Nic nie pamiętam #187

Nic nie pamiętam #187ROZDZIAŁ   9


       Kobieta pełniła funkcję recepcjonistki
a zarazem była prawa ręką właścicielki.
Zaprowadziła ją na piętro i pokazała  
drzwi, po czym zostawiła.

    Nadzieja wciągnęła powietrze i zapukała
bardzo delikatnie.
Dłuższą chwile czekała, więc ponowiła  
czynność.

     - A co ty dziewczyno siły nie masz?
   - usłyszała na powitanie gdy drzwi się  
uchyliły i zobaczyła w nich szczupłą  
blondynkę. - Patrycja z trzy razy już
dzwoniła czy jesteś.
  Co ty wyprawiasz?
Mało jej problemów przez ciebie?

    Dziewczyna dopiero teraz przypomniała
sobie, że podczas pogawędki ze staruszkami
wyciszyła telefon.
To było jednak nic w porównaniu z surowymi
słowami od pani Franeczko.

   - Ma pani rację.
   Ze mną są same kłopoty, może lepiej
  jak sobie znajdę jakąś stancję.

   Młoda kobieta, poprawiła uchwyt walizki
i ruszyła w kierunku schodów.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 161 słów i 866 znaków, zaktualizował 31 maj o 17:11.

Dodaj komentarz