Nic nie pamiętam #20

Nic nie pamiętam #20Dosłownie w ostatnim momencie dopadł
         na parkingu przyszpitalnym chirurga, który  
          przeprowadzał operację.
         Ten nie miał wiele do powiedzenia a na prośbę o
          niezwłocznym powiadomieniu o odzyskaniu  
         przytomności ten głęboko westchnął.

          - Panie poruczniku, przy takim urazie głowy  
        trzeba liczyć się z najgorszym. A jeśli
            - tu uniósł palec -
            powtarzam, jeśli powróci do jako takiej
         sprawności to z całym szacunkiem dla pańskiej
         profesji ale te kilka drobiazgów jakie straciła nie
         będą dla niej w żadnym wypadku stanowić  
           rekompensaty.
        Do widzenia - zakończył, kładąc walizkę na tylnym  
         siedzeniu.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 107 słów i 620 znaków, zaktualizował 18 sty o 10:32.

Dodaj komentarz