Nic nie pamiętam #11

Nic nie pamiętam #11- Wiem, że podczas przesłuchań na komendzie
               nie chcesz by ci przeszkadzano.
                Ale jesteś w terenie, chłopie!
                
                Krajan przytrzymał Filipa za ramie gdy ten kierował się
                do wnętrza lokalu. Już spokojniejszym tonem dodał:
                
                 - Stary za wczorajszą noc obrywa od województwa  
                 i siadł za to na nas.
                  A tu jeszcze ta dyrektorka szpitala
                wydzwania, co kwadrans w sprawie tej dziewczyny.
                
                  Rozłożył ręce.
              
                - Co tu się stało?
               Ta kobieta twierdzi, że musieli ją operować bo miała  
               wgniecioną czaszkę jakby od jakiegoś szpikulca, dłuta.
                Nie wiedzą czy wyjdzie z tego a ta...- wstrzymał się od
                obrażania - mówi, że potrzeba jej danych i zgody
                najbliższych gdy zachodzi zagrożenie życia.
                
                     Popatrzył  z nadzieją na Moduski, który skierował
                 wzrok na kaloryfer.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 133 słów i 769 znaków, zaktualizował 9 sty o 20:17.

Dodaj komentarz