Nic nie pamiętam #277

Nic nie pamiętam #277Nadzieja westchnęła z jednoczesnym
zaprzeczeniem głową..

   - Zrozumiałam aluzję. - uśmiechnęła się. -
Ale po części masz rację, mamy już chyba  
to w genach, że podejrzewamy innych o
złe intencje.

      Alek przechylił się przez stolik i z  
najwyższą powaga zapytał:

      - A ja, wydaję ci się bardziej szemrany
czy spoko gościem?

     - Dziewczyna dotknęła dłonią swego czoła.

    - Szemrany?
Alek, kto tak się wyraża?
  
    Mężczyznę taki obrót sprawy zaskoczył.
Wyprostował się i przez chwilę zastanawiał  
nad odpowiedzią.

     - No moja babcia.
  
     - Aaa! - młoda kobieta wydęła usta. -
   No tak, mogłam się domyślić, że taki  
rodzinny facet to i zachowa naleciałości
z domowych pieleszy.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 126 słów i 699 znaków, zaktualizował 4 wrz o 8:50.

Dodaj komentarz