Nic nie pamiętam #36

Nic nie pamiętam #36Lekarka przewróciła oczyma.

- Zostawmy te nieszczęsne majtki  
   w spokoju.
  Wiadomo jak przebiegła operacja?
  Jakie odniosła obrażenia?  

- Podobno od tego uderzenia w  
  głowę to wgniotło jej czaszkę i
  nastąpił ucisk, że tylko operacja
mogła ją uratować..
  
  Fejklówna przyłożyła wskazujący
palec do ust.

- To nie wygląda dobrze.
  Dlatego tak pilnie potrzebują kogoś
  z rodziny. Ktoś się odezwał?
   Trzeba zrobić jej zdjęcie.

    Dyżurna machnęła ręką.

   - Skąd i nikt się nie odezwie.
   Miała takie piękne długie, kręcone,
    kasztanowe loki. A teraz łysa i jeszcze  
   z tym limem. To znaczy z fioletowym
   obrzękiem pod okiem  - zrobiła grymas
  - nawet matka by nie poznała.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 131 słów i 686 znaków, zaktualizował 1 lut o 8:51.

Dodaj komentarz