Nic nie pamiętam #108

Nic nie pamiętam #108- Idealne rozwiązanie.
      Po pierwsze - Moduski, wyciągnął
    kciuk przed siebie. -  Mało  
   kobiet w dowodzie ma to niewątpliwie  
   piękne imię, A więc raczej ciężko ci
będzie je przyswoić jako swoje.

    Po drugie, prawdopodobnie gdybyś  
   wybrała takie popularne jak choćby
     Kasia, to zastanawiałabyś się czy aby
    tak właśnie się nie nazywasz..
  A Nadzieja - Filip, wykrzywił usta, - Nie!  
   Będziesz je traktować bardziej jako ksywka.

   Pacjentka wyprostowała nogi i pokiwała
    głowa z niedowierzania.

     - Jest pan bardzo dziwnym  policjantem.
    Ubiera się pan do pracy jak na imprezę.
      Mówi jak po fakultecie z psychologii.

     Oficer głośno cmoknął i wstał ociężale.

    - Cóż, przykro mi, że nie wkomponowałem
      się w twoje ramy idealnego gliniarza..

     Sięgnął do kieszeni i wyciągnął wizytówkę.

      - Mam do ciebie prośbę..
      Gdybyś cokolwiek sobie przypomniała
      to proszę zadzwoń.  
     Nawet jeśli to wyda ci się mało istotne,
      podziel się tym ze mną.
      O każdej porze dnia czy nocy.

   - Nocy? - dziewczyna spojrzała sceptycznie.

    Komisarz pokiwał głowa z radosnym śmiechem.

     - Nie musisz się obawiać , nie ma szans
     by odebrała jakaś z frustrowana  niewiasta.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 207 słów i 1171 znaków, zaktualizował 24 mar o 17:31.

Dodaj komentarz