Drabble – Zabieg

Drabble – Zabieg

Oddycha? Tak, oddycha, ale już nie jęczy. Zrezygnowany, zmęczony wzrok, kałuża krwi i porozwalane dookoła „sztuki mięsa”.
Teraz piłka elektryczna – kości będą stawiać opór. Mrukliwe odgłosy buntu i szeroko otwierające się w panice oczy.
Zignorowane, i po kolei:
Mały palec prawej dłoni, diaboliczny wrzask i taniec węża na stole.  
Knebel.
Paluch kolejny i kolejny, potem druga dłoń. Stopa lewa i prawa. Ryk.
Skalpel.  
Oddech przyśpiesza do maksimum.  
Cięcie – od góry do dołu i tłumiony starą szmatą kolejny wrzask.
Zaciskam rękę na bebechach…
Już nie krzyczy, cisza jak makiem zasiał.



Wchodzę do salonu, dzierżąc garnek z aromatycznie parującą potrawą.
– KOCHANIE, KOLACJA!

197 czyt.
100%107
agnes1709

opublikowała opowiadanie w kategorii inne i horrory, użyła 124 słów i 723 znaków, zaktualizowała 11 lut o 12:04

Komentarze (7)

 
  • iamnaughty1990

    iamnaughty1990 15 lut 13:04

    Zginął to zginął...po co drążyć temat?

  • Duygu

    Duygu 10 lut 16:24

    Zaintrygował mnie ten tekst. Krótki, ale trzymający w napięciu. Końcówka trochę mnie rozbawiła. Ciekawy pomysł    

  • Somebody

    Somebody 10 lut 11:57

    Ktoś zginął marnie, więc jestem połowicznie zadowolona  

  • angie

    angie 10 lut 11:42

    Fuj.... Czyli, że Ci się udało

  • nanoc

    nanoc 10 lut 11:37

    O w mordę, mocne i ta zaskakująca puenta na koniec - Super, mistrzostwo     

  • AnonimS

    AnonimS 10 lut 11:33

    Jeść mi się odechciało po takim dokładnym opisie..  

  • Speker

    Speker 10 lut 10:48

    Krwawa rzeź.... A czy ktoś widział nie krwawą rzeź?
    Wizyta u rzeźnika?  
    Bardzo mocne....
    Co było na kolację ?