Co w Lolowie piszczy cz. 11

Co w Lolowie piszczy cz. 11Dziewczyna uśmiechnęła się szeroko, widząc przyjaciółkę, lecz jej wzrok po chwili skupił się na osobie dziennikarza.
      – Witaj, kochana!  – Ktoś podeszła do Dygu i mocno ją uścisnęła.  – Kim jesteś?  – Spojrzała na Babolka.
      – Eeee... yyy... yyy...  – Chłopa przytkało; cały czas pamiętał o ostrzeżeniach i gdy teraz stanął z treserką twarzą w twarz, odebrało mu mowę.
      – Czy on jest niemy? Bo zasra... ekhm, zestrachany na pewno – zapytała Ktoś, widząc bladego jak zwłoki pismaka.
      – Gadać umie, a co do paniki? Luz, ten typ tak ma – odparła Dygu, patrząc na Babolka ciepłym spojrzeniem.  
      Zapewne nie chciała jeszcze bardziej dołować chłopaka, który cały się już spocił.
      – Masz fajny cyrk... i zoo – wystękał w końcu dziennikarz, wyglądając, jakby szedł na ścięcie.
      – A dziękuję – rzekła Ktoś, uśmiechając się szeroko.  – Co cię tu sprowadza?
     – Przyszedłem na wywiad z mieszkańcami. Czy... czy ma pani chwilę? – zajęczał typ, zbierając w sobie całą odwagę, a raczej jej śladowe ilości.  

Śladowe ilości? :eek: Oj, nie jestem pewna. :rolleyes: Narrator. :D

      – Teraz nie bardzo, ale przyjdź z Dygu pod wieczór, wtedy pogadamy.
       – No dobrze, jak pani uważa  – miauknął pismak, spoglądając na nastolatkę.  
      Po tym krótkim dialogu nie wiedział, co ma teraz robić.
      – Rozumiem, że jesteś zajęta?  – stwierdziła Dygu.
      – Troszeczkę  – przytaknęła treserka. – Zajrzyjcie później. I pilnuj go, nie wszyscy mają dziś dobry humor. Do potem  – dodała i niezwłocznie wróciła do swoich zajęć.
      Już mieli wychodzić, gdy nagle...
      – Hola hola! – zakrzyknął złowrogo ochroniarz, wchodząc do namiotu.
      Babol zdrętwiał, czuł, że chodzi o niego.
      – Ty!  – Goryl tyknął chłopinę w pierś.  –  Kto ci pozwolił robić zdjęcia?!  – zapytał chłodno, stojąc jak Pudzian naprzeciw pismaka. Wkurwiony Pudzian.
      –  Eeee... eee... – Zaczęła się powtórka z rozrywki, Babol przywiesił się fonetycznie.
      – Gadaj mi tu, na biegu!  – ponaglał olbrzym.
      – Co ja słyszę? – Obok pojawiła się Ktoś, której uśmiech zniknął z twarzy, aby jego miejsce zajęły złość i rozczarowanie.
      – Tak, cykał foty, oko wszystko zarejestrowało  – wyjaśnił bramkarz.  
      – Ale ja... ja przepraszam, naprawdę – zacharczał dziennikarz, przerażony do granic.
     – Przepraszam? – fuknęła Ktoś. – Szpiegu zakichany, co zamierzałeś zrobić z tymi zdjęciami? Opublikować?
      – On przyjechał z Wielkiego Gówna. – Podburzała atmosferę Dygu, zła, że pismak nadwyrężył jej zaufanie.
      – Ale wiesz...? – Ktoś podrapała się po brodzie – to się dobrze składa. Nasz gość zasłużył na karę, a wieczorem trzeba krowy podoić. Ja nie mam czasu,    
moi pracownicy... no wiecie, przedłużyła im się impreza, więc zrobi to on!  – poinformowała, niczym floretem tykając palcem przed kichawą Babolka (dyscyplina przewidziana na Igrzyska Lolimpijskie organizowane za rok).
      Pismak rozdziawił łypę, jeszcze tego mu brakowało. Nigdy nie doił krów (pomijając zdzieranie ze swojej lubej na cukierki, żelki misiaczki, i inne podobne głupoty), nie był nigdy z krową "blisko" (specjalnie wstawiłam ten cudzysłów) :devil: krowę widział tylko w telewizji (no i w domu przecież).
      Ojejej – pomyślał, zgnębiony psychicznie.
      – To co, szefowo? – zapytał bramkarz.
      – Wrzuć go do Cyca, do nory, wieczorem rusza  do obory – odparła Ktoś, chwyciła Dygu za rękę i pociągnęła w głąb namiotu.
      Babol się zapowietrzył (i nie chodzi tu o złość).

***

Wybaczcie długość, ale pisanie na telefonie naprawdę jeży okrutnie :sad:

agnes1709

opublikowała opowiadanie w kategorii przygoda i komediowe, użyła 600 słów i 3741 znaków, zaktualizowała 5 gru 2020.

7 komentarzy

 
  • Speker

    Śmiesznawe ;)

  • agnes1709

    @Speker To dobrze, cieszy mnie to :D

  • AlexAthame

    Super. Ja Ci tam wybaczam dlugość opowiadanka i doceniam pracę. :przytul:

  • agnes1709

    @AlexAthame  :przytul:  :danss:

  • Iga21

    No to sobie Babol przypału narobił :)
    Niech dla Oczka mleko przyniesie :D

  • agnes1709

    @Iga21 Spoko, przekażę, choć... Ja bym nie ryzykowała, skoro to Babol będzie krowę doił :lol2:;)

  • Iga21

    @agnes1709 najpierw pismakowi da się do spróbowania :D

  • agnes1709

    @Iga21 O to to! :D

  • AnonimS

    No wreszcie załapałaś i działasz. Pozdrawiam

  • agnes1709

    @AnonimS Ale to nieważne, że mnie krew zalewa, hehe. Nie, świruję, nie było tak źle, pomijając, że na kompie napisałabym dwa razy tyle. Buzia :kiss:

  • Somebody

    "Wrzuć go do nory, wieczorem rusza do obory" - te twoje rymy :lol2: Brawo że vi się udało wstawić  :cheers:

  • agnes1709

    @Somebody Ach, te rymy:D:kiss:

  • Indragor

    "Babol przywiesił się fonetycznie" :D
    Emotki w opowiadaniu? - Fuj!

  • agnes1709

    @Indragor Lubię emotki, a w tej części są bardzo pomocne ;)

  • Margerita

    łapka w górę Duygusiu nasza kochana wróć do nas

  • agnes1709

    @Margerita Dzięki, Mar ;)