Moje

8 MARCA

KOBIETKI, TE FAJNE I "NIEFAJNE" Z LOLA, I OGÓLNIE - WSZYSTKIM BABOM ŻYCZĘ NAJLEPSZEGO I JESZCZE LEPSZEJSZEGO!!! I ŻEBY FACET JAK NAJRZADZIEJ NAPINAŁ WAM ŻYŁKĘ (bo czasem musi, dość smutno żyć). :D Jak zawsze - pięć hangredów, więc... ***********************************************************************************************************************************************...

Suchy łeb

BASED ON TRUE STORY :( Otworzyłam Worda, i znów zawiesiłam, z pomysłami krucho, chęci się pozbyłam. Siedzę i się wkurwiam, mam dość tak się wgapiać, pusta kartka myśli moich nie chce łapać. Wredna, głupia suka, wena pierdolona, wciąż mi się buntuje, sucz znienawidzona. Czemu mi to robi? przecież pisać kocham, czemu przez tą swołocz, coraz częściej szloc...

Autodestrukcja – Schody do piekła

Tak, to ja, istnieję. Wiem, bo czuję, widzę, działam; chcę i potrzebuję, daję i czerpię... pragnę. Kocham i jestem kochana. Bezpieczna, spokojna, bez pesymizmu, bez lęku i fałszu, bez czających się zewsząd, złowrogich cieni, mających zamiary – przepiękny entourage, w całym swoim ”ja” niezakłócony, krystalicznie czysty i dobry… A teraz stoję, zatrzymałam się w miejscu, nieczynna. Bez...

Merry Xmas

************************************************************ SMACZNEJ STRAWY I NAPITKÓW (w wigilię alkoholu nie pijemy!); ZAROBIONEGO MIKOŁAJA (bo trzydzieste piąte skarpetki lub szalik nie są Wam zapewne do niczego potrzebne); WIELGACHNEJ CHOINKI (oby bez przypału za nielegalne ścięcie), RADOSNEJ PASTERKI (będzie już po północy i można aplikować procenty, więc musi być radośnie); SZCZĘ...

*Dlaczego?*

Dlaczego bez ustanku muszę zadawać sobie to pytanie: "DLACZEGO?”. Dlaczego zawsze jest tak, a nie inaczej? Dlaczego mimo, iż bardzo chcesz, nadal nie możesz? Dlaczego, gdy zaczynasz już myśleć, że coś się zmieniło, to okazuje się, że nie zmieniło się nic? Dlaczego wiecznie próbujesz TO naprawić, wyprostować, wyjaśnić, dowiedzieć się nawet: "dlaczego?”, a potem próbując TEMU wyt...

Kłamczucha

PRZEPRASZAM ZA WULGARYZMY - WSTAWIONE W CELU REALNIEJSZEGO PRZEKAZANIA WSZYSTKIEGO, CO NALEŻAŁO PRZEKAZAĆ :) Przychodzi Kłamczucha (pseudonim "Dobra Ściema Nie Jest Zła”) do lekarza. – Dzień dobry. Panie doktorze, od kilku dni mam problem z dotrzymywaniem słowa. Proszę mi przypisać jakieś leki z dobrej apteki. Oczywiście skłamała, (jakie kilka dni?). Kłamczucha nie mogła żyć ...

Puzzle

Życie to układanka, zagadka, niezliczona ilość elementów, różnego rodzaju miejsc, rzeczy, zdarzeń oraz ludzi. Myśli i emocji, tak samo tych dobrych, jak i tych złych, nie od razu jednak pasujących do siebie. Jest z Tobą od początku, od pierwszego dnia, na razie jednak nieukierunkowana, rozklekotana, bez określonego obrazu i sensu. Na środku tylko mała Ty i nic więcej, pusta przestrzeń...

Fałsz

Tyle cynizmu i wciąż rośnie. Zbłądziłam. Zgubiłam się w lesie zdziwienia i rozczarowania uległością istot, tym czynem litościwym, fałszywym, niecnym... Dla zaspokojenia czego? Dla zaspokojenia żądz, prymitywnego parcia na sławę, a z drugiej strony umiłowania, kłamliwego podniesienia na duchu, oczekiwania na rewanż, a niekiedy, lecz rzadko, po prostu ze szczerej sympatii. I po co to ws...

Ostatni etap

Smolista czerń. Kolejne ocknięcie się w kącie, tej godnej zaufania, wmontowanej w czeluści zła, wątłej namiastce azylu, nędznym skrawku swojego miejsca na ziemi. Otchłań – niegdyś bezpieczna i ciepła przystań, teraz odmęty niewiedzy, oczekiwania i lęku. Przesączona nienawiścią krypta, w której pokutujesz jeszcze za życia. Otulające samotnością, biało-szare ściany, zimna podłoga i butel...

Hipermarket

Kiedyś to opowiadanie zostało usunięte, ale doszłam do wniosku - a niech se będzie. WCHODZĘ i od razu przerażenie! "Co, do jasnej cholery, przecież jest poniedziałek!”. Patrzę na dziesiątki, setki... a gdzie tam – tysiące ludzi, wlokących się stadami w poszukiwaniu okazji. Ale po co, na co? Powinni być przecież w pracy. Aaaa... no tak, jak zwykle prym wiodą staruszkowie, ...

DO PRACY, RODACY!!!

Jak już wiecie, życie pisze najlepsze scenariusze, a więc pokrótce opowiem Wam, jak to się dziś wybrałam na rozmowę w sprawie pracy. Zakładowe "INICJAŁY" zostały zmienione na potrzeby owego filmu, każda zbieżność z rzeczywistymi jest zupełnie przypadkowa. Jednakże w razie wątpliwości zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania, bądź skonsultuj się z lekarzem lub far...

Chciała odejść...

Stała w środku ciemnego, gęstego lasu, oświetlanego przez widniejący w pełni księżyc, którego blask przedzierał się jedynie małymi, cienkimi strużkami, walcząc z masą rosnących wszędzie drzew i krzewów i usilnie próbując wydostać się spomiędzy nich. W okamgnieniu ogarnął ją strach. Nie wiedziała, co się dzieje, gdzie i dlaczego tu jest, zdrętwiała cała. Rozejrzała się w poszukiwaniu cz...

Julie

Siedziała sama… znowu. Dochodziła 18:00, a Roberta nie widać. Kolejny raz w piątkowy (choć będzie i to sobotni, i zapewne też niedzielny wieczór) wolał pójść, nachlać się z kumplami, niż spędzić czas z nią. Nie przeszkadzało mu nawet, że dziś właśnie minął dokładnie rok, od kiedy są razem. Dwudziestosiedmioletnia, ciemnowłosa Julie tkwiła na beżowej kanapie, tępo gapiąc się w czarny ek...

Sex Guard

GWOLI POINFORMOWANIA - ZAWIERA BRUTALNE I NIEPRZYZWOITE TREŚCI! Zjeżdżała windą z trzydziestego drugiego piętra, będąc dopiero na dwudziestym ósmym – dość stara, zdezelowana już winda, ruszała się ociężale, bujając się i charcząc nieprzyjemnie. Ubrana w morelową koszulkę na ramiączkach, ciemne, obcisłe, jeansowe biodrówki i ładne, czarne szpilki, trzydziestoletnia, długowłosa szat...