cz. 7

    Ból głowy następnego dnia nie dawał mi żyć. Leżeliśmy w piwnicy do późnego popołudnia. Dziewczyna przyglądała mi się uważnie i tak jak wczoraj podawała kolejne ...

  • Marta na melinie i trzech nowych bandziorów

    Gdy dotarliśmy do meliny, tam już poczułam się niebywale bezbronna i bezradna… Ale nad wyraz podniecała mnie myśl, że teraz to dopiero zostanę wykorzystana… ...

  • Abigal cz. 10, ostatnia.

    – To jeżeli mamy zjeść później, to... może zaczniemy – zaczął Jaret. Tracy spojrzała na Abi i się uśmiechnęła. – Już mu się spieszy – powiedziała cicho ...