Nic nie pamiętam #91

Nic nie pamiętam #91O ile na początku rozmowy
Stączek czuł się jak u siebie o tyle  
informacja o kluczu sprawiła, że wyszedł
ze swojej strefy komfortu.

     - Wiedziałem, że to  były za łatwo
     zarobione cztery paki - powiedział  
     półgębkiem.

    - Jakaś spóźniona refleksja - zironizował
     Moduski. I już na poważnie. - Drogo jak
    za reklamówkę w której jest parę kartek.

    Przesłuchiwany podniósł wzrok.

     - Podszedł do mnie Guciu i mówi, że
    koło " Biedronki"
kręci się gostek i zaczepia  ludzi.
   Podeszliśmy do niego by go nauczyć  
   kultury a on mówi:

       - Panowie spokojnie.
          Nie chcemy problemów, prawda?
         Mam taki problem z mężem mojej
         kochanki.
        Co wam będę ściemniał, wyczaił nas.
        Zdążyłem zwiać ale zostawiłem w
        "Bonie" w skrytce kilka drobiazgów.

          - I za odzyskanie tych kilku drobiazgów
           zaoferował cztery papierki z wizerunkiem
          Jagiełly ? - komisarz popatrzył z kpiną.
           - Chyba jednak trzeba zadzwonić.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 170 słów i 936 znaków, zaktualizował 12 mar o 11:23.

Dodaj komentarz