Nic nie pamiętam #148

Nic nie pamiętam #148Moduski, wstał i wolnym krokiem
ruszył w kierunku wyjścia.

     - Późno już a jeszcze muszę przejrzeć
kilka spraw.
Dziękuje za poświęcenie mi czasu i ...-  
odwrócił się do Fejkiel. która siedziała  
nie wiedząc czy ma dokończyć posiłek
czy odprowadzić nieproszonego gościa.
- Proszę mi wybaczyć ciekawość ale  
po prostu zachodzę w głowę jak taka  
kobieta, z taką empatią nie dopuszcza  
do siebie mężczyzny. Dlatego moja  
szczerość była prawie na pograniczu
bezczelności.

    Westchnął i widząc, że gospodyni  
nie zamierza nawet się odwrócić, pozdrowił
lekarkę.

    - Spokojnej nocy, pani doktor.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 106 słów i 620 znaków, zaktualizował 22 kwi o 16:07.

Dodaj komentarz