Nic nie pamiętam #85

Nic nie pamiętam #85- A co ludzie tu zostawiają, skoro
wynajmują pokój? - zdziwił się Moduski.

     Mężczyzna przechylił się przez kontuar.

     - To właśnie jest zaletą tego hotelu, że
można bez problemu zostawić wiadomość
swemu - mrugnął okiem - przyjacielowi  
bądź..hm..damie serca.

  Moduski pomyślał o bezcennej -  
przynajmniej dla dziewczyny - zawartości
reklamówki.

   - A mógłby pan sprawdzić, kto w tamtą
feralna środę korzystał ze skrytek?

    Mężczyzna przekrzywił głowę i popatrzył
z politowaniem na policjanta.

      - Panie komisarzu, ja pana proszę. - i  
już poważnie dodał. - Petent dostaje
kluczyk i to z wytłoczonym numerem -  
rozłożył ręce -  bez udzielania personaliów.

     - Czyli zdarza się, że przychodzi ktoś inny?

   - Bardzo często. - roześmiał się. - Raz
nawet zawitał tu taki Grzesiu Stączek ...

        - Bisziler? - nieco za głośno wyrwało
   się Filipowi, co skupiło na nim uwagę  
kilku gości z restauracji.

       - Też się zdziwiłem, że przez was  często
zatrzymywany gość, odbiera przesyłkę.

       - Czy to było w tym dniu?

   Recepcjonista zmrużył oczy.

    - A wie pan, że to mogło być w tym czasie.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 206 słów i 1124 znaków, zaktualizował 7 mar o 9:30.

Dodaj komentarz