Opowiadania - str 5

Elegantka z fasonem i fagasy

Elegantka co trzymała fason -Cnotką jestem – mówiła fagasom Ledwie że się spostrzegła A już z brzuszkiem pobiegła .....................................................

Belferka w pończochach

Raz belferka z sąsiedniej wiochy Założyła wytworne pończochy Wiatr spódnicę zadziera Ależ będzie afera… ................................................

Nagie panny

drzewa obdarte z liści stoją cichutko na dworze niczym gołe panny z zimna zębami szczękają ich nagie ciała dziadek mróz w biały szron ubrał i będą tak stały do wiosny...

Szare istnienie - zmiany #13

– Dario, chodźmy do tamtego ogródka, nie chcę wpieprzyć się na matkę, która zaraz będzie zrzędzić – poprosiła luźno Emma, wskazując palcem wnętrze lokalu. – Ok. Szybko przeszli przez pub i wyszli z drugiej strony. Laura nieco odetchnęła, lecz nadal czuł...

Czerwony Świt-Rozdział 4

Czarny Niedźwiedź wraz z innymi młodymi Indianami prawie wszystkich okolicznych szczepów otoczyli fort z pewnej odległości, uzbrojeni w łuki, stare muszkiety i tomahawki czekali na odpowiednią porę do odbicia więźnia. Nie mogli pozwolić, by tak szanowany ...

SIlver Fangs-Rozdział 14

– Czyli standardowe zakończenie treningu pokonanie mistrza? – Ange ziewnęła z nudów. – Źle mnie zrozumieliście, dzwonki dostaniecie ode mnie, gdy przetrwacie każdy atak. Krótko mówiąc, tylko obrona. – Wolf usiadł na ziemi ze skrzyżowanymi nogami. – Żart...

Wzorowy obywatel

Boże jak ja ciebie nienawidzę, pomyślałam, biorąc garść ziemi do ręki. Rzuciłam na wieko trumny. Po raz ostatni pożegnałam ojca, człowieka, który tak boleśnie umeblował mi życie. Byłam wreszcie wolna, stałam z podniesioną głową. Nie uroniłam ani jednej łz...

Samotna profesorka

Rzekła raz profesorka zza młyna, Ależ ze mnie samotna dziewczyna Chłopcy wnet zaradzili Synka jej dorobili… .............................................................

Półgoła belferka

Raz belferka z sąsiedniego sioła Znaleziona została półgoła! Leży tak przerażona I biadoli wciąż ona: ...............................................................

Kolonia karna

Klapa ładowni w burcie otworzyła się. W wraz z innymi wyszedł prosto w spiekotę oślepiającego słońca. Zaduch ładowni zastąpiła piekielna wilgotność powietrza, jaka występuje jedynie równikowych deszczowych lasach tropikalnych. Nie zdążył się nawet roze...

Głód (całość)

Mało kto pamiętał, co znajdowało się za górami. Niedostępne, ośnieżone szczyty od setek lat skrywały sobie tylko znane tajemnice. Stare legendy głosiły, że żyły tam demony – na wpół piekielne istoty, zupełnie odmienne od ludzi zamieszkujących doliny. Czas...

Tysiąc odcieni bieli (II)

W pewnym momencie rozmowa zeszła na temat kompletnie nieznanej jej pary. Agnieszka spojrzała na Rafała, na jego czysty profil. Przez chwilę podziwiała nienaganne, pełne powściągliwości zachowanie. Czy zawsze był taki? Jej wydawało się to grą, sposobem na ...

Okruchy przeznaczenia - Część 47

Nad dziedzińcem toczyły się walki, świetliste pociski mieszały się z czarnymi tworami, wybuchając co chwila niczym fajerwerki. Dzielni czarodzieje straży królewskiej bronili się jak mogli, ale niedoświadczony kapitan nie potrafił poradzić sobie z nadciąga...

Bronię się przed tobą cz.34

Odkąd wróciliśmy do mojego mieszkania Elyas nie odezwał się nawet słowem. Bacznie przypatrywałam się mu, kiedy otworzył szafę i zaczął z niej wyciągać moje ubrania. -Co robisz?- spytałam, siadając na łóżku. Elyas wyjął dwie walizki, pakując do nich moj...