Babole – Pieśń o oczach zielonych

Babole – Pieśń o oczach zielonychUwaga! Piosenka zawiera wulgaryzmy!

***

Odkąd ugościłem ciebie
Nie mogę jeść, nie mogę spać
Czemu mi zrobiłaś lipę?
Psy mam na chacie, kurwa mać.

Cóż mam teraz z tobą zrobić?                
Policja przyszła rano dziś
Mam w szafie od groma suszu
Przytargał mi go wczoraj Zdziś.

Przez twe oczy, te oczy zjarane, przypał miałem                      
Nie myślałem, że z ciebie jest taki tępy kwas  
Przez twe gały czerwone na dołek dziś zjechałem
tak dać dupy, dać dupy to można tylko raz.

Wyjdę, to ci ryj obiję                                        
Tak, że już nie pozbierasz się  
Zrobię ci na dzielni kichę  
I będą jebać w dupę cię.

Taki ci załatwię motyw
Że kanałami będziesz szła
Boś jest konfidencką suką
I jeszcze nieraz wyrwiesz w kła.                                                                                    

Przez twe oczy, te oczy zjarane, przypał miałem                      
Nie myślałem, że z ciebie jest taki tępy kwas
Przez twe gały czerwone na dołek dziś zjechałem
Tak dać dupy, dać dupy to można tylko raz.

Przez twe oczy, te oczy zjarane, pojechałem                      
Nie myślałem, że z ciebie jest taki tępy kwas
Przez twe gały czerwone szósteczkę wyłapałem
Tak dać dupy na maksa to można tylko raz.

agnes1709

opublikowała opowiadanie w kategorii poezja, użyła 219 słów i 1102 znaków, zaktualizowała 13 paź o 18:32.

1 komentarz

 
  • Zap

    Szóstkę za zielone? To chyba recydywa była.  :lol2:  
    Poza tym uważam że marihuanen to powinna być w Polsce legalna, lub chociaż zdepenalizowana.  :no:

  • agnes1709

    @Zap Tylko szóstkę, nasze polskie sądy potrafią gorzej dać dupy :D Jasne, że legal, zawsze i wszędzie :faja: