Nic nie pamiętam #41

Nic nie pamiętam #41- Czekałaś?
        Jak to mam rozumieć?

  Patrycja słysząc taką odpowiedź
  instynktownie wyprostowała się  
odsuwając od siebie salaterkę z  
sałatką jakby dostała wstrząsu
anafilaktycznego.
  
  - Ależ nie denerwuj się Patrysiu.
    
  - Jeśli już to nie nerwy a zdziwienie
    o ile nie szok, że moja najlepsza
   przyjaciółka nie jest ze mną szczera.
  - Fejklówna żywo gestykulowała,
   deptając trawnik stąpając od prawa  
   do lewa. - Przecież wiesz, że liczę się
   z twoim zdaniem i bardzo je sobie  
  cenię.

  - I taki stan rzeczy ma prawo bytu
    tylko dlatego, że ja tego nie
    nadużywam - spokojnie wyjaśniła
    Dobosz. - Wiesz, że w naszych  
   zawodach liczy się intuicja. Ona mi
   podpowiadała, że to nie jest jeszcze  
  ten czas.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 131 słów i 720 znaków, zaktualizował 6 lut o 12:51.

1 komentarz

 
  • Bobywolf

    Co to znaczy " analfilaktyczny"? Czy to nie zbyt skomplikowane?

  • milegodnia

    @Bobywolf Ciężko się nawet wymawia, co nie?...No trudne
                             ale czasem usłyszę nowe słowo - dla mnie -
                              i by utrwalić wrzucam w tekst...
                             Teraz tyle osób nawet po truskawkach  
                              puchnie, że pomyślałem, że warto
                              je znać...
                              Dzięki za odwiedziny....swoją drogą
                               nie sądziłem, że mężczyznę zaciekawi
                               kryminał