Współlokatorka: A może ktoś więcej?
Poranek był leniwy, rozciągał się powoli, jakby nie chciał nikogo budzić. Leżałyśmy wciąż blisko siebie, nasze usta odnajdywały się raz po raz, w pocałunkach ...
Poranek był leniwy, rozciągał się powoli, jakby nie chciał nikogo budzić. Leżałyśmy wciąż blisko siebie, nasze usta odnajdywały się raz po raz, w pocałunkach ...
Niecały rok minął od tamtego wydarzenia z Kasią, a ja z perspektywy czasu patrzyłam na nią już inaczej, spokojniej, z mieszaniną zadumy i czułości. To, co mogło stać ...
Weszła Asia -Stasia mnie trochę przetrzymała, jutro masz o 10 zgłosić się do chirurga. -Pytała o powód? -Tak , musiałam jej powiedzieć - To jutro spłonę że wstydu ...
Czas świąteczny, czas magiczny, Są pierniki, stroik śliczny. Wszyscy mają piękne minki, bo urwali się z choinki. Czas na urlop - decydują, do pociągu się pakują. Czas ...
Drodzy Czytelnicy! Jest grudzień, więc ten cykl zaczął się niemal dokładnie dwa lata temu! Bardzo Wam dziękuję za wytrwałość i cierpliwość. Udało mi się kolejną ...
Ochłodzony solidnie, co po upale dnia było nawet przyjemne, ubrałem się , a Krysia, tak jak mówiła wcześniej, wciągnęła na siebie sukienkę, nie zawracając sobie głowy ...
Byłaś... Byłaś moim oczkiem w głowie, moją muzą, moim skarbem... Byłaś zawsze, gdy Cię potrzebowałem. Po prostu byłaś, i to mi wystarczało. A teraz? Pustka. Nie ...
Pozwól mi zostać Na jedną noc Może dwie Jak długo chcesz Będziemy z sobą Tyle razy Ile wystarczy Fantazji i marzeń A kiedy nastąpi dzień Odejdę wraz ze snem
Rozdział VI Czuła przymus, by jak najszybciej wyjść na zewnątrz. I wcale nie chodziło o prysznic. Ani tym bardziej o to, że musi się schłodzić. Owszem, czuła potrzebę ...
Gdzieś tam małe miasto było, małe słońce nań świeciło, Małe lasy i jeziora, mała także mysia nora. Małe drzewa, kwiatostany, małe miski, łyżki, dzbany. Małe ...
Opowiadanie nieodpowiednie dla osób wrażliwych! Mia siedziała przy stole. Coraz trudniej było jej utrzymać w ryzach opadającą głowę i powieki. Straciła rachubę, który ...
Nazywam się Marta, jestem córką poddanego z Doliny Wrzosów, lecz od siedmiu lat noszę suknię dwórki z herbem królewskiego domu Rodericów. Nie mam błękitnej krwi, ale za ...
No i Róża wyjechała. Bardzo mi jej brakowało. Przez kilka dni nie miałem na nic ochoty. Moje przygnębienie pogłębiało się, gdy pomyślałem, jak wielki temperament ...
Gdy Balor skonał, szklana tafla odgradzająca Morrigan rozsypała się na tysiące drobnych kawałków. W kobiecą twarz – i tak już mokrą od łez – uderzyły z ogromną ...
Minęły dwa tygodnie, a ja mogłam odetchnąć. Michał wrócił z takim kacem, że poszedł od razu spać co dało mojemu ciału prawie dwa dni by się podleczyć. Dziękowałam ...