Nic nie pamiętam #244

Nic nie pamiętam #244Milena podchwyciła to spojrzenie
i jakby spodziewając się, kolejnych pytań,
wyłuszczyła swe przypuszczenia.

        - To, że Patrycja ma dyplom i przeczytała
tony prac naukowych na taką okoliczność -  
wskazała dłonią na Nadzieję. - To jedno.
Pamiętaj jednak, że zawsze pozostaje  
doświadczenie, które nabywa się wraz z
latami.
Nie bez kozery, przytaczamy słowa naszych
babć, które z kolei powielają zdania swoich
rodziców.
Teraz tego może nie doceniasz ale po sobie  
wiem, że negować tego nie można.

       - Wcale tego nie wykluczam a wręcz  
przeciwnie, możesz mieć rację bo rzeczywiście
miewam takie sny.

      Podeszły do jednej z fontann i dziewczyna  
jak każdego dnia zrobiła kolejną porcję zdjęć.

      - Mimo to, musze ci się do czegoś przyznać
- zaczęła Franeczko. - Cieszę się, że byłam  
nieposłuszna, dzięki temu, że uciekłam z domu  
jestem panią swego losu.

     - Uciekłaś z domu?

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 164 słów i 910 znaków, zaktualizował 23 lip o 17:24.

Dodaj komentarz