Nic nie pamiętam #12

Nic nie pamiętam #12Informacja ze szpitala diametralnie zmieniała sytuację.
          Miejsce upadku należało zabezpieczyć w razie najgorszego
            scenariusza.

                 Właścicielka jakby czytała w myślach porucznika  
          wypłynęła z zaplecza i wydała polecenie:
              
            - Karolina, zrób z tym porządek.
                A ja zapytam ile tak jeszcze będziemy sterczeli.

            Moduski zapobiegł tej czynności i poprosił o kwadrans
            po którym będą mogli opuścić kafejkę gdy jedna z pań
             zaczęła narzekać, że obiecała zastąpić córkę w opiece  
            nad jej wnuczką.
            
                Koledze zlecił spisać dane o sam przyjrzał się nieszczęsnemu
            kaloryferowi.
            Utrzymywał się na wpuszczonym w ścianie nagwintowanym pręcie.
            Ten wystawał z dwa centymetry między żeberkami a
            centralnie pod nim znajdowała się zastygająca już plama
            krwi.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 130 słów i 774 znaków, zaktualizował 10 sty o 17:19.

Dodaj komentarz