Nic nie pamiętam #185

Nic nie pamiętam #185Nie jest pewna czy zdołała  
przekonać małżeństwo, że to ze  
wzruszenia poleciały jej łzy.
  
   To chyba wiek sprawia, że widzimy  
wszystko od złej strony. Stąd ich  
przypuszczenia i dosadnie pytania
czy aby jej nikt nie okradł albo, co
gorsza nie oszukał.

      Staruszka posunęła się w swej hipotezie  
do wręcz fantazji a na pewno zbyt  
dalekosiężnego wniosku.

      - Skarbie, a może panią wyrzucił mąż?
I pani nie wie, co ze sobą począć.

     Tak, po takim pierwszej konwersacji
w nowym miejscu, Nadzieja, nie mogła  
dłużej odwlekać powitania z panią Mileną.

    Ustronie Morskie, jest tak małą miejscowością,
że nie sposób nie znaleźć ulicy Akacjowej.
Co zaskoczyło dziewczynę, to odległość
do morza.

Była przygotowana na dosłowny widok
z okien błękitnej toni.
A okazało się, że trzeba pokonać z dwieście
metrów do uliczki za którą znajduje się dłuższy  
pasaż prowadzący do morza.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 165 słów i 914 znaków, zaktualizował 29 maj o 11:36.

Dodaj komentarz