Nic nie pamiętam #39

Nic nie pamiętam #39Lekarkę tak rozbawiła ta
sytuacja, że w przypływie dobrego
samopoczucia po drodze zatrzymała  
aby kupić białe wino.

       Zajrzała dokładnie na pięć minut  
do taty i już siedząc przy sałatce
spoglądała na chowające się słońce
za pobliski las.

       Jak to zwykle bywa po chwili
rozbawienia przyszła refleksja czy  
aby taka stylizacja służy jej  
wizerunkowi.
Czy zmiana garderoby może wzbudzić  
większe zaufanie pacjentów?

   Wiedziała, że tylko jedne jedna osoba  
może jej doradzić.
Sięgnęła po telefon.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 96 słów i 516 znaków, zaktualizował 5 lut o 0:04.

Dodaj komentarz