Nic nie pamiętam #33

Nic nie pamiętam #33Pani Jola nie była by sobą  
gdyby nie stworzyła własne imaginacje
dotyczące nie tylko otoczki zdarzenia  
ale i samej poszkodowanej.
  
            - Pani doktor, tego zbira nie  
interesował nikt inny. Czemu?  
- Nie oczekiwała odpowiedzi. -  
On był z nią umówiony na kasę za
narkotyki.
Po drugie, każdego takiego młodego  
w ciągu czterech godzin zidentyfikują.
A jej czemu przez telewizje próbują?
   - Właścicielka uniosła palec wskazujący..
-  Bo dziewczyna poszła w cug  
i nikt się do niej nie przyznaje, nawet
rodzina.

       - Pani Jolu, - młoda lekarka przerwała  
ten monolog - przecież rodzice pewnie  
pracują, jeśli ma rodzeństwo to zajęli się
swoimi sprawami. Proszę nie wyciągać
dalekosiężnych wniosków.

     Korpulentna szatynka pokiwała  
z politowaniem głową.

    - A widziała pani doktor kiedyś  
taką młodą dziewczynę by  
nie używała telefonu kilka godzin?
Nie była aktywna na facebooku czy
innych czatach i jej znajomych by
to nie zdziwiło? Nie skojarzyliby,  
że to ją napadli.

    - No nie pomyślałam o tym
  - przyznała Fejklówna.

   - No właśnie. Gdybym pani
nie znała i nie wiedziała jak  
pani zna się na swym fachu.
To pomyślałabym, że te studia
to zaliczone bo tatuś dobrze  
posmarował, albo - ostentacyjnie
z taksowała młodą lekarkę,  
zatrzymując wzrok na jej kobiecości
- za inne darmowe prezenty,

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 248 słów i 1330 znaków, zaktualizował 29 sty o 17:12.

Dodaj komentarz