Moje

Klub książki!

Koniecznie lećcie na StowarzyszenieAWN i zapisujcie się do Klubu Książki! Moi drodzy! Wracam do Was z nowym projektem, o którym Katia mówiła już na Hydeparku. O co chodzi - wiecie. Zapraszam serdecznie "na zapisy" ;) 1. Do Klubu może dołączyć każdy, kto kocha czytanie i tak jak my uważa, że komentarze: "Super, kiedy next ” są denerwujące. 2. Zgłoszeni...

Autodestrukcja – Kolory

Zamykam oczy, lecz nadal tu jestem. Letarg. Jest za płytko, za ciemno, za cicho… nijak. Jedenasta, dwunasta, pierwsza, pustka powoli daje o sobie znać. Lewy, prawy bok, plecy. Łóżko zdaje się być nie moje, dziwne obce, jakieś takie… byle jakie. Nie czuję go, nie czuję siebie, jedyne, co czuję to myśli, coraz bardziej chaotyczne, splątane i wredne, grzebiące w mojej głowie jak złośliwe ro...

BLACK

Felieton krótki, ale treściwy, a mianowicie: Black! Dziewczyna z wielkimi, ogromnymi możliwościami. Rozbraja na fest, jedna jej praca warta więcej, niż tysiąc innych. Jak widzę powiadomienie, że coś jest dodane, raduje się me serce. WYBÓR – jej pierwsze i najlepsze – o problemie, o niemocy, o wraku człowieka; numer tak zajebisty, że czytany był piętnaście razy. OSTATNI RAZ – tu a...

Debeściaki

Jak wiecie, na Lolu są różnego rodzaju i maści felietony: mądre, głupie, o życiu, o dupie; niektóre schludne, przemyślane, niektóre zupełnie bez sensu. Tematyka jest rozległa, można wśród nich znaleźć praktycznie wszystko (za długo by wymieniać), lecz nie zauważyłam, aby któryś z "prezesów” tejże kategorii wspomniał cokolwiek na temat samych autorów. Fakt, jest kilka artykułów o &qu...

Autodestrukcja – Anielskie czterdzieści

Idę. Idę gnuśnie, rozpychając gniotące mnie zewsząd powietrze. Kilka banknotów i mały, zbawienny, betonowy kloc za rogiem budynku. Czy już nie dosyć? Czy właściwie? Czy warto? Warto, zawsze warto, aby zapomnieć, usnąć, zabawić się… znowu. Olewka, ważne tylko "tu i teraz”. Nie patrząc w przyszłość lezę, popychana chęcią, żądzą, przymusem... Punkt docelowy, zimne, brązowe, ata...

Autodestrukcja – Ucieczka

I znów krzyki, wrzaski i wyrzuty. Pretensje o ranek, o południe, o teraz. Pretensje – "bo jesteś!”. Wędrówka, nerwowy spacer – lewa, prawa, od ściany do ściany. Diaboliczna mina, irytacja i złość. Lewa, prawa... jak kot, drapieżnik, obłąkany psychopata czający się do ataku. Lewa, prawa, lewa, prawa, lewa… Eksplozja! Mignięcie zaciśniętej pięści i salwa. Podłoga. Jeden kopni...

Olewka

Ostatnio często ja i Pani magister rehabilitowana Somebody, specjalizacja: "Utylizacja gówna wszelakiego", czyt. "Stop Grafomaństwu”, sporo mówiłyśmy o różnego rodzaju autorach, komikach, satyrykach oraz ludziach, którzy jak nikt inny potrafią w jeden wielki supeł niedostępności i żenady zawiązać język polski. Była też mowa o cholerykach, znerwicowanych pełnoletnich i poły...

"Zawracanie dupy" od dupy strony 2

Jako, że moja kochana KatiaZula napisała, iż czeka na fun, praca z dedykacją dla niej! :kiss: *** O, jest następne. Czy ona ma z tego fun? – pomyślał "twórca”, widząc kontynuację dzieła Nadii. Chwila na zastawienie, czy warto, zaraz zapewne przelezie dreszcz irytacji, przecież tak było za pierwszym razem. Ciekawość jednak wygrywa z niewątpliwym, dotykającym strachem i już ch...

Małe jest piękne

Mój pierwszy felieton (zawsze chciałam spróbować), więc proszę o wyrozumiałość :* *** Jak to się mówi: "małe jest piękne”, ale czy zawsze? Wiersze, krótkie strzały (cytując Rubs), drabble i tak dalej – wszystko ładnie, pięknie, ale inne twory? Często zdarza mi się zbrechać, ale to, co mnie ostatnio spotkało, przechodzi ludzkie pojęcie. Nudziłam się trochę, postanowiłam więc we...

Spać mi się chce

Kurwa mać chce mi się spać lecz mam przejebane spać mi jest nie dane. To szumy, to wiski POZAMYKAĆ PYSKI! Stukają, pukają, zdrzemnąć się nie dają. Dopiero południe, bardzo, kurwa, cudnie, pół nocy nie spałam bo koszmary miałam. Śnili mi się twórcy Ci… z Lola "Nobliści" lecz i błoga cisza może sen się ziści? Moja stara szkoła i tępi koledzy niby ni...

Drabble - Szczęściara

W końcu się udało! Wreszcie cię mam, mam cię i nie puszczę. Po tylu latach niepowodzeń, nietrafnych wyborów, jesteś! Od teraz będzie inaczej, dasz mi szczęście, spełnisz najskrytsze marzenia. Cieszę się. Już nie ma złych perspektyw, tylko świetlana przyszłość. Czuję się wyśmienicie. Lecz nagle co to?! Znikasz. Znikasz i zostawiasz mnie na pastwę losu. Tyle obiecywałeś, przyrzekał...

Autodestrukcja – Łazienka

Zimna posadzka pod chudym tyłkiem, cisza chłodnego wnętrza łazienki, przecinana stukającymi o szyby kroplami. Klimat zajebisty, nostalgiczny, spokojny, taki, którego właśnie potrzebuję. Zalegające we wnętrzu łzy, które bólem w przełyku udowadniają, że są i że nie łatwo będzie się ich pozbyć. Były ze mną od zawsze i nie zamierzają tak łatwo odpuścić… nigdy nie odpuszczają. Drżąca dłoń ...

Drabble - Ortografjo kohana

– Wyświecht, do odpowiedzi – nakazuje nauczycielka polskiego. – Studenci przygotowali zadanie. – Ale pani prof… – Bez dyskusji! – Baba nie ustępuje i otwiera lewe skrzydło tablicy. Chłopak wstaje i idzie do zielonego narzędzia tortur, gdzie ukazuje mu się zdanie: "W szarym kącie stoi niesforny uczeń i pokótuje za ortografię”. – Jakie błędy pan tu widzi? Proszę wypisać – r...

DZIEŃ MĘŻCZYZN

Ja dopiero się dowiedzieć, że dziś mamy święto chłopa, na śmierć, kurde, zapomniałam, co za lipa, co za wtopa. Ale przecież polska dama jest dzień cały zabiegana więc wybaczcie nam sklerozę, zajęć mamy w ch... od rana. Ale już się bardzo szybko staram zrehabilitować, i życzenia Wam przesyłam, żeby potem się nie chować. Bo się jeszcze obrazicie, że my o Was nie ten teg...