Co w Lolowie piszczy cz. 8

Co w Lolowie piszczy cz. 8Na końcu, a raczej na początku regału, znajdowała się duża, elektroniczna, dotykowa tablica. Na ekranie widniało zielone kółeczko, a pod nim witał napis: „Wciśnij, a będzie Ci dane!”. Babolek niezwłocznie nacisnął ikonkę i w tym momencie wyświetliła się masa różnorakich logo. Stał jak słup, gapiąc się na obrazki, w końcu doszedł do wniosku, że wizerunek książki prawdopodobnie oznacza  wybór opowiadań, i tą właśnie ikonkę wcisnął typ. Tablica w okamgnieniu od góry do dołu zapełniła się tytułami, lecz Babolkowi nic to nie mówiło. Do jasnej, miała być wyszukiwarka ludzi, nie tytułów. Ja chcę Cukiereczka, a tu takiej nie ma. – Koleś zwiesił nos.
      – NA GÓRZE MASZ LUPKĘ… TAKI ZNACZEK! WIESZ, JAK WYGLĄDA LUPKA?! – krzyknęła ponownie Dygu, widząc, że facio któryś już dziś raz z kolei ma problem z najprostszym zadaniem.
      Babolek przytaknął głową, patrząc z góry na rozweseloną mieszkankę.
       – WIĘC WPISUJEMY, CZEGO SZUKAMY, I TYLE. UMIESZ TO ZROBIĆ?! – drwiła rozbawiona dziewczyna.
      Pismak już nie „dyskutował”, tylko wpisał „Cukiereczek”.  Na ekranie pojawiła się masa rzeczy, znów więc nie zatrybił.
      – POD LUPKĄ MASZ OPCJE, WCIŚNIJ: „PROFIL”! – darła się zniecierpliwiona nastolatka.
      Babolek starannie przeleciał wzrokiem, szukając owej zakładki. Nie chciał dalej brnąć w robienie z siebie idioty, wystarczająco się już wykazał. Jest! – Zapiał w myślach, widząc obrazek, a przy nim pseudonim czy też imię pisarki. Tego też nie wiedział. Zadowolony jak nigdy – że o mało mu nie stanął – kliknął w pierwszą z brzegu pracę, lecz wyświetlił się tylko gatunek powieści, nic więcej.
      – CZYTAJ INFORMACJĘ MIĘDZY OPISEM PROFILU, A TYTUŁAMI. NA GÓRZE, TROCHĘ PONIŻEJ ZDJĘCIA! – wrzasnęła Dygu.
      – AAA! – odkrzyknął Babolek i wlepił nos w ekran.
      „Parter, szuflada A7” – Wyczaił info. Wstydził się pytać, powtarzając więc pod nosem numer skrytki, ruszył na dół w poszukiwaniu autorki.
      – A KTO WYCZYŚCI TABLICĘ?! W BIBLIOTECE ZOSTAWIAMY PO SOBIE PORZĄDEK! – zagrzmiała rozgniewana nastolatka, wrócił więc do panelu.
      Znów się zablokował, lecz gdy po kilku (dłuuugich) chwilach udało mu się wreszcie znaleźć: „Wypad”, nacisnął czerwoną ikonkę i wielce z siebie dumny, teraz już na spokojnie opuścił piętro. Spojrzał na Dygu – miała dziwną minę. Zawstydzony odwrócił wzrok i ruszył wzdłuż regału. Zaraz się jednak zatrzymał, bo przez SKOMPLIKOWANY zabieg wyłączania tablicy, zapomniał oczywiście, jaki numer miała wyszukana szuflada. – Kurwa mać – warknął pod nosem i udając, że szuka cyfry, starał się sobie przypomnieć oznaczenie. To na pewno było A. – Wykombinował i zaczął od lewej, gdzie widniały te właśnie litery.
A1, A2, A3… – Nawijał podświadomie, leząc przed siebie, w końcu jego wzrok przykuło wypisane na przodzie skrytki, wielkie „Cukiereczek”. Odetchnął z ulgą.


Szperał i szperał, lecz autorka miała tak dużo rękopisów, że za cholerę nie mógł się zdecydować.
      – Polecam „Niebieski Tygrys”. – Usłyszał za plecami.  
      Poznał głos, więc nie spanikował.
      – Dzięki – mruknął, gapiąc się na Oczko jak cielę na malowane wrota.
      – Długo jeszcze będziesz tu mulił? – zapytała dziewczyna.
      – Nie wiem… Chwilę? – miauknął pismak.
      – Dobra, to pośpij… „chwilę”, a ja pójdę, pogadam z Dygu – oznajmiła Oczko i czym prędzej umknęła jak najdalej od faceta.
      Niebieski… niebieski… aaa, TYGRYS! – Podniecił się pisarzyna i tym razem prawidłowo zauważając, że opowieści ułożone są w kolejności alfabetycznej, dość szybko, jak na jego umysłowe preferencje, znalazł rękopis. Czytał zaledwie kilka minut, ale tak się wciągnął, że zupełnie zapomniał o czekającej na niego Dygu. Mijały kolejne minuty, lecz Babolek zupełnie odleciał, żyjąc już tylko czytaną właśnie historią.
      – Dobra, może już pójdziemy? Możesz spróbować wypożyczyć… jak Shisha się zgodzi – rzekła znienacka Dygu, pojawiając się obok zahipnotyzowanego kolesia.
      – TAK! – pisnął chłopina, podskoczywszy i klasnąwszy w dłonie; bardzo chciał zabrać powieść do domu.
      – Ok, to na razie odłożymy na miejsce, będziemy wychodzić, to zapytamy – rzekła dziewczyna, bez ceregieli odebrała mu rękopis i schowała do szuflady. – Idziemy.

agnes1709

opublikowała opowiadanie w kategorii przygoda i komediowe, użyła 731 słów i 4494 znaków, zaktualizowała 11 lip 2020.

8 komentarzy

 
  • kaszmir

    Strasznie Dygu niecierpliwa w stosunku Babolka. Są mniej lub bardziej pojętni ludziska. Dziennikarz zapomniał, po co tak naprawdę jest w tym Lolowie? Można jeszcze ukraść rękopis  :smiech2:

  • agnes1709

    @kaszmir O kurczę, wiesz, że o tym nie pomyślałam?:| Kapitalny pomysł, bardzo Pani dziękuję:kiss::D:D

  • kaszmir

    @agnes1709 dobrze Proszę Pani! :kiss:

  • Iga21

    Aż ciężko uwierzyć, że tacy tępi osobniki się trafiają.

  • agnes1709

    @Iga21 Są gorsi :lol2:

  • Gościu

    @Iga21 masz rację ciężko uwierzyć w te "tacy tępe"   :sciana:

  • Iga21

    @Gościu  widzę, że jedna literka Cię, aż tak zabolała.
    OCH BARDZO PRZEPRASZAM.  
    Już specjalnie dla Ciebie weszłam i poprawiłam ten, aż nad to haniebny błąd.

  • Margerita

    łapka ciężki orzech do zgryzienia masz babloku

  • agnes1709

    @Margerita Tak dużo jeszcze przed nim  :whip:

  • Pani123

    Ciężko ma ten Babolek, zamiast życzliwie pomóc drwią z niego, uśmiechając się pobłażliwie  do siebie za jego plecami. Tak jakby zapomnieli, że kiedyś też tu nowi byli i też wszystkiego nie wiedzieli... To, muszę przyznać, udało Ci się pokazać  znakomicie. Choć pewnie zamysł inny był.

  • agnes1709

    @Pani123 Zamysł był dokładnie taki. Ale nie drwią złośliwie (no, może troszeczkę), drwią, bo nie jest zbyt inteligentny :D Nie miało wyjść, że Lolowcy to złośliwcy, miało być, że Babol to :| ;)

  • Pani123

    @agnes1709 jak to tak drwić, że ktoś mniej inteligentny, czy to się godzi w takiej porządnej wiosce? a może by mu się spodobało tutaj i może by został na dłużej. I może by się nawet okazalo, że to całkiem spoko gość. A tak ? Spierdzieli czym prędzej gdzie pieprz rośnie i jeszcze złą famę po świecie rozniesie.  
    :D

  • agnes1709

    @Pani123 Ale gdyby wykazali się sercem, gdzie byłaby kategoria "komedia"?  Dla spokoju Twej duszy mogłabym napisać jedną taką część, ale po co? Nikt nie lubi mdłej strawy :D

  • agnes1709

    @Pani123 Choć w sumie na końcu może zostać, pisać powieści i zapychać górne półki :D

  • Pani123

    @agnes1709 pisz jak chcesz, a o moją duszę się nie martw, spokojna jest ostatnio jak mało kiedy :D Ja pisze tylko, jak ja to odbieram. Bo  trochę szkoda zeby ci nowi uciekali. i tak tu nudy na pudy  zwykle ;)  I koniec, już nie marudzę :D

  • agnes1709

    @Pani123 Nie sądzę, żeby uciekli, nie taki diabeł straszny... :lol2:

  • Pani123

    @agnes1709 diabeł jak diabeł ale te baby którymi się wysługuje.... :lol2:

  • agnes1709

    @Pani123 Oj, baby są nie do zdarcia :D

  • Somebody

    A już się bałam, że porzuciłaś ten projekt  :D Babolek jednak potrafi docenić wartość literatury... I atrakcyjnego awka  :przytul:  :lol2:

  • agnes1709

    @Somebody Jak mogę porzucić, skoro jeszcze Lolków trzeba wrzucić? :D

  • Somebody

    @agnes1709 A w tej części nikt nowy się nie pojawił... Czyżby w następnej?  <3

  • agnes1709

    @Somebody Zapewne tak;)

  • AnonimS

    Pisz dalej

  • agnes1709

    @AnonimS Jutro.

  • Indragor

    @agnes1709 A jak jutra nie będzie?

  • agnes1709

    @Indragor To nic nie stracimy, bo i nas nie będzie. Tylko będę żałować, że nie przyjęłam dziś tego zaproszenia na browar :D

  • AnonimS

    @agnes1709 żałuj "ruda” żałuj. Zaproszenia na browar, nigdy się nie odrzuca :lol2:

  • agnes1709

    @AnonimS Pogoda do bani.

  • AnonimS

    @agnes1709 fakt . Bulwarowo , butelkowa

  • Indragor

    @agnes1709 No i jutra nie ma. Znowu jest dzisiaj :(

  • agnes1709

    @Indragor :lol2:

  • AlexAthame

    Czasem kobieta musi podjąć męską  decyzję.Och gdzie te chłopy,  jak śpiewała pani Danuta  Rinn. Dygi sobie dobrze radzi  :yahoo:

  • agnes1709

    @AlexAthame Pyskata :D

  • Duygu

    Nasz dziennikarz zamiast się oswajać z nowym miejscem, to jeszcze bardziej się gubi i nie rozumie najprostszych rzeczy  :eek: Przynajmniej książki mu się podobają :lol2: Zatracił się biedak w pracy, czytając te wszystkie gówniane artykuły i kompletnie nie wiedział o istnieniu świetnych książek. Biedaczek, ale i głupol ogromny  :blee:

  • agnes1709

    @Duygu Tylko ciekawe, czy on te opowieści że zrozumieniem przeczyta:lol2:

  • Duygu

    @agnes1709 Haha, też prawda :D :lol2:

  • Indragor

    @agnes1709 Po którejś z kolei zacznie rozumieć ;)

  • agnes1709

    @Indragor Na swój sposób :lol2:

  • AlexAthame

    @Duygu  :smile: