Nic nie pamiętam #27

Nic nie pamiętam #27Dziś miała pacjentów od czternastej
                    tak więc miała więcej czasu  
                        by pobyć za ścianą.
                     Tata oglądał właśnie południowe wydanie tv
                     regionalnej gdy weszła z gorącym barszczem.

                        - Popatrz tylko - wstając z sofy wskazywał
                      na telewizor. - Nie da mu się wypowiedzieć
                      byśmy usłyszeli trochę faktów, tylko go
                      strofuje jak to policja źle wywiązuje się  
                       z obowiązków.

                                 Jadłacka była znana z takiego  
                   podejścia do sprawy.
                    Dla niej ona sama  była bohaterem, miała
                    błyszczeć jak po brokacie a rozmówca  
                   służył jako statysta.

                               Patrycja miała raz nagranie z nią  
                   w szpitalu. Miała opowiedzieć o
                  zaburzeniach pewnego nastolatka.
                   Redaktorka gdy ją zobaczyła nie kryła
                  rozczarowania.

                    - To pani jest tym psychiatrą? -  z taksowała
                      ją wzrokiem - spodziewałam się  
                      doświadczonego eksperta.

                       Powiedzieć, że się nie nie polubiły
                      to nic nie powiedzieć.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 163 słów i 872 znaków, zaktualizował 23 sty o 23:31.

Dodaj komentarz