Nic nie pamiętam #84

Nic nie pamiętam #84Wchodząc do "Bony", Moduski
zauważył czerwoną diodę, która  
zapulsowała nad drzwiami.
To spowodowało, że komisarz
poczuł nadzieję.

    -  Jak pan wie z mediów, szukamy    
    wszelkich informacji o poszkodowanej
  w kafejce.
   Z tego powodu chciałbym by udostępniono
  mi taśmę z monitoringu z siedemnastego  
  września.

    Facet po trzydziestce przyjrzał się odznace
po czym pokiwał głową by zaprzeczyć

   - Obawiam się, że to nie możliwe.
      Zapis jest tygodniowy po czym  
      nagrywa się ósmy dzień na ten
     pierwszy.

    Napisać, że funkcjonariusz był takim
  obrotem sprawy rozczarowany to nic
   nie napisać.

    - Powiem wprost, była tutaj.
     Tego feralnego dnia albo się tu zatrzymała
albo jedynie skorzystała z posiłku.
   Mamy prawo przypuszczać, że tu  
   wyznaczyła spotkanie z kimś kto
   był zameldowany.
   Stąd moje pytanie:
   - Czy kojarzy pan taką kobietę,
   pytanie o rezydenta, spotkanie?
    
    Gość z recepcji wykrzywił usta, co
  miało przypominać uśmiech.

   - Proszę pana, czy pan wie ile tu osób
   się przewinęło przez dwa tygodnie?
   Takich dziewczyn o kasztanowych włosach?
   Codziennie korzystają z restauracji, meldują się
   - odwrócił się i wskazał dłonią na ścianę -
   czy choćby tylko zostawiają coś na  
   przechowanie.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 206 słów i 1239 znaków, zaktualizował 6 mar o 12:34.

Dodaj komentarz