Mała Psitka - babskie harce z Werą
Piątek zleciał szybko. Zbyt szybko. Czwartkowe wydarzenia na plaży nie dawały mi spokoju. W myślach przewijały się obrazy: pocałunek z Martą, smak jej ust, to jak ...
Piątek zleciał szybko. Zbyt szybko. Czwartkowe wydarzenia na plaży nie dawały mi spokoju. W myślach przewijały się obrazy: pocałunek z Martą, smak jej ust, to jak ...
Dzisiaj do szkoły ubrałam się inaczej. Przede wszystkim dlatego, że jest dużo chłodniej. Zamiast krótkiej spódniczki i pończoch założyłam sportowe stringi, czarne ...
Wróciłam do domu i zaraz za wejściem niemal zderzyłam się z bratem. On wychodził, ja wchodziłam. No cóż – ja wdałam się w mamę: mała, chuda, jasnoruda. On w tatę: ...
Mam na imię Monika. Mam osiemnaście lat, sto pięćdziesiąt centymetrów wzrostu i ważę zaledwie czterdzieści pięć kilogramów. Stoję nago przed wysokim lustrem w moim ...
Następnego dnia, już po śniadaniu, wrócili jeszcze na chwilę do pokoju. Słońce wpadało szerokimi pasami przez uchylone zasłony, a w powietrzu unosił się zapach czystej ...
Po kolacji wyszli na teren hotelu. Wieczór był duszny, parny, a niebo zasnuwały ciężkie, ciemne chmury, które powoli zasłaniały resztki światła. Powietrze było gęste ...
Po wspólnym prysznicu stali nadzy w pokoju, skóra jeszcze wilgotna, ręczniki zarzucone na krzesło. Patrzyli na siebie bez pośpiechu, z tą samą, cichą miłością, która ...
Po śniadaniu Kamil i Milena wyszli z restauracji i skierowali się korytarzem w stronę swojego pokoju. Słońce już mocno świeciło przez wielkie okna hotelu, a powietrze ...
Milena obudziła się skoro świt. Pokój był jeszcze szary, tylko przez szparę w zasłonach wpadał wąski pas bladej, porannej światłości. Leżała na boku i przez ...
Wieczorem zeszli do hotelowej restauracji. Sala była już wypełniona miękkim, ciepłym światłem, w tle grała cicha muzyka, a za wielkimi oknami morze ciemniało powoli do ...
Po obiedzie wyszli z hotelu w stronę kortów tenisowych. Słońce stało już wysoko, powietrze pachniało rozgrzaną ziemią i oliwkami. Szli wolno, trzymając rakiety, kiedy ...
Po śniadaniu zeszli na plażę. Słońce było już ostre, piasek nagrzany, a morze leżało spokojne, prawie bez fal. Szli wolno wzdłuż brzegu, boso, trzymając się za ręce ...