Nic nie pamiętam #49

Nic nie pamiętam #49- Marian?  
       Przepraszam, że przez telefon
       ale ta niezidentyfikowana się  
      przebudziła. I tak jak się spodziewałem
      jest problem.

     -  No słyszę, Heniu, skoro nawet nie
      masz czasu podejść na drugie  
     piętro...

     Henryk Paszko,  podenerwowanym
      głosem przerwał swemu koledze.

   - Maniu, wybacz ale mam tu urwanie
    głowy a jeszcze z Naczelnej Izby  
    się zapowiedzieli...tak do dwunastki -
   wydał polecenie swojej stażystce. -
    
    Marian Drwięga, psycholog, słysząc
    że chirurg naprawdę jest przejęty  
   przeszedł do rzeczy.

    - Za trzy godziny, no powiedzmy  
     - zerknął na zegarek - koło
     piętnastej będę u Ciebie.

   Paszko westchnął.

  - Powiem wprost.  
   Pyta, czy była jej matka ale na  
   pytanie jak ma na imię ona lub
   matka rozbeczała się i nie umiem
   jej uspokoić.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 132 słów i 759 znaków, zaktualizował 12 lut o 7:45.

Dodaj komentarz