Opowiadania - str 5

  • Martwy Punkt: Pętla na Szyi, Rozdział 2.2

    5 - Czemu ja tu muszę siedzieć? - zapytała Lorraine, siedząc na łóżku Kuro. Zabrał ją tam, kiedy się momentalnie otrząsnął. Nie mógł pozwolić, aby Roy ją zobaczyła. Wiele razy widział, jak bardzo nienawidzi dzieci, a tym bardziej jak jest cięta na dom d...

  • Mroczny Las

    Kolejny poranek, gęsta mgła, wszyscy jeszcze spali; wszyscy oprócz jednej osoby. Damian właśnie zmierzał w stronę lasu, który w tej porannej mgle wyglądał mrocznie, jak w horrorze. Szedł do niego i nie zamierzał już wrócić, chciał tam zakończyć swoje życi...

  • Spontan najlepszy. Część 2

    Na samym początku chcę bardzo przeprosić osoby, które długo czekały na to opowiadanie i równocześnie podziękować za cierpliwość :D. Ten odstęp w dodawaniu opowiadań powstał, ponieważ mam strasznie dużo na głowie w ostatnim czasie. Ledwo wyrabiam na zakręt...

  • Zamknięte skrzynie prędzej czy później się otworzą

    "Moje ciało to komnata tortur. To pierdolone miejsce zbrodni. Wydarzyły się tutaj potworne rzeczy. Nie warto o tym mówić, nie warto tego komentować, nie na głos. Nigdy”. Adam Smith Ciemność i ta dyndająca żarówka na wykrzywionym drucie, ledwo ...

  • Love me like you do cz. 40

    Dzisiejszy dzień nie należał do udanych również u państwa Kietala. Tanja i Aleksi także się posprzeczali, lecz w ich wypadku poszło o dziecko. Gdy wrócił z pracy, żona poinformowała go z niemałym niepokojem, że Liina ma gorączkę. I ów fakt stał się kością...

  • Puszyste fantazje - Część druga

    Część druga - Spotkanie... Taksówka czekała już na zewnątrz. Chwyciłem bluzę i wyszedłem z kanciapy, gdzie urzędowałem przez całą noc. Minutę później byłem już taksówce. Im bliżej było spotkania, tym bardziej się wahałem. Sam nie wiedziałem co się...

  • Drabble — Oliwna rozkosz

    Biłam mocno i rytmicznie, raz z jednej, a raz z drugiej strony. Za każdym uderzeniem zwiększał swoją średnicę. Natomiast w oczach niknęła jego grubość. Uderzałam i widziałam, jak mięknie w moich dłoniach. Roztrzepałam dwa jajka, posoliłam, dopieprzyłam i...

  • Dziwne uczucia cz.4

    Od mojego ostatniego spotkania z Szymonem minęły 2 tygodnie, myślałam o nim ale ciągle było mi z tym źle przecież w moim życiu jest Dawid który jest dla mnie wszystkim. Kiedy rozstałam się z moim ex Dawid był przy mnie kiedy potrzebowałam, przyjezdzał na ...

  • Wciąż chcę z tobą być - Rozdział 23

    Laura grzebie łyżką w talerzu. Nie zjadła za wiele. Wiem, że jest przybita z powodu kłótni z matką. Chociaż postawiłem na swoim, już nie czuję żadnej satysfakcji. Patrzenie na cierpienie siostry, sprawia mi fizyczny ból. Najchętniej ochroniłbym ją przed c...

  • SUMMER LOVE - Famili cz. 9

    Nie miałem tyle odwagi by wejść do pokoju córki, drzwi stały otworem i kusiły. Poszedłem spać, przynajmniej miałem taki zamiar. To co dziś widziałem i do czego nasze córki chciały nas namówić nie dało mi pójść spać, miotałem się w łóżku. A kiedy w końcu z...

  • Miniaturka - Pretensja.

    Stał przed nią dokończając papierosa, który od początku mu nie smakował. W lewej ręce wciąż trzymał zapomniane kwiaty. -I co mi masz do powiedzenia? – wypuścił dym z płuc, patrząc z ukosa na dziewczynę. – Pewnie, kurwa, nic… Przydeptał peta. -Oczywiśc...

  • Drabble - Do widzenia

    Dzisiaj znów płakałam, ale nikt nie widział łez. Widzieli to, co chcieli zobaczyć. Nic więcej. Jak ci turyści, pamiętasz? Mieli listę "do zobaczenia". Odhaczali Koloseum, Panteon, Forum Romanum… Ślepi na całą resztę. Z ulic - via Appi...

  • Drabble - Zmiany hormonalne.

    Zawsze byłam słaba z chemii. No po prostu tak było. Ledwo trzy. Jednak chemia mnie fascynowała. Szanowałam ją. „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną”. Kwestia ilości. A ja nie mam aptekarskiej wiedzy. Ani aptekarskiej wagi. Waga, ta w dłoni...

  • My first second life - cz. 17, ostatnia.

    Drobna, jasna dłoń przesunęła się po białym prześcieradle. Opuszki palców dotknęły najpierw opalonego na złoty kolor ramienia, następnie szerokiej, umięśnionej klatki, by w końcu nieśpiesznie, delikatnie zjechać w dół. Tony mruknął z zadowoleniem i prze...