Autodestrukcja – "Lustereczko, powiedz przecie..."

Autodestrukcja  – "Lustereczko, powiedz przecie..."Wpatrywała się tępo w brudną taflę, dotykając wysuszonej skóry. Są wszędzie – jęknęła, opuszkami palców badając zdezelowane ciało. Nienawidziła go. Nienawidziła lustra, nienawidziła siebie. Tyle poświęcenia, starań, i wszystko na marne. Dlaczego nic się nie zmienia, wręcz przeciwnie – lustro robi się coraz mniejsze? Gdzie ta piękna zgrabna dziewczyna, która stała przed nim jeszcze tak całkiem niedawno? A może dawno? Ech, w sumie już nie pamiętam.
      Ranek jest najlepszy, nie kusi, nie zmusza, wystarczy mocna kawa, aby zacząć funkcjonować. Pyszne podwójne espresso i papieros, śniadanie mistrzów.  
      Ponownie spojrzała na siebie – niesymetryczna paskuda, brzydactwo, wszystkiego jest za dużo. I to złośliwie zwierciadełko, które zawsze prawdę ci powie. Celowo niedomyte, aby przysłonić to, czego nie chciałaby widzieć.
      Kawa się skończyła, papieros dopalił, to nie wróży dobrze. Jeszcze moment, jeszcze chwila, i bum! Co za dureń wymyślił jedzenie?
      Czy nie mogę być jak roślina, która potrzebuje jedynie wody i odrobiny światła? Choć w sumie...? Chyba jestem jakoby rośliną, przecież już tylko wegetuję, zamknięta w czterech ścianach. A światła się boję, ono obnaża wszystko, czego tak nie cierpię.
      Bum!  
      Zaspokajam chcicę, o mało nie dławiąc się własną żądzą. Żrę szybciej, garściami, ale ciągle mi mało. A przecież lustro wyraźnie przypomina...
      Niedobrze mi, słabo, zawiązany w supeł żołądek wywrócił się na drugą stronę. Czuję się jak tłusty, wypchany śmieciami trup, bardzo mi ciasno.  
       Szarpana torsjami ślęczę nad kiblem, desperacko próbując pozbyć się zbędnego balastu. Udało się!
      Wpatrywała się tępo w brudną taflę...

agnes1709

opublikowała opowiadanie w kategorii dramat, użyła 298 słów i 1750 znaków, zaktualizowała 12 gru 2020.

1 komentarz

 
  • Indragor

    Smutne to, ale ludzie coraz częściej cierpią samotnie w zaciszu swoich czterech ścian.
    „I to złośliwie zwierciadełko, które zawsze prawdę ci powie”.
    Lustro to wielki kłamca. Tylko że żyjemy w świecie, w którym kłamliwe odbicie lustrzane jest ważniejsze od prawdziwego wizerunku człowieka.

    „Celowo niedomyte…” – opowiadanie kojarzy mi się z pewną piosenką: Pęknięte zwierciadło

  • agnes1709

    @Indragor Nie moja klima, ale łapkę wrzuciłam :kiss:

  • Indragor

    @agnes1709 No wiesz, chodzi o treść  :hi:

  • agnes1709

    @Indragor Wiem :p