Nic nie pamiętam #222

Nic nie pamiętam #222Fejkiel, zrobiła dziubek i zmrużyła oczy.

       - Nie do końca bym się z twoją tezą zgodziła,
ale z grzeczności nie zaprzeczę.

       - Mniejsza z tym - Moduski machnął ręką. -
Bardziej ciekawi mnie, co też czytałaś w łóżeczku  
od swego Romeo.
Jeśli to nie tajemnica, to zacytuj mi kilka zdań
pikantniejszej poezji.

    - I tu cię rozczaruję, detektywie.
   Jędrzej życzył mi spokojnego snu,  
  zachwalał zalety jutra, że to kolejny
dzień na szczęście i liczył,
że wszystko u mnie jest w porządku
  - rozłożyła dłonie i wpatrzyła się w twarz
komisarza. - Co? Rozczarowany.

    - Nie - Filip, oparł łokcie na blacie stolika
    i umościł swój podbródek między dłońmi.
   - Podejrzewam, że to było urocze, inaczej
    byś tego aż tak dobrze nie zapamiętała

     Patrycja spuściła oczy i bezwiednie zaczęła
bawić się pierścionkiem, zsuwając  
i zakładając  na palec.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 169 słów i 880 znaków, zaktualizował 5 lip o 10:08.

Dodaj komentarz