Drabble - In my head.

Wstyd przyznać, ale nie słyszałam wcześniej o drabble! Chyba przysnęłam na polskim ;) Bardzo ciekawa konstrukcja, a Somebody i agnes1709 baaaaardzo mnie zainspirowały. Dzisiejsze leniwe, śnieżne popołudnie przy kominku będzie należało do zabawy w setkę. Poniżej -  pierwsza próba. Stówka jest, a treść - oceńcie sami. ;) See ya!  

***************

-Muszę kiedyś spróbować to wciągnąć. – patrzyła jak tabletka z sykiem rozpuszcza się odrobinie  wody.  

Solpadeine od dawna działał już tylko jak placebo. Po latach bólu wygrywającego z prochami, chyba jedynie Nimesil dawał radę. Ale zazwyczaj czekał grzecznie w szafce na specjalną okazję.
Był jeszcze jeden sposób. Muzyka. Mocna i głośna zagłuszała pulsowanie skroni. Prawdopodobnie  wpływając na fale mózgowe, które wtenczas nie zawracają sobie dupy skaczącym w sytuacjach stresowych ciśnieniem, tylko poddają się bitom. Padło na nowość lekko kiczowatego C-Boola.  

- „Fire in my head.”  No jakbyś, kurwa, zgadł! – parsknęła. - Twoje zdrowie, palancie! – uniosła szklankę, pozdrawiając leżące na ziemi zwłoki mężczyzny.

angie

opublikowała opowiadanie w kategorii dramat i inne, użyła 186 słów i 1138 znaków.

3 komentarze

 
  • gbgj

    Fghcvbbvvng

  • agnes1709

    :eek::redface: Też nie słyszałam, wyczaiłam na którymś z portali.

  • Somebody

    To raczej nie wina przyśnięcia. U mnie na polskim też nikt się nawet nie zająknął o istnieniu drabbli :D Fajna, prosta forma do poćwiczenia warsztatu  :) Świetnie ci to wyszło - jest krótkie, ale zawiera w sobie cały kosmos emocji, a to głównie chodzi.