Nic nie pamiętam #183

Nic nie pamiętam #183W noc poprzedzającą wyjazd
spędziły prawie bezsennie.
Naszło je na wspominanie ostatnich  
tygodni, co w konsekwencji zaowocowało
zapewnieniami o bliskości.

Czyli można by rzec  - powtórka z rozrywki.

Na dworcu wyciągnęły telefony by  
strzelić sobie selfie.
Co dziwne, to Patrycja była bardziej  
rozkojarzona, co zauważyła Nadzieja.

    - Pati, powiem ci szczerze, że już
nie mogę się doczekać widoku morza
- mówiła filmując budynek dworca.
- Nagram całą podróż aż do samego
   powitania z twoją ciocią.
A później pierwsze kroki na molo
i zachód słońca, jak ta czerwona  
piłeczka zanurza się w toni na  
horyzoncie.

    Słysząc z wiszącego nad nimi  
megafonu zapowiedź autokaru do
Kołobrzegu, schowała telefon.

     - Nie martw się o mnie -
przytuliła się do lekarki.  - Kocham
cię, mój aniele i wybawco.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 152 słów i 827 znaków, zaktualizował 27 maj o 10:25.

Dodaj komentarz