Nic nie pamiętam #144

Nic nie pamiętam #144Patrycja, odłożyła telefon z odrazą.
Powód był oczywisty.
Nigdy nie miała przed Hanią tajemnic  
aż do dziś.
  
       - Przepraszam - usłyszała od Moduskiego,
który wychylił się z kuchni. - Mam nadzieję, że
to nie przeze mnie pani przyjaciółka Dobosz  
zakończyła rozmowę?

   Lekarce powiększyły się źrenice.

     - Skąd pan wie, że to ona?

     Komisarz, uśmiechnął się.

   - Pani doktor, do tego wystarczy poprzeglądać  
pani profil i pooglądać kanał na yt, by wiedzieć, że
jest tylko jedna Hanna, którą pani traktuje jak  
guru i to nie tylko w sprawach zawodowych.

       - Czy pan mnie inwigiluje?

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 111 słów i 603 znaków, zaktualizował 19 kwi o 17:09.

Dodaj komentarz