Nic nie pamiętam #178

Nic nie pamiętam #178To z pozoru niewinne spotkanie,
i opowieść Patrycji, kim ów osobnik
jest.
Sprawiły, że Nadzieja zaczęła  
rozważać możliwość wyjazdu z Kielc.

     - Wiesz, co Pati? - zaczęła swe dywagacje
w salonie, przy kubku kakao. - Jeśli tak
łatwo można wpaść na gościa, którego  
nie chce się widzieć...

       Ujęła kubek i nim upiła, trzymała  
przez dłuższą chwilę, ogrzewając dłonie.

       - To może rzeczywiście lepiej będzie
jak wyjadę nad morze?

      Lekarka pokiwała głową.

      - Też tak myślę.
     Nie chciałam ci tego sugerować w taki
  sposób ale kto wie czy ten człowiek
nie boi się, ze go rozpoznasz i..  

     - I nie napadnie jeszcze raz? -  
Przerwała młodsza.

    - Nie, nie - Fejkiel, zaprzeczyła pośpiesznie.
  - On zabrał, co go interesowało i jest zadowolony.
    On z Tobą nie ma porachunków.
     Gorzej, że nie wie, co ty wiesz.
     Jeśli jednak wyjedziesz to po kilku
   tygodniach wrócisz z dłuższymi włosami.
    Będziesz jakby incognito, nowa ty.
    Rozumiesz?

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 188 słów i 963 znaków, zaktualizował 22 maj o 8:11.

Dodaj komentarz