Nic nie pamiętam #68

Nic nie pamiętam #68- Przepraszam pani doktor za to
         że musiała pani czekać.
          Ale mimo, że nam zarzucają nieróbstwo
       to jednak od czasu do czasu musimy
       coś tam zrobić - Filip rozłożył ręce. -  
      W końcu za coś nam płacą.

     Delikatnie się uśmiechnął.
     Ale psychiatra tak była pochłonięta
      wewnętrznym monologiem, że tak nagłe
      przerwanie tego procesu zakłóciło jej
    percepcję kojarzenia faktów.

        Po chłodnym przyjęciu przez  
     posterunkowego nastawiła się, że do
     jednego z pokoi zostanie przyjęta z łaski
      a tu nastąpiło takie miłe zaskoczenie.

         Patrycja nie znała się na insygniach  
     policyjnych więc dwie gwiazdki nic jej
      nie zasugerowały,
       Bardziej twarz, która wydawała się  
       znajoma, ale skąd tego w tym  
     momencie nie była sobie w stanie  
       przypomnieć.

      - Czy pan porucznik Modulski?

      - Ach! Te moje maniery - oficer docisnął
       pięty i skinął głową - Filip Modulski,
       podkomisarz.  
        Ale przyznam się pani, że często mylę  
        się w tej nomenklaturze i przedstawiam
       się jako porucznik.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 181 słów i 994 znaków, zaktualizował 24 lut o 20:05.

Dodaj komentarz