Nic nie pamiętam #196

Nic nie pamiętam #196Po tej rozmowie w sali bilardowej
relacje kobiet jeszcze bardziej się  
zintensyfikowały.  
No ale nie mogło być inaczej po takim
wyznaniu Nadziei.

     Milena, która nie zwykła zastanawiać  
się nad treścią riposty, dodała.

     - Do tej pory miałam syna a od dziś
zyskałam córkę - wypuściła Nadzieję z  
objęć i spojrzała dziewczynie w oczy.  
- Zgadzasz, się być przyszywana córeczką?

    Nadzieja w pierwszej chwili przytaknęła
głową.
Po chwili dopiero gdy opanowała emocje,
podsumowała to co, ją spotkało.

     - Musiała stać się taka tragedia, żebym
poznała takie wspaniałe osoby jak  
Patrycja i pani. To wszystko...

    - Ej! Moja kochana - Milena przerwała
jej wynurzenia. - Zanim się rozkleisz,  
jedno sprostowanie. Jako moja córka
masz mi mówić po imieniu,
zrozumiano?

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 141 słów i 788 znaków, zaktualizował 9 cze o 11:14.

Dodaj komentarz