Nic nie pamiętam #69

Nic nie pamiętam #69Podkomisarz porozglądał się  
i przechylił w kierunku Patrycji by nieco
ciszej zakończyć.

     - Zaczynamy zwracać na siebie uwagę.
    Dlatego pozwoli pani, że ją poproszę  
      do swojego pokoju?
      A tam przedstawi mi pani powód  
     swojej wizyty.
      Zgadza się pani?

    - Oczywiście...- odpowiedziała i na
    szczęście powstrzymała się przed dodaniem:
    - Będzie mi miło.
     Zrugała się w myślach za taką nonszalancję  
      w końcu to posterunek policji a nie
      cukiernia " Słodki domek".

   - W takim razie zapraszam do swojej oazy
     spokoju.

     Moduski wskazał schody a drugą rękę
położył na plecach Patrycji.
Gdy go minęła poczuł zapach perfum, który
o dziwo mu się spodobał.
O dziwo bo sam nie używał woląc odświeżacze..

   Idąc za lekarką zauważył, że musi bardzo  
często przemieszczać się między piętrami,
ponieważ praktycznie nie patrzyła pod stopy.
Co przy szpilkach stanowiło wyzwanie gdy  
na  stopniu  stawia się kilka centymetrów  
    noska.

    Po wejściu do swojego miejsca pracy
zaproponował coś chłodnego i usadowiwszy
się na przeciwko przystąpił do rzeczy.

     - Pani doktor, czy coś panią niepokoi?

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 199 słów i 1125 znaków, zaktualizował 25 lut o 10:22.

Dodaj komentarz